Kiciputek: Prawdziwe kobiety kontratakują

czwartek, 18 lutego 2016

Prawdziwe kobiety kontratakują


Znacie na pewno ten mem o tym, że prawdziwe kobiety mają krągłości. Jeżeli odwiedzaliście już wcześniej mojego bloga to wiecie też pewnie, jak bardzo mnie drażni i dlaczego. Pisałam już kilka razy o tym, że my, kobiety, nie powinnyśmy pozwalać szczuć się na siebie nawzajem. Z jednej strony rozumiem, że jest to pewnego rodzaju mechanizm obronny w świecie, który nieustannie obserwuje, komentuje i ocenia to, jak wyglądamy. Ale nie tędy droga. Gry w seksizm i mizoginię nie da się wygrać według ich zasad. Jedyne sensowne, co możemy zrobić, to odmówić w niej udziału. 

Więcej na ten temat pisałam na przykład w tej notce.


A dlaczego znowu się taplam w tym temacie? Jak zawsze, obwiniam internet. A konkretnie to cudo, na które ostatnio trafiłam:




Taki obrazek udostępniła na facebooku Harcerska Grupa Ratownicza Starachowice. Jest tak zły na tak wielu poziomach, że nawet nie wiem, od którego zacząć. Pomijając oczywisty, wstrętny skinny shaming i dyktowanie kobietom, jak powinny wyglądać, dochodzi ten creepy tekst o ratownikach. W jakiej chorej głowie zrodziła się myśl, że ratownik medyczny, udzielając pomocy rannej czy wręcz umierającej kobiecie, ma jakąś perwersyjną frajdę z oglądania jej nago? I jeszcze ocenia jej figurę? Naprawdę nie wiem. Ale sama idea jest równie smutna, jak straszna.

117 komentarzy:

  1. Ło matko chore to to ;/
    No i skoro nie mam tyłka, to mnie nikt nie uratuje, strach mieć wypadek... :'(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie tam jest napisane ze cie nie uratują ? I tak zakładają rękawiczki. A walentynki to czas kiedy się wysyła kartki z serduszkami i miłe uśmiechy. Facebook to też nie medium opiniodawcze a raczej miejsce na mniej poważne wpisy.

      Usuń
    2. Ale trzeba być poje__bana aby tak to zinterpretować. Zwykły obrazek,żart jakich tysiące, to co teraz wprowadzimy feministyczną cenzurę poprawności ? Już jedni próbują. Idź kobieto się lecz z tej nienawiści i obłędu !

      Usuń
  2. Myślę, że dobrze to wszystko ujęłaś.
    Komiksik zabawny, totalnie nie spodziewałem się jaszczurów z kosmosu.
    Krytyka tej grafiki o ratownikach na dole jest jak najbardziej uzasadniona, ale w tym temacie powiedziałaś już wszystko, więc już nic odkrywczego nie dodam. Również nie mogę się nadziwić, jak ktoś mógłby pomyśleć o tym w ten sposób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czym jest uzasadniona krytyka grafiki o ratownikach ? Chyba choroba psychiczna autorki blog. Bloga, dobre. Przepraszam innych blogerów, że takie osoby mają czelność nazywać się blogerami. Lepiej napisać niezrealizowana furiatka co nie ma pojęcia o ratowaniu ludzi. Baw sie kredkami dalej, to twój poziom, grubo poniżej kanalizacji ściekowej !

      Usuń
  3. Czy ma ktoś jakiś podkład na łuski? Ten z Hebe słabo trzyma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kryolan. Jak silny męski zarost przykrywa to na łuski też powinien być dobry :P

      Usuń
  4. Wyglądam jak bagietka, krągłości zero, czyli prawdziwą kobietą nie jestem. To może chociaż po wyrób kobietopodobny się kwalifikuję? Udzielą mi w razie czego pierwszej pomocy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psychicznej na pewno :) I nie obrzydzaj innym bagietek !

      Usuń
  5. Słowo daję, Kiciputku, ty chyba nie masz problemów, skoro oburzasz się o głupoty i małostki. A pamiętasz może, jak tego typu obrazki były wklejane z przesłaniem, że kobiety nie muszą się głodzić w celu osiągnięcia jakiegoś standardu piękna w wydaniu modelki, ponieważ mało komu to się podoba? Ale cóż, widzę, że gdy ktoś pragnie widzieć "seksizm" i "mizoginię" (czy w ogóle wiesz, co te określenia oznaczają?) to znajdzie je wszędzie. Co się tyczy drugiej części tego mema to jest to ewidentnie żart (nie wierzę, że takie coś trzeba tłumaczyć). Żarty mają to do siebie, że nie należy brać ich dosłownie. Ponadto jeśli ciebie nie śmieszy, zawsze możesz go - nie wiem - zignorować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowo daję, anonimie, ty chyba bardzo się nudzisz, skoro czytasz blogi ludzi, którzy nie znają się na żartach. Ale to miło z Twojej strony, że tak ładnie tłumaczysz "dlaczego oburza, skoro ma bawić?". Jak u Gombrowicza trochę :)

      Usuń
    2. No wiemy że żart, ale żart jest paskudny i możemy powiedzieć, że to paskudny żart. Jeśli nie podoba ci się wpis Kiciputka to zawsze możesz go - nie wiem - zignorować?

      Usuń
    3. Możliwie, że trochę. Moim głównym powodem pobytu tuja jednak jest fakt, że Kiciputka lubię, jako osobę i trochę smuci mnie fakt, że kupuje ideologie odstawiając racjonalizm, zmieniając się z wolna w feministkę krzyczącą "seksizm" na wszystko, co jej się nie spodoba. Liczę też skrycie, że odpowie mi pewnego dnia i faktami albo da mi nowy punkt widzenia, albo sama zyska perspektywę.

      Usuń
    4. Fakt, Kiciputek ma trochę za ostre zacięcie lewackie i miewa problem z szanowaniem cudzych poglądów (zwłaszcza tych konserwatywnych), ale tego typu plakaty są co najmniej niesmaczne. Najgorsze jest to, ze jeszcze się trafi taki smarkaty praktykant, który weźmie sobie ten tekst na poważnie! Wyobraź sobie- ty, albo twoja córka/ młodsza siostra/ matka/ inna bliska kobieta ulega wypadkowi i niezbędne jest wykonywanie uciśnięć na klatkę piersiową, by uratować życie tobie/ bliskiej kobiecie. W tym celu trzeba zdjąć/ rozerwać biustonosz, by działanie nie było zakłócane. A jakiś cham, zamiast ratować życie, będzie sobie macał piersi obcej kobiety, albo oceniał je w skali 1 do 10. Może jeszcze zapyta o zdanie drugiego kolegę ratownika? Trzeba pojąć granicę dobrego smaku.

      Usuń
    5. "nie masz poczucia humoru, bo oburza cię molestowanie i gwałt*". No kurwa, odkrył... nie wiem, co. Że mu ostatnia komórka mózgowa obumarła.

      *jeśli ratownik medyczny zamiast ratować czyjeś życie i zdrowie, pozwala sobie na jakieś seksualne zachowania, to to jest molestowanie i gwałt

      Usuń
    6. PS Nie rozumiem żartu, wytłumacz.

      Usuń
    7. Zignorować? Kiciputek? Wiesz do kogo mówisz? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Na szczęście nie mamy Sarkeesian ani odpowiedników Zoey w naszym kraju. No ale tutaj to przytaczam skrajności, które prezentują jak najbardziej negatywny obraz. Jestem pewien, że Kiciputek ich nie lubi, chyba że za kiepską i żałosną komedię jaką z siebie robią.

      Usuń
    8. Żart jest kiepski, nie ukrywam. Nie zamierzam go bronić. Acz po pierwsze - subiektywne wrażenia estetyczne nie są jeszcze ani gwałtem, ani molestowaniem. Po drugie - to, że ktoś użył niesmacznego żartu, nie znaczy, iż przesłanie (mające na celu zniechęcenie do niezdrowego głodzenia się w celu dorównania nieosiągalnych norm względnego "piękna") jest w istocie przejawem nienawiści wobec kobiet (bo to właśnie oznacza mizoginia) i ma na celu narzucenie standardów piękna i zawstydzenia tych, którzy się wyłamują.

      Usuń
    9. Żart prześwietny. Miejmy nadzieje, że ci nigdy nic nie stanie, a ratownik nie będzie gejem i nie stwierdzi, że nie będzie ratował takiego paszteta. Może wtedy coś do ciebie dotrze, bo na razie nie dociera.

      Usuń
    10. I ponownie:
      a) Żart nie powinien być brany dosłownie.
      b) Nigdzie nie jest napisane, że subiektywne wrażenia lub odczucia zapobiegną przedsięwzięciu. Chyba, że twoim problemem jest samo posiadanie własnych odczuć lub opinii. W takim wypadku obawiam się, że nie ma dla ciebie ratunku.

      Usuń
    11. Kłamstwo powtarzane sto razy staje się prawdą. Żart, który z pozoru "zabawnie" komentuje rzeczywistość - powtórzony sto razy - zaczyna być odbierany jako diagnoza rzeczywistości.

      Usuń
    12. Dalej się nie dowiedziałom, o co chodzi z tym żartem. Czekam. Skoro jest taki świetny i zabawny, to też chcę się pośmiać. Proszę mi wytłumaczyć.

      Usuń
  6. Prawdziwi mężczyźni mają mieć figurę jak Apollo, a nie jak worek puszek z piwem!... I 99.9% krytykujących odpada.
    Ale serio, jestem przerażony konceptem, że jakiemuś ratownikowi zależy na ,,przyjemności'' kiedy ktoś potrzebuje pomocy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawdziwi mężczyźni mają mieć figurę jak Apollo, a nie jak worek puszek z piwem!... I 99.9% krytykujących odpada.
    Ale serio, jestem przerażony konceptem, że jakiemuś ratownikowi zależy na ,,przyjemności'' kiedy ktoś potrzebuje pomocy.

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest kampania przeciwko anoreksji. KAMPANIA PRZECIWKO ANOREKSJI. To nie są żarty, Anonimowy, jeżeli ktoś zabiera się za takie kampanie, to powinien chociaż wiedzieć na czym ta choroba polega. W ogóle żartobliwa kampania przeciwko anoreksji to jest głupota, raczej z tą chorobą nie ma żartów a dziewczyny są na tyle przewrażliwione na swoim punkcie, że taki mem bardziej je urazi niż zmotywuje do zmiany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgodzę się. Humorystycznie można mówić o wszystkim, nawet o tragediach. Istnieje nawet cała spektrum żartów z kategorii czarnego humoru. Nie oznacza to, że wszystkie są w dobrym smaku. Nie twierdzę również, że ten jest. Uważam natomiast, że nazywanie tego seksizmem i wymyślanie nowych, głupich określeń jak "skinny shaming" nie tylko jest sporym wyolbrzymieniem, wywracaniem całego celu kampanii, Nagle, zamiast o walce z anoreksją, dyskusja toczy się "jak to wyrażanie własnych standardów na temat kobiecego piękna szkodzi i obraża kobiety".

      Usuń
    2. Skinny shaming nie jest ani nowym, ani głupim określeniem. Ośmieszanie i obrażanie chudych dziewczyn powinno być tak samo krytykowane jak i tych z krągłościami- nie wiem jak inaczej nazwać określenie "wytapetowanych kości". Raczej niczym humorystycznym, szczególnie gdy zdajemy sobie sprawę z tego, że odbiorcą może być zakompleksiona dziewczyna, która naturalnie nie może przytyć. O tragediach może i można mówić humorystycznie. Lepiej jednak by taki "humor" nie doprowadzał do nastąpienia kolejnych.

      I przykro mi, ale "wyrażanie własnych standardów na temat kobiecego piękna" i promowanie ich w kampanii mającej na celu walkę z czuciem się źle we własnym ciele jest co najmniej nie na miejscu.

      Usuń
    3. Tu, widzisz, się różnimy. Ja wychodzę z założenia, że ludzie powinni być otwarci na to, iż w świecie będzie tyle opinii co osobników; zamiast narzucać wszystkim jeden punkt widzenia, każdy powinien nauczyć się tolerancji dla innych - nawet tych niezgodnych z naszymi lub obraźliwych. Jesteśmy wolni i mamy prawo być kim chcemy. Nie powinniśmy traktować ludzi jak kruche skorupki. Ja na przestrzeni swojego życia nieraz byłem ośmieszany i obrażany. Za swój wygląd, zainteresowania, pochodzenie. Byłem też bardzo zakompleksionym dzieckiem. Lecz z perspektywy czasu nadal nie uważam, by nie mieli prawa do własnej opinii, lub też by trzeba mnie było bronić przed ich poznaniem.
      Humor nigdy nie doprowadza do tragedii. Gdyby jednak tak się stało, problem tkwiłby w osobniku, nie w humorze.

      I owszem, żart jest nie na miejscu. Jednak jeśli ktoś głodzi się, ponieważ uważa bycie jak najchudszym za jedyny właściwy obiektywny standard piękna, jedynym sposobem zniechęcenia go jest poprzez ukazanie, iż to ani jedyny, ani właściwy, ani obiektywny. No i nadal nie widać w tym ani seksizmu, ani mizogini.

      Usuń
    4. Opinii może być mnóstwo, ale różnorodne zdanie nie wyklucza kultury wypowiedzi.

      Usuń
    5. Yep. Ale mamy już określenie dla ludzi nie potrafiących zachować się kulturalnie. Nazywa się ich dupkami.

      Usuń
    6. Zamiast ratownika wstaw sobie ginekologa. I sprawdź czy "żart" nadal jest akceptowalny jeśli na Facebooku opublikuje go lekarz. Bo tak sobie myślę, że mógłby ponieść odpowiedzialność zawodową za takie "poczucie humoru". I mówię to z punktu widzenia potencjalnej "walentynki".

      Usuń
  9. Wytapetowany szkielet made my day. Analogicznie tworzy się powalony podział na "wytapetowane zdziry" vs "fajne, naturalne dziewczyny". Oczywiście zarówno w przypadku "prawdziwych kobiet" jak i "naturalnych dziewczyn" przykładem są modelki po obróbce graficznej, bez cellulitu czy przebarwień na skórze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo przeraża mnie podany w notce plakat. Ze względu na to, że jestem bardzo wstydliwą osobą zawsze rejestruję się do lekarek, nigdy lekarzy. Ostatnio musiałam mieć zrobione EKG i no nie było wyboru- musiałam iść do mężczyzny, całe szczęście lekarz był bardzo ostrożny i mimo tego że musiałam zdjąć stanik czułam się komfortowo bo kazał mi się odwrócić plecami do siebie- nie dość, że wykonał dobrze swoją pracę to jeszcze zachował się odpowiednio wobec mnie- jako pacjentki. Teraz się zastanawiam co by było gdyby zamiast takiego człowieka trafił mi się zboczeniec, który notabene jest opisany na plakacie? Czy ktokolwiek pomyślał, że dużo młodych dziewczyn ma bardzo delikatne uczucia i jednak bzika na punkcie swojej nagości?

    OdpowiedzUsuń
  11. Jako harcerka czuję wstyd za to, co Harcerska Grupa Ratownicza Starachowice opublikowała :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Tak trochę przykro :|

      Usuń
    2. Ja jestem harcerką i wiesz co ci powiem, w przeciwieństwie do ciebie poszywającej się pod harcerkę. W harcerstwie mamy dystans do wielu rzeczy, mamy różne gry i zabawy których nazw tu nie przytoczę i nikt z tego żadnej tragedii nie robi tylko czerpie z tych zabaw jak najwięcej nauki. Tylko idioci widza same najgorsze rzeczy ale to już taka narodowa przypadłość. Żal mi was i to bardzo.

      Usuń
    3. Harcerka się wstydzi żartu na fejsie. Proszę cię :) . Przestań podszywać się pod kogoś kim nie jesteś. Normalna harcerka zareaguje na takie coś śmiechem, albo to zleje. Co innego jakaś katolka co ja ksiądz zepsuła :) albo feministka, która została feministką bo jej nikt nawet kijem nie chciał dotknąć

      Usuń
    4. prawdziwe kobiety powinny...
      prawdziwe harcerki powinny...
      radośnie jak w chocholim tańcu :P

      Usuń
  12. Starachowice to stan umysłu.

    OdpowiedzUsuń
  13. A mnie się od razu przypomniała sytuacja kiedy ratownicy pojechali na szkolenie na Litwę i zgwałcili tam tłumaczkę która z nimi była :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie zapominajmy o tym, że mamy "wyglądać jak kobiety" dla tych mężczyzn-ratowników. Nie dla siebie. Dla mężczyzn.
    Przykre, że wciąż taki pogląd pokutuje, że naszym priorytetem jest podobać się innym.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie kumam dlaczego tak wiele osób zarzuca ci Kiciputku, że twoja krytyka oznacza, że nie szanujesz cudzego zdania. A co ma piernik do wiatraka? Jak widzę w czymś seksizm i to stwierdzam to nijak tym samym nie wyrażam braku szacunku dla odmiennego poglądu -wręcz przeciwnie: podejmując temat i dyskusję uznaję fakt istnienia innego poglądu. Nie szanować cudzego poglądu oznacza ten pogląd ignorować. Ale to tak na boku. Widzialam te memy również w nieco innych kontekstach i gdyby nie slowa: prawdziwa kobieta, powinna itd. to widzialabym w tym jedynie albo zawiść niezadowolinych z siebie kobiet albo apel organizacji zdrowotnych banujących niezdrowe wzorce dla młodocianych. Ten konkretnie mem jest fiu fiu jako kobiecy akt, a tak poza tym to do porzygania się. I nie rozumiem czemu laski ekscytują się niby powrotem do pseudo normalnej kobiecości, odchodzącej od mocno reklamowanego wzorca kobiety szczupłej, kiedy to, co pokazuje choćby ten fiu fiu akt i tak jest wyobrażeniem dla większości niedościgłym: no bo sorry, umówmy się, ile z nas wygląda tak zajebiście jak ta modelka na zdjęciu? Ja chyba dopiero po obróbce w fotoshopie. Czy te panie, które zwalczają "wytapetowane kości" naprawdę myślą, że ich grubsiejsze udka i wypływający z dżinsów brzuszek czyni z nich prawdziwe kobiety? Bo tak to na końcu wygląda - my Europejki mamy genetycznie zaprogramowane płaskodupia. Ale nie! Jak dopieprzę tej chudej lasce, to poczuję się jak Kim Kardashian i wreszcie będę mogła być z siebie dumna, że jednak odpuściłam sobie te siłownie. Drogie panie, same sobie w ten sposób stoimy na drodze do szczęścia. Zejdźta z łaski swojej z cudzych krągłości/kości (niepotrzebne skreślić) i pooglądajta lepiej jakiś film z Bradem Pittem (a, co! fajny z niego aktor przecież!).

    OdpowiedzUsuń
  17. To tak jakby zrobić kampanię przeciwko schizofrenii pod hasłem: "Psychiatra nie ma ochoty słuchać o twoich urojeniach".

    OdpowiedzUsuń
  18. oj tam oj tam... ratomach z siłki znaleźli fajne foto, dodali kilka literków i BUM! - google analitics wyskoczył w kosmos...
    swoją drogą to że chłopcy naoglądali się Bay(gey)Watch - to już inna sprawa...

    a i jeszcze jedno... kij z kształtami (miej wnętrze i patrzaj we wnętrze) ale zgadzam się z tą tapetą!!! to żadna frajda jak pod prysznicem spływa z kobiety gładź szpachlowa i atlas "klej ołkej" (miało być intymnie, fajnie a... wyszło jak zwykle...)
    Padabum Tszzzz :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgadzam się! Pisałam o tym kiedyś u siebie... O tym, jak jako szczupła byłam "pocieszeniem" dla tych krąglejszych, że nie mają mi czego zazdrościć.
    Teksty typu "co to za kobieta, której nie ma za co złapać" uważam za tak samo obraźliwe, jak "ale grubas". Nie chcę spamować, więc daj znać, jeśli chcesz to podeślę linka do całości.
    Pozdrawiam,
    Targetowa

    OdpowiedzUsuń
  20. Harcerze tacy po prostu są i tyle, spędziłem sporo lat w tym środowisku i nie napatrzyłem się na tolerancję

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiciputku chciałaś dobrze, a po komentarzach widać że wyszło inaczej. Że sobie przytoczę fragmenty niektórych:

    - Zakaz ratowania wieszaków, ratujemy tylko balasty!
    - laski postury kija od szczotki
    - Czy te panie, które zwalczają "wytapetowane kości" naprawdę myślą, że ich grubsiejsze udka i wypływający z dżinsów brzuszek czyni z nich prawdziwe kobiety? Bo tak to na końcu wygląda - my Europejki mamy genetycznie zaprogramowane płaskodupia. Ale nie! Jak dopieprzę tej chudej lasce, to poczuję się jak Kim Kardashian i wreszcie będę mogła być z siebie dumna, że jednak odpuściłam sobie te siłownie.
    (nie wcale to nie jest dowaleniem grubym, że one są zazdrośnice, szczują na inne i o zgrozo chcą poczuć prawdziwymi kobietami, bo wiadomo grube nieprawdziwe kobiety).

    Ludzie nauczcie się wreszcie.
    Prawdziwe kobiety mają krągłości i prawdziwe kobiety nie mają krągłości. Prawdziwe kobiety są chude, szczupłe, umięśnione i grube. Prawdziwe kobiety są wysokie, niskie i o średnim wzroście. Prawdziwe kobiety są blondynkami, rudymi, czarnymi albo łyse. Wszystkie kobiety są prawdziwe. Jak komuś nie podoba owa prawdziwość to niech sobie kupi sztuczną. Będzie idealna, tylko może jej ujść powietrze.
    W ogóle to olać zwroty typu: "prawdziwa kobieta/mężczyzna/Polak itp. to musi" , bo to ładowanie w jakieś kretyńskie stereotypy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest ta "gra w seksizm i mizoginię" o której Kiciputek -jedyny słuszny głos feminizmu - raczyła wspomnieć na początku.
      Zwykle jest tak że osoby najgłośniej tokujące o tolerancji nawet koło niej nie stały

      Usuń
  22. To ogólnie jest takie smutne. Często zapominam, że sporo kobiet jest takich, hmm, zawistnych. Mamy w pracy nową laskę od paru dni, już rzygać mi się chce od tego, ile się nasłuchałam, jaka brzydka, sztuczna, wytapetowana jak dziwka, że jej przywalisz, a pół tynku spadnie (aaa, Chryste!), że haharzal, po co ona nosi sztuczne rzęsy do pracy, boru, mam ochotę nimi potrząsnąć.
    Jak się nie malujesz, to o siebie nie dbasz, jak się malujesz bardziej niż "naturalnie", toś dziwka, jak jesteś chuda, to za chuda i bez krągłości, jak masz "krągłości", to zaraz niesmaczne wielkie cycki, jak nie farbujesz włosów, to mehh, banalne i nudne, jak farbujesz, to ci odcień nie pasuje i w ogóle ble, po co taki ładny naturalny odcień zmieniałaś - dżizas, ogólnie mam wrażenie, że wygrać się nie da.
    Post tak bardzo trafił w okres poirytowania, że musiałam sobie porantować :P.

    OdpowiedzUsuń
  23. Na wakacje byłam u chłopaka...mam astmę w pewnym momencie zabolało mnie płuco przez co straciłam przytomność... Obudziłam się już w szpitalu... Ratowniczka powiedziała mi co na mój temat mówił ratownik. Gdy ja mogłam nawet umrzeć on wyzywał mnie od słoni... Że po co on w ogóle ze mną jest, że przecież jest dużo "ładnych" kobiet... Ratownik miał gdzieś metr osiemdziesiąt i tak z 140 kg na pewno...i Sam nie mógł mnie nawet podnieść i dzwonił po straż by mu pomóc gdzie ratowniczka metr sześćdziesiąt robiła to bez problemu... Po części dzięki niemu dowiedziałam się jakim mój ex był debilem nie broniąc mnie niby bojąc się, że nie udzieli mi z tego powodu pomocy. Ratowniczka ponoć zgłosiła to komuś wyżej i mam nadzieję, że gość już tam nie pracuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wierzę w to, co przed chwilą przeczytałam. To brzmi jak koszmar, jakby zamieścić taką scenę w filmie, to każdy by orzekł, że jest przesadzona i niewiarygodna...

      Usuń
  24. Podejrzewam zamiar przyłączenia się do ruchu antyanorektycznego. Chcieli pomóc, a wyszło jak zwykle. Dobrymi chęciami piekło wybrukowane. Wrażliwości mają tyle co w parówce prawdziwego mięsa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest z jakiejś kampanii na stronie jakiejs grupy ruchu pomocy anorektyczkom, jakiś czas temu to nawet gdzieś polubiłemm były tam jeszcze memy z parasolka wystająca z za słupa i coś jeszcze. Zbierali wtedy kasę na operację bodajże nerek (może to był przeszczep) nie pamiętam dokładnie. Pamiętam że coś kasy wtedy uzbierali, ale czy wszystko nie pamiętam. A swoja droga dziwi mnie zbyt impulsywna reakcja wielu osób na tego mema. Jeden się śmieje z kawału o Żydach, inny z blondynek a inny o dresach. Więcej dystansu do życia, a wszystkim będzie się żyło lepiej, a więc bez spiny panie i panowie !

      Usuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kobiety powinny podobac sie same sobie. Duzo kobiet nie czuje sie dobrze w swoim ciele bo chca podobac sie mężczyzną
    Zapraszam do siebie
    http://wiki-chesteralka.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  27. Kobiety powinny podobac sie same sobie. Duzo kobiet nie czuje sie dobrze w swoim ciele bo chca podobac sie mężczyzną
    Zapraszam do siebie
    http://wiki-chesteralka.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  28. Na początek zaznaczę, że obrazek jest durny, i nie osiągnie absolutnie nic poza być może objawowym leczeniem kompleksów u ludzi z nadwagą.

    Kicuiputek, jako przykładowa feministka, dalej nie ogarnia pojęcia seksizm i mizoginia.

    Po pierwsze:
    seksizm oznacza dyskryminację jednej płci względem drugiej tylko z powodu płci właśnie. Jak ktoś mówi, że kobiety są głupie, a mężczyźni to świnie, to są to przykłady seksizmu. Mówienie, że ktoś powinien być taki a nie inny, o ile z pewnością jest przykładem zbigocenia i głupoty, to raczej seksizmem nie jest - chyba, że jest to mentalność typu "kobieta powinna o siebie dbać, a facet może się dowolnie zapuścić" - to jest seksizm.

    Po drugie:
    Mizoginia jest nienawiścią bądź silnym uprzedzeniem do kobiet. Jeżeli jednej grupie kobiet się dowala (szczupłym), a drugą wynosi się na piedestał, to znów - jest się bałwanem, ale z definicji nie jest się nienawistnym względem kobiet jako takich.

    Po trzecie:
    Jeżeli ktoś jest ruszany przez obrazki na internetach, i hipotetyczna nastolatka ma się załamać wewnętrznie po przeczytaniu takiego czegoś, to mamy tutaj dużo większy problem niż głupki robiące głupie obrazki i mające głupie opinie. Jeżeli ktoś jest w stanie zostać w jakikolwiek sposób zostać skrzywdzonym psychicznie przez anonimową opinię na internecie, to znaczy, że ma spore problemy i potrzebuje pomocy psychiatrycznej/psychologicznej. Bo przeżycie obrazka na internetach to raczej jedno z mniej wymagających wyzwań jakie postawi przed taką osobą życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z definicjami nie mogę się zgodzić... Bo czym, jeśli nie seksizmem, jest wymaganie od wszystkich kobiet, by były "prawdziwymi kobietami" (nieważne, jak się to pojęcie definiuje)? Autor obrazka wierzy w istnienie powinności i obowiązków związanych z byciem osobą płci żeńskiej. Uprzedmiotawia kobiety, wyrażając przekonanie, że istnieją głównie po to, by się podobać i coś jest z nimi nie tak, jeśli odbiegają od konkretnej wizji kobiety, którą sobie stworzył.

      Poza tym w każdej kulturze seksizm występuje pod dwiema postaciami: wrogiej i życzliwej. Życzliwy seksizm zarezerwowany jest dla kobiet zachowujących się zgodnie ze stereotypem, np. matek czy obiektów pożądania. Seksizm wrogi zaś odnosi się do tych, które odbiegają od narzucanej im roli. Mogą to być np. feministki lub kobiety, które w nosie mają z góry narzucone kanony urody i np. mają czelność nie głodzić się, choć mają nadwagę ("A ta gruba świnia jeszcze żre?").

      A co do trzeciego punktu: rodzimy się bez tych wszystkich durnych przekonań, ale jednak nasza osobowość w dość dużym stopniu kształtowana jest w drodze uczenia się. Jeśli wzrastamy otoczeni komunikatami mówiącymi, że nieodłącznym składnikiem sukcesu życiowego kobiety jest atrakcyjność fizyczna, a ta utożsamiana jest z konkretnym typem budowy ciała, siłą rzeczy je uwewnętrzniamy. Jedni w mniejszym, drudzy w większym stopniu - to już wynika z indywidualnych, w dużej mierze wrodzonych, różnic w psychice. Tutaj nie chodzi o jeden głupi obrazek, a raczej o ogrom, miliony przekazów, jakie otrzymujemy od wczesnego dzieciństwa. Na nieprawidłowe funkcjonowanie społeczne wskazywałby raczej zerowy wpływ takich rzeczy (taka osoba nie byłaby w stanie nauczyć się również pożytecznych zasad, np. mówiącej o tym, że nie należy krzywdzić innych ludzi albo wypróżniać się na środku ulicy). Załamanie wynika raczej z rozbieżności między tym, co uważamy za swoją powinność a stanem faktycznym. Struktura Ja dzieli się na Ja realne, Ja idealne i Ja powinnościowe. Ja idealne zawsze będzie nieco odbiegało od Ja realnego. Ale przekazy takie jak ten pokazany wyżej oddziałują raczej na kształt Ja powinnościowego. Innymi słowy - mamy poczuć, że taki wygląd jest naszym obowiązkiem, a jego osiągnięcie to kwestia moralności, dopasowania się do powszechnie panujących zasad. I tu pojawia się problem - jeśli nie jesteśmy w stanie sprostać tym wymaganiom, część z nas czuje się zła, wybrakowana.

      Usuń
    2. Cóż, ja pozostanę przy definicji seksizmu jako dyskryminacji jednej płci względem drugiej. Sarkanie na część populacji kobiet względem innej części populacji kobiet to według mnie nie seksizm, a zwykła głupota.
      Moje wyczulenie wynika z tego, że spotkałem się z najróżniejszymi ekstremalnymi opiniami na wydawałoby się nieszkodliwe części naszego życia. Np. otwieranie kobietom drzwi - spotkałem się z niejedną opinią, że to już praktycznie obraza majestatu. Jak ktoś nazywa coś takiego seksizmem, to ja się wypisuję.

      Co do trzeciego punktu, może jestem jakimś ubermenszem, ale zawsze miałem jakiś obraz swojego ciała które chciałem osiągnąć. Jak byłem młodszy nie miałem motywacji ani zapału, i nie winiłem nikogo poza sobą. Jak podrosłem i się ogarnąłem, zacząłem dążyć do tego co chciałem osiągnąć, i teraz jestem mniej więcej zadowolony.
      Tymczasem cały świat w okół mnie dostaje świra, bo ktoś otwarcie mówi, że według niego kobiety powinny być takie a srakie, a prawdziwy facet nie może nosić rurek. I okazuje się, że ludzie w okół mnie zamiast zignorować debili to słuchają ich opinii a potem mają jakieś wewnętrzne problemy.
      Nie wiem, może jestem niesprawiedliwy, może 50% społeczeństwa ma problemy psychiczne przez co rozstrzał między Ja realnym i Ja powinnościowym wpędza ich w totalne kompleksy, serio nie wiem. Ale wiem, że poglądy takie jak ten na obrazku głoszą ludzie głupi, których głupota jest nagłaśniana przez Internet jak przez megafon. A ludzie głupi charakteryzują się tym, że dyskusja z nimi jest najczęściej bezcelowa, a trafne argumenty nijak się ich nie imają. Dlatego nawet jeśli rzeczywiście jest tak, że nasze obecne społeczeństwo jest zdominowane przez ludzi o ego tak kruchym, że nie jest w stanie wytrzymać przewijających się obrazów szczupłych kobiet przetykanych krzyczeniem, że "facet nie pies" (co jest wierutną bzdurą rzecz jasna), to wydaje mi się, że zmiana opinii całego społeczeństwa, składającego się w zastraszającym procencie z głupków, nie jest wykonalnym planem.

      Usuń
    3. Ok, pozostań sobie przy błędnej definicji ;) Albo, wiem, mam pomysł! Doucz się w tematach, na które nie masz bladego pojęcia, zanim zaczniesz się na nie wypowiadać.

      Wiem, jestem arogancka. Ale spędziłam 5 lat, studiując te tematy. Wkurza mnie, kiedy ktoś, kto nie przeczytał nawet jednej książki na ten temat, próbuje ze mną dyskutować. Nie chodzi personalnie o Ciebie, choć opis pasuje.

      Jeśli jesteś taki superodporny i masz wiele rzeczy w dupie, to wspaniale. Ale to nie upoważnia Cię do poczucia wyższości nad tymi, których psychika ma nieco inną konstrukcję. Świat społeczny jest dość złożony. Masz siostrę, dziewczynę, córkę? Wyobraź sobie, że patrzysz, jak powoli umiera, wyniszcza samą siebie. I dowiadujesz się, że takie komunikaty miały na to duży wpływ. Tak, twoja córka umiera przez "głupich ludzi". Co robisz? Mam nadzieję, że jednak jesteś po ludzku na nich wkurzony, czujesz chęć walki z tego typu mechanizmami. Czy może myślisz sobie: "jest słaba i tępa, niech zdycha"? Łatwo jest ferować wyroki, jeśli pewnych rzeczy nie widziałeś na żywo.

      Więc może prościej, bardziej "codziennie". Nie wiem, czy masz na swoim koncie tego typu doświadczenia i obserwacje, ale pomyśl sobie o wszystkich kobietach, które:
      - nie potrafią cieszyć się seksem, wstydzą się uprawiać go przy zapalonym świetle
      - psują sobie wakacje, bo nie podobają się sobie w odkrytych ubraniach
      - używają wymówek, żeby nie iść z przyjaciółmi na basen, bo wstyd jest większy niż przyjemność
      - mają poczucie winy, kiedy pozwolą sobie zjeść coś pysznego i kalorycznego
      - płaczą, bo siebie nie akceptują, itd.
      Możesz myśleć, że to idiotki, słabe ogniwa itp. Ale gwarantuję ci, że przynajmniej jedna z tych rzeczy dotyczy jakiejś 3/4 (albo i więcej) znanych ci kobiet, twoich koleżanek. Trudno będzie Ci wczuć się w ich skórę, bo jesteś mężczyzną. Zostałeś inaczej wychowany, ukształtowany. Możesz nam tylko wierzyć na słowo - tak, to jest poważny problem.

      Usuń
    4. Anonimowy z 26 lutego 2016 01:00 - sorry ale jeśli chodzi o definicje (m.in. seksizmu) to Ratzing ma rację a ty nie. SJP PWN - seksizm «dyskryminacja osób płci przeciwnej»; SJP.pl - seksizm - dyskryminacja jednej z płci; wikipedia - seksizm - pogląd, że kobiety i mężczyźni nie są sobie równi lub że nie powinni posiadać równych praw.

      Jeśli się uczyłeś/aś "na te tematy" 5 lat i upierasz się, że właściwą jest definicja błędna to doradzałbym wizytę u neurologa ponieważ to świadczy o chorobliwie niedobrych zdolnościach kognitywnych. :(

      PS. Sprawdziłem też wikipedie angielską i francuską oraz britannicę angielską. Wszystkie potwierdzają definicję Ratzinga.

      PPS. Och, jeszcze ostatni akapit twojej wypowiedzi. Tak, kobiety generalnie mają problemy, mężczyźni też mają problemy. Ludzie mają problemy. Ale co z tego wynika?

      Usuń
    5. O jak kisnę, laska po jakiejś gównologii nawet nie zna pojęć, ale się wypowiada tak, jakby zjadła wszystkie rozumy na blogu panny od rysowania kotków, made my day xDDDDDDDDDDDDDDDDDD.

      Usuń
    6. Znam definicje i seksizmu i mizoginii i nie napisałam nic, co by stało z nimi w sprzeczności, więc możesz już przestać masturbować się swoją znajomością pojęć. I mógłbyś trochę poskromić swoje "xD" - jest rok 2016.

      Usuń
    7. Cóż, widzę, że Kiciputek i Anonim mają dostęp do innych słowników niż ja. Cóż. Choć zapewne ma to coś wspólnego z ogólną tendencją do zmiany definicji przez różne progresywne środowiska w zależności od potrzeby.

      Gratuluję Anonimowi doskonałej argumentacji pozamerytorycznej. Przeciwnicy szczepionek, tudzież zwolennicy epidemii jak preferuję ich nazywać, też często mówią - gdybyś miał dziecko które dostało autyzmu po szczepionce to inaczej byś śpiewał/a! Tego typu argumentacja jest bezużyteczna pochodząc zarówno od Ciebie, jak i od nich. Gdyby moja siostra/dziewczyna/córka miała problemy z psychiką, szukałbym dla nich pomocy u psychiatry/psychologa. Walka ze światem rzadko kiedy jest rozsądną decyzją i rzadko kiedy przynosi pożądane skutki.

      Mogłabyś też wstrzymać się z ocenianiem znanych mi kobiet - mam zadziwiająco dużą grupę psiapsiółek, i chociaż nie wszystkie znam na wylot, to Twoja gwarancja nijak mi do 3/4 z nich nie pasuje. Oczywiście Ty będziesz uważać, że one tak naprawdę takie są, tylko ja o tym nie wiem, ale z tym przekonaniem już nic nie jestem w stanie zrobić.

      Chciałbym też zauważyć, że udane samobójstwa są domeną mężczyzn, więc z męską psychiką też często coś jest nie tak, a mnie do strzelenia sobie w łeb wciąż jest całkiem daleko. I to, że niektórzy faceci targają się na swoje życie bo nie mogą znieść stresu, obowiązków, etc. nie oznacza, że dobrą metodą na zmianę tych statystyk jest przekształcanie otaczającej nas rzeczywistości - chodzi raczej o pracę z jednostkami.

      Poza tym, ostatnio czytuję sobie "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety". Bardzo poruszająca lektura. To co te kobiety przechodziły na wojnie jest naprawdę wstrząsające. Dlatego też wiedząc przez co kobiety są w stanie przejść, co przeżyć, i po czym mogą prowadzić w miarę spokojne życie - dziwię się jak bardzo kaleczą obecnie kobiety i mężczyzn rzeczy które w porównaniu do okropieństw wojny są niczym.

      Usuń
  29. To nie jest seksizm, to jest ciasnota umysłowa. Obrazek przygotowywali ludzie najprawdopodobniej dość młodzi, o relatywnie niskim poziomie empatii społecznej. Takich tekstów jest mnóstwo i dotyczą nie tylko kobiet. Główne nurty to:
    1) Prawdziwy facet powinien...
    2) Prawdziwa kobieta powinna...
    3) Prawdziwy patriota powinien...
    3) Jeśli nie robiłeś/miałeś... to miałeś kiepskie dzieciństwo.
    Pierwszego mitu zresztą sam padłem ofiarą, bo niestety jakieś dwa lata temu doczepiło się do mnie jakieś paskudztwo, w wyniku którego schudłem 14 kg (i BMI mi spadło do ok. 19). Ponieważ pomimo wieku wyglądam dość młodo (na ~18 lat), a zarostu nie mogę zapuścić, bo wyglądam wtedy jak nieopierzone pisklę, oczywiście stało się to przyczynkiem docinków, że tak facet nie ma prawa wyglądać, a nawet że jestem pedałem. Co ciekawe ten stereotyp jest jakoś szczególnie zakorzeniony w świadomości, bo nawet jeden gej się do mnie zaczął kiedyś przystawiać (na szczęście wyjaśniliśmy sobie w porę nieporozumienie i chyba można powiedzieć, że jesteśmy teraz kumplami). Swoją drogą mam niejasne wrażenie, że zdaniem wielu osób tu piszących powinienem go co najmniej pozwać za narażanie prywatnej strefy komfortu, a kto wie czy i nie molestowanie, bo ze dwa czy trzy razy zdarzyło mu się mnie dotknąć.

    Także wracając: to nie jest kwestia seksizmu, bo to dotyka wszystkich ludzi i wynika z chęci upraszczania dzisiejszej, skomplikowanej rzeczywistości (aż przytoczę tu cytat z "Misia": "Pan jesteś pijak. I złodziej. Bo każdy pijak to złodziej"). Z powodu uwarunkować płciowych na stereotypowe myślenie najbardziej podatni są jednak mężczyźni, bo mają większe trudności z myśleniem w kategoriach rozmytych. Dla przeciętnego mężczyzny istnieją (przynajmniej w pierwszej chwili, większość jednak korzysta w kluczowym momencie z tej właściwej głowy i reflektuje się) tylko dwa stany: czarny i biały, normalny i nienormalny, wzorcowy i od tego wzorca odbiegający.

    I na koniec osobna kwestia: to w założeniu miało być zabawne. W momencie, gdy zaczniemy cenzurować humor, świat nie stanie się piękniejszy, tylko jeszcze bardziej otwarty na przemoc i agresję. Nie idźmy tą drogą, nie idźmy drogą poprawności politycznej, bo ona nas zgubi. Nie zakazujmy myślenia, choćby i najbardziej idiotycznego. Tu mi się przypomina sprawa z prof. Hartmanem i hipotetycznymi związkami kazirodczymi, gdzie ukarano go za myślenie. Równolegle ukarano za myślenie członków poprzedniej komisji smoleńskiej (ew. hejterom komisji przypomnę tylko, że ci ludzie byli w niej za darmo, a co ktoś robi ze swoim czasem wolnym, to jego sprawa). Tych wszystkich ludzi straszono wydaleniem z uczelni, niektórych (chyba Hartmana i Rońdę) wywalono. To nie jest dobra droga, tylko średniowiecze. Zakaz myślenia.

    Ech... Miało być krótko, a wyszło jak zwykle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że wynika to z "chęci upraszczania dzisiejszej skomplikowanej rzeczywistości", nie oznacza, że nie jest seksizmem. Przeciwnie: stereotypy płciowe (prowadzące do dyskryminacji, czyli seksizmu) właśnie z tego wynikają. Podobnie jak rasizm, homofobia itp. Po prostu akurat te postawy są na tyle rozpowszechnione, że posiadają nazwy.

      A jeśli nie powinniśmy cenzurować humoru, to rozumiem, że np. obrazek opublikowany przez księdza, mówiący o tym, jak mają wyglądać ministranci, żeby księża "codziennie mieli Walentynki", też byłby OK?

      Usuń
    2. Och tak, cenzurujmy rzeczy. To jest najlepsza droga do powszechnego szczęścia.

      Przecież jeżeli nie będziemy ich cenzurować, to ktoś może się oburzyć, i co wtedy? Czy naprawdę jesteśmy gotowi ponieść tak wysoką cenę za wolność słowa? Czy naprawdę jesteśmy gotowi, żeby niektóre jednostki w naszym społeczeństwie był oburzone?

      Dlatego też powinniśmy ocenzurować niesmaczny humor. I związki homoseksualne. Nie, żebym miał coś przeciwko, ale hej, słuchaj, są tysiące ludzi których to oburza. Nie chcielibyśmy przecież, żeby ktoś był oburzony, prawda?

      Usuń
    3. Czcigodny Anonimie z 25 lutego 2016 04:40, pierw wspomnę taką ciekawostkę, że niektórych obraża wiele rzeczy (w szczególności przodują w tym wyznawcy wiary mojżeszowej i wszystkich opartych na jej korzeniu). Gdybyśmy chcieli dogodzić wszystkim musielibyśmy wprowadzić równość idealną (albo okulary filtrujące rzeczywistość do takowej.

      Co więcej humor pełni rolę pewnego wentyla bezpieczeństwa. Lepiej, żeby negatywne odczucia, których nie unikniemy, bo ludzie z zasady boją się tego, czego nie znają, znalazły ujście w humorze niż były wprowadzane w naturze. Wie o tym nawet Putin pozwalający na satyrę :)

      Skoro już sprowadziłeś rzecz do absurdu, z tym księdzem, to ja ten absurd wobec tego pociągnę. Wszakże lepiej jest, żeby ksiądz wklejał "śmieszne" obrazki (mnie tam takie coś nie śmieszy, ale są ludzie i pedofile :P) niż żeby zaczajał się na ministrantów w zakrystii. I to się odnosi do wszystkich tego typu kwestii/. Lepiej, żeby ktoś napisał "ciota w rurkach" na facebooku niż dał takiemu osobnikowi w mordę face to face.

      Oczywiście wiadomo, że humor i brak cenzury nie zlikwiduje przemocy całkowicie, bo zawsze znajdzie się statystyczny margines. Zresztą porównaj sobie ile jest pobić za orientację w Polsce i w Niemczech, gdzie się "hejt" tępi ze wszystkich sił... Na tym tle jesteśmy rajem dla gejów. Innych grup nie sprawdzałem, więc się w ich kwestii nie wypowiem, ale podejrzewam, że jest podobnie.

      Anonimowy z 25 lutego 2016 04:40

      Usuń
    4. Ech, z 24 lutego 2016 15:23 miało być

      Usuń
    5. Każdy może publikować w sieci każdą bzdurę, jaką sobie wymarzy, ale niestety działa to też w drugą stronę i każdy tę bzdurę może swobodnie skomentować - tak jak ja teraz. Gdzie tu cenzura? Równie dobrze ja mogę powiedzieć, że mnie cenzurujecie w tej chwili zabraniając mi komentować nieśmieszne obrazki z sieci.

      Krytyka to nie cenzura. Krytyka krytyki to też nie cenzura. Nie histeryzujmy.

      Usuń
    6. Ale tu nie chodzi o to, że ty krytykujesz, masz do tego pełne prawo, podobnie jak ktoś sobie może różne durne obrazki publikować. Sęk w tym, że chodzi o to, żeby tak zostało, a problemem głównie europejskim, ale nie tylko jest to, że pod płaszczykiem wolności, równości i czego tam jeszcze, do władz dochodzą osoby, które wolność i równość utożsamiają z zakazaniem wyrażania własnego zdania, bo ono kogoś obraża. Tylko tyle i aż tyle. Jakiekolwiek próby zrobienia w Polsce drugiej Szwecji budzą i będą budzić mój ostry sprzeciw.

      Anonim z 24 lutego 2016 15:23

      Usuń
    7. Kiciputku, ja nie wiem, może Tobie się inaczej ten post Anonima wyświetla, ale do ciężkiej cholery, rozmawiamy z Anonimem, który napisał/a wprost:

      "A jeśli nie powinniśmy cenzurować humoru, to rozumiem, że (...)"

      Także Anonim jest EWIDENTNIE zwolennikiem cenzury. Do tego piję ja i drugi Anonim. Tu właśnie jest chęć cenzury. Nikt nie nazywa krytyki cenzurą. To wymyśliłaś sobie sama na potrzeby dyskusji której nikt tu nie prowadzi.

      Usuń
    8. No dobra, widzę, że łapiemy się za słówka. Zapewniam Cię, że "EWIDENTNIE" nie jestem zwolenniczką cenzury. Użyłam kiepskiego sformułowania, tak to jest, kiedy się nie śpi po nocach, tylko bierze udział w totalnie jałowej dyskusji w komentarzach :>

      Zresztą, słowo "cenzura" po raz pierwszy pojawiło się tutaj: "I na koniec osobna kwestia: to w założeniu miało być zabawne. W momencie, gdy zaczniemy cenzurować humor, świat nie stanie się piękniejszy, tylko jeszcze bardziej otwarty na przemoc i agresję. Nie idźmy tą drogą, nie idźmy drogą poprawności politycznej, bo ona nas zgubi. Nie zakazujmy myślenia, choćby i najbardziej idiotycznego." To zdanie sugeruje, że autor odczytał sprzeciw Kiciputka wobec tego typu niesmacznych żartów jako chęć wprowadzenia cenzury.

      Mimo wszystko uważam, że są rzeczy, które możemy robić jako osoby prywatne, podpisujące się imieniem i nazwiskiem (lub pseudonimem), a które nie powinny znaleźć się na oficjalnych profilach pewnego typu organizacji lub urzędów. Gdyby jakiś Seba, przypadkowo będący ratownikiem, opublikował ten obrazek na swoim prywatnym profilu, który mogą oglądać tylko jego znajomi - trudno. Dla mnie mógłby nawet wytapetować nim swój pokój. Ale umieszczanie tego na oficjalnym profilu grupy ratowniczej uważam za niesmaczne i cieszę się, że znalazł się ktoś, kto przeprosił w imieniu ZHP.

      http://natemat.pl/173131,sprawnosc-molestowanie-seksualne-harcerze-usuneli-kompromitujacy-wpis-ale-problem-nie-zniknal

      Tak, skończyłam studia magisterskie na dobrej, państwowej uczelni. Nie, nie chwalę się, ale komentarze o "gównologii" uważam za żałosne i dziecinne. Zadziwia mnie tendencja internetowych komentatorów do deprecjonowania czyichś kompetencji i uznawania siebie za autorytet we wszystkich dziedzinach. A to, że definicja słownikowa jakiegoś pojęcia jest krótka i zwięzła, nie oznacza, że jest wyczerpująca i prowadzi do jego dobrego zrozumienia. To, co napisałam, w żaden sposób zresztą nie kłóci się z jakże lakoniczną notką, którą przytoczyliście. Są ludzie, którzy poświęcają całe życie na studiowanie i badanie jakiegoś zjawiska (nie mówię, że to o mnie, ale z pewnością o wielu z moich wykładowców lub autorów podręczników). Ale nie, macie rację, jedno zdanie z Wikipedii załatwia sprawę, dalsze zgłębianie tematu nie ma sensu i każdy, kto się tego podejmuje, zasługuje na wyśmianie przez Was, domorosłych specjalistów od wszystkiego.

      Kiciputku, podziwiam Cię bardzo i równie mocno Ci współczuję. Robisz fajne rzeczy, dzielisz się nimi ze światem, a później musisz użerać się z ludźmi, którym nudzi się na tyle, że pomimo tego, iż się im Twoja twórczość/ekspresja/poglądy nie podobają, niemal mieszkają na Twoim blogu i trollują do znudzenia. Mnie by chyba wysiadły nerwy, toteż swój udział w dyskusji uważam za zakończony. Szkoda na nią czasu, nie wydaje się do czegokolwiek prowadzić.

      Usuń
    9. Cóż, jeżeli Anonim tego nie przeczyta to trudno. Ale wciąż:

      "No dobra, widzę, że łapiemy się za słówka. Zapewniam Cię, że "EWIDENTNIE" nie jestem zwolenniczką cenzury. Użyłam kiepskiego sformułowania, tak to jest, kiedy się nie śpi po nocach, tylko bierze udział w totalnie jałowej dyskusji w komentarzach :>"

      To nie jest łapanie za słówka, to jest pisanie i czytanie ze zrozumieniem. Jak piszesz rzecz, która może być odczytana bez żadnego naciągania jako głos za cenzurą niesmacznego humoru, to potem zupełnie nie na miejscu jest zrzucanie winy na mnie, że bezczelnie czytam ze zrozumieniem błędnie sformułowane przez Ciebie zdanie. Ogarnij się.

      "Kiciputku, podziwiam Cię bardzo i równie mocno Ci współczuję. Robisz fajne rzeczy, dzielisz się nimi ze światem, a później musisz użerać się z ludźmi, którym nudzi się na tyle, że pomimo tego, iż się im Twoja twórczość/ekspresja/poglądy nie podobają, niemal mieszkają na Twoim blogu i trollują do znudzenia. Mnie by chyba wysiadły nerwy, toteż swój udział w dyskusji uważam za zakończony. Szkoda na nią czasu, nie wydaje się do czegokolwiek prowadzić."

      O, standardowe podejście - wszelka krytyka to trolling, słuchanie ludzi o odmiennym od mojego zdaniu to strata czasu, ja to pierdzielę - ciao! Widzisz, bardzo możliwe że jesteś właśnie z gatunku ludzi którzy uważają, że jedyne środowiska w których Twoja opinia jest powtarzana jak echo są warte uwagi, wszyscy pozostali to wróg/troll/oszołom - do wyboru do koloru. Te "trolle" niejednokrotnie chodzą po stronkach o odmiennych opiniach także z powodów takich jak poznanie opinii innych ludzi. Fakt, że często tak bywa, że opinie są najzwyczajniej w świecie głupie i robią z małych, nieistotnych tematów problemy na skalę całej Polski - wtedy rzeczywiście można odnieść wrażenie, że wchodzą tu tylko trollować. Ja osobiście bardzo rzadko komentuję rzeczy na zasadzie "tak tak, zgadzam się", dlatego też na blogu Kiciputka nie znajdzie się tego typu wpisów z mojej strony. W dyskusję wdaję się wtedy, kiedy jest o czym dyskutować - zgadzanie się ze sobą to nie dyskusja, to jest prawdziwie jałowa rozmowa.

      Usuń
  30. Cóż, moim zdaniem sexistowskie jest zdjecie... Nie mozna bylo pokazac ubranej kobiety? Czemu zawsze musi byc gołe dupsko? Ja, jako kobieta mam juz dosc wchodzenia na strony z memami czy fb bez obejscia sie zdjeciem pol nagiego/ nagiego dupskam, poniewaz widac ze to jest skierowane głównie do mezczyzn. Czemu internet nie moze byc unisex? Jakbym chciała popatrzec sobie na polnaga kobiete, weszłabym na odpowiednia strone. Poza tym, przez tego typu zdjecia kobiety czuja nad soba presje. Ja sama mam czesto ten problem, bo dla jednych jestem za gruba, dla drugich za chuda. Poza tym ile jest sprzecznosci? Tu promuja naturalnie wygladajace kobiety, a najwiecej lajkow na insta ma kobieta z pelnym makijazem... Moze w ogole zostanmy jaszczorkami skoro wszystko takie w nas złe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak masz dość to nie wchodź. Ktoś przywiązuje Cię do kompa i każe te rzeczy oglądać? Jak wiesz, jak to wygląda i wiesz, że Ci przeszkadza to co się torturujesz? Masochizm? W obecnych czasach ludzie mają dziwną opinię, że wszystko powinno być do nich dostosowane, a tak nigdy nie będzie - deal with it.

      Dla jednych jesteś za gruba, dla innych za chuda. Raz promuje się kobiety z makijażem, innym razem naturalne. Jezusicku, niesamowite, odkryłaś, że ludzie mają różne gusta! Brawo! Teraz już wiesz, że Internet to nie pojedynczy byt, tylko konglomeracja bardzo różnych ludzi o bardzo różnych gustach, co objawia się tym, że pojawiają się sprzeczne opinie. Ponadto, ludzie mają prawo do swojej opinii na Twój temat. I tak, każdy mijany przechodzeń który na Ciebie zerknie ocenia Twój wygląd zewnętrzny - kluczem do spokojnego życia jest zrozumienie tego, że te oceny nie są istotne ani dla nich, ani tym bardziej dla Ciebie. Albo zaakceptuj siebie jaką jesteś, albo wybierz sobie cel i do niego dąż, nie wyleczysz kompleksów poprzez kontrolowanie reszty populacji.

      Ja jako facet nie mam nic przeciwko pół nagiego dupska znienacka, pod warunkiem, że nie jest to coś podchodzące pod czyste porno. Z drugiej strony nie mam nic przeciwko półnagiemu facetowi, bo forma męskiego ciała też potrafi być piękna pod względem estetycznym. I widząc obrazy sportowców, modeli czy kulturystów nie buduje się we mnie jakaś schizma co do tego, jak powinienem wyglądać, bo wiem, że są kobiety które wolą facetów szczupłych, dobrze zbudowanych, a nawet takich co mają kilka kilo ekstra. Są też kobiety, które wolą kobiety. Żadna z tych rzeczy absolutnie nie wpływa na to jak wyglądam ja - mam swoją wizję na siebie i do niej dążę, jak komuś się nie podoba to trudno, jego święte prawo.

      Serio, ludzie, przestańcie tak bardzo kanałować swoje kompleksy na cały świat dookoła. Ja wiem, że wygodnie jest się tłumaczyć tym, że nastolatka zobaczy i będzie jej smutno, ale serio, nastolatki są rozchwiane emocjonalnie tak czy siak i do stanów pseudo maniakalno-depresyjnych może je popchnąć widok szczeniaczka. Ogarnijta się.

      Usuń
  31. Już kiedyś zauważyłem że Kociaputek (jak wiele jej podobnych) chce walczyć z mizoginią poprzez negację. Jest to mało skuteczna taktyka, przynajmniej moim zdaniem, gdyż większość ludzi reaguje na krytykę kontratakiem.
    A co jakby wykorzystać metody tej drugiej strony? Memy przenoszą idee wirusowo, bo ktoś polubi, inny udostępni, ktoś skopiuje. Więc gdyby skrzyknąć stado feministek i spamować jakimś pozytywnym ale neutralnym ideologicznie hasłem, można by wyprzeć tak głupie akcje jak ta przytoczona we wpisie. Przykład hasła: "Prawdziwy mężczyzna akceptuje kobietę taką jaka jest." albo żeby zastąpić niepożądany przekaz "Kobieta powinna zdrowo wyglądać/zdrowo się odżywiać/być dobrze odżywiona". Może się wam nie podobać rozróżnienie płci, ale chcemy wykorzystać istniejący szablon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Feministki na Twitterze non stop promują jakieś hasztagi. Niektóre rozsądne, inne typu #killallmen. Także ten.

      Usuń
  32. Ale za to kobiety mogą pisać, że prawdziwy mężczyzna musi koniecznie mieć kaloryfer, zrobioną klatę i wielkie bicepsy, i to nie jest seksizm. Facet ma być idealny i basta. :)

    Ktoś tu robi z logiki kobietę (sic!) lekkich obyczajów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panowie z mięśniem piwnym popierają przesłanie z obrazka ! Bo kochanego ciała nigdy nie za wiele :)

      Usuń
  33. Ale trzeba przyznać że większość ma beke z tego mema i nie szuka w nim żadnych podtekstów :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ja ten mem odbieram satyrycznie... pierwsze zdanie wykpiwa ludzi, którzy chcą narzucać kobietom "jedyny słuszny" wzorzec urody... drugi ironizuje na temat dość powszechnego zjawiska, polegającego na tym, że skłonni jesteśmy lepiej traktować osoby ładniejsze, niż brzydsze...
    ...
    to jest tak, jak z tą satyrą "o Ukrainkach" dawnego duetu WF... de facto jej ostrze było skierowane w buraków, którzy paskudnie traktują zatrudniane Ukrainki... ale dowcip był za trudny dla wielu i ubzdurali sobie, że chłopaki nabijają się z Ukrainek...
    ...
    omawiany mem i wspomniane powyżej żarty działają na podobnej zasadzie, nieco wykręconego humoru...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej bym tego nie napisała !

      Usuń
  35. Kociputku jak to jest że piszesz o moralności i tym co inni umieszczają w necie, krytykując ich, a sam ogłaszasz konkurs w którym jest do wygrania wibrator tylko dla Pań. Nie jest to przejaw obłudy i braku tolerancji ? Zmień nazwę profilu na Kocicipek. Artysta i wibrator, jestem tolerancyjna czasami jak mi mówią znajomi nawet za bardzo, ale pisząc o czyjejś idei lub jej braku zgubiłaś swoją. Za kasę niestety, a to jest jeszcze bardziej przykre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wibrator nie jest tylko dla Pań, a do wygrania jest także fleshlight dla Panów, więc możesz porzucić fochy i spokojnie wziąć udział w konkursie.

      Usuń
    2. Nie wierzyłem że zejdziesz tak nisko. Za co się sprzedałaś za komplet baterii do wibratora ? Kociocipku przestań pitolić o moralności i idź się sama pobawić tym wibratorem !

      Usuń
    3. Wynagrodzenie za komiksy przyjmuję w złotówkach oraz w satysfakcji z promowania zdrowego podejścia do seksualności i edukacji seksualnej.

      Już widzę te nagłówki: SZOK! Artyści przyjmują ZAPŁATĘ za wykonywaną pracę!!!

      Usuń
    4. Wspolczuje twojego otwartego podejcia dla seksualności jak ta panna na foci ci nie pasi. Ja do tej pory czuje obrzydzenie jak u jednej z dziewczyn po uchyleniu bluzki zobaczyłem slady po perspirancie od pasa aż po pache i zacieki z brudu. (sorry za brak znakow Pl, u nas nie ma :) )

      A artykul naprawde niskich lotow w porownaniu do grafik.

      Usuń
    5. Absolutnie nic nie mam do pani z foci i nic takiego nie napisałam. A podeniecanie się ciałem rannej kobiety przez ratownika mającego udzielać jej pomocy nie ma nic wspólnego ze zdrowym podejściem do seksualności i owszem, od takiego jej rozumienai chciałabym się trzymać jak najdalej.

      Usuń
    6. A gdzie tu jest cos o podniecaniu cialem rannej kobiety. Walentynki to zwyczaj przekazywania serdeczności. Kartek, słodyczy z serduszkiem, miłych gestow. A ty od razu o podniecaniu. Moze warto się zbadac, bo twoja reakcja jest dosc osobliwa.

      Usuń
    7. Proszę, skończ trollować, bo nie uwierzę, że twoim zdaniem ten obrazek jest o kartkach, słodyczach i miłych gestach.

      Usuń
    8. A ja nie wierze, ze obrazek az tak cie ruszyl. Pytanie tylko czy to jakas jednostka chorobowa czy bezczelne cwaniactwo i chodzilo o ruch na stronie z braku talentu do ciekawszych tematow ?

      Usuń
    9. Ja obstawiam cwaniactwo chorobowe podświadomie usprawiedliwiające brak własnego zdania !

      Usuń
  36. Anonimowy ma trochę racji. Albo piszesz o moralności i sama jej przestrzegasz, albo o tolerancji i tolerujesz poglądy innych. Do żartu o walentynkach, które polegają na miłych gestach (mnie też zbytnio on nie bawi) dodajesz jakieś głębsze treści o molestowaniu, a sama ostro reagujesz gdy komuś się nie podoba konkurs z seks shopem. Wielu osobom promowanie pornografii i gadżetów erotycznych kojarzy się z namawianiem do gwałtu. Każdy ma swoje skojarzenia nie dziw się więc takiej reakcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja reakcja była ostra? W jaki sposób? sprostowałam, że w konkursie oferujemy również gadżety dla panów (oraz, że wibratorów nie używają tylko kobiety).

      Nie mam pojęcia, co mam dalej odpowiedzieć, bo zarzut, że promowanie gadżetów erotycznych to namawianie do gwałtu nie nadaje się po prostu do skomentowania.

      Usuń
    2. A głupi żart z demota o walentynkach, namawia do nie udzielania pomocy lub do molestowania ? Przeczytaj swój artykuł !

      Usuń
    3. No czytam i nie ma w nim ani słowa ani o nieudzielaniu pomocy ani o molestowaniu.

      Usuń
    4. A ja czytam, ogladam demot i nie widze nic o nie ratowaniu i o molestowaniu. Ocniajac innych wedlug siebie sama jestes tak oceniana. Chcialas blysnac i co :)

      Usuń
  37. Z satyry robisz waćpanna wielkie mecyje. Zostań przy rysowaniu bo ocenianie innych jak sam spłycasz sztukę do seks shopa jest słabe i to bardzo. No cóż może z tym rysowaniem, też ci słabiej idzie bo sięgasz do negacji innych. Fajne tu ktoś napisał że jak chcesz coś promować promuj to pozytywnie, a nie podpieraj swojego watpliwego talentu pisarskiego gołą dupą i wibratorkiem w prezencie ! Pokaż że ty jesteś lepsza, a nie inni gorsi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Satyra może być lepsza lub gorsza. Na blogu można skrytykować tę gorszą, prawda? Też przecież możesz krytykować gorsze notki, a nawet - jak czynisz - lepsze, bo masz akurat taki humor. Potem jakieś kłamstewka o spłycaniu sztuki, niejasny fragment o "negacji innych", atak osobisty o wątpliwym talencie, nieprawda o podpieraniu dupą.

      :) Ale tak, jesteś gorszy. No nie przeskoczysz.

      Usuń
  38. bardzo ciekawy blog.. inny od wszystkich :)
    Zapraszam również do mnie
    http://bythewaynd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początek spoko i z pomysłem a potem kicha ! Tak samo jak z tym. Niedługo będzie o cenach w biedronce i reklamach na Polsacie :(

      Usuń
  39. Publikacja tego plakatu na grupie harcerskiej nie powinna mieć miejsca, ale na miłość boską, tworzą ją przede wszystkim dzieci, które nie są zawsze taktowne, i nie przewidują wszystkich konsekwencji swoich działań, bo... są dziećmi. A według mnie sam napis nie jest taki całkowicie okrutny, zły i podły. Jasne, tekst o walentynkach dla ratownika jest suchy i nie na miejscu. A ten cały ruch społecznofacebookowy o tym, że kobiety mają krągłości stanowi przeciwwagę dla wyidealizowanych i zretuszowanych modelek promowanych w mediach. Ile kobiet ma kompleksy na punkcie zbyt dużej wagi? To lansowanie krągłych kobiet ma za zadanie podkreślić,że każda kobieta może czuć się atrakcyjnie. Kobieta z krągłościami nie oznacza tak na prawdę pulchnej kobiety w sensie stricte. Interpretacja może być znacznie szersza. "Krągła" jest synonimem kobiety przeciętnej, mającej słabe i mocne strony, która nie zawsze musi wyglądać jak z żurnala. I chyba większość osób czuje jaki jest wydźwięk tego obrazka. Całkowicie popieram walkę z seksizmem, jestem feministką, ale drażni mnie zbyt dosłowna interpretacja takich na przykład obrazków, które nie są jednoznacznie złe i krzywdzące, bo niosą też dobre przesłanie o akceptacji swojego ciała.
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
  40. I o co tyle hałasu. Droga autorko już nie masz o czym pisać. Wejdź na pierwsza stronę onetu czy i innych opiniotwórczych portali zobaczysz dużo więcej. Nadmierna eksponowanie jednego z tysięcy żartów nie wpłynie na tolerancję czy zrozumienie tematu a co najwyżej pokaże nas feministki jako bezmózgie zacięte w sobie i swych jedynie słusznych poglądach babska oderwane od rzeczywistości.

    Pozdrawiam i życzę rozsądniejszego doboru treści bloga.
    Ania rozmiar 42 wielokrotnie będąca synonimem tej mniej atrakcyjniejszej, na tle koleżanek i w ich mniemaniu w rozmiarze (wieszaka) nr 36 !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z okazji Dnia Kobiet mam nadzieję że nikt tak nie będzie poniżał kobiet jak autorka tego bloga. Ogarnij się. Skupienie na jednym obrazku czy głupiej przyśpiewce przy oglądaniu meczu to nie walka z seksizmem. Czasami dystans i uśmiech potrafi zdziałać więcej. Mnie obraża twój obrazek bo akurat mam poparzone kawałek ciała. I co ciekawe częściej faceci są w tej sprawie bardziej tolerancyjni. Więcej radości z życia wszystkim życzę !

      Usuń
  41. Z igły widły, z piz.y glizdy. Ja pierdziele, ale jesteście porąbani. Kicicipicikopulutku weź się ogarnij, co ty sobą reprezentujesz powielając takie gnioty, psujesz tylko szyki, tym którzy próbują coś robić a takimi wpisami znajdujesz nam nowych wrogów zamiast sojuszników. ZENADA !

    OdpowiedzUsuń
  42. Zajebista fota, z zajebistą kobieta a nie jakimś nadmiernie wychudzonym wieszakiem. Ja tu nie widzę nic złego. Bardzo fajny żart. Szkoda że autorka artykułu zachowała się jak niedymana lesba ! Żal to mało powiedziane ! Od razu widać że nie ma o czym pisać no chyba że weźmie się za miliony grafik z netu dzięki którym życie choć na chwilę staje się weselsze. Na początek proponuję żeby wzięła się za grafike z hasłem "Nic tak ci dnia nie zjebie jak brak kawy" Tam też jest goła babka w nocnej koszuli wiszącej na tłustej dupie, przemoc z piorunami i uciekające dziecko. No będzie o czym pisać !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żal ? Niedymana lesba ? Co to w morde jeża jest gimbaza ? Zastanów się chwilę zanim coś napiszesz , krytyka krytyką ale obrażanie blogerki bynajmniej niczego nie załatwi a tylko pokaże twoj rozwój emocjonalny (czy też jego brak) :/ .

      Usuń
    2. To nie krytyka to pogląd ! Jak się wyraża jakiś pogląd oburzając się czymś co innych śmieszy udając oburzenie to trzeba się liczyć na reakcję ze strony tych co mają inne zdanie niż autorka. I nie ma się co oburzać że ratownicy oznaczeni w wypowiedzi autorki mogą się wkurwić i ocenić autorke jak im ślina na język przyniesie. Ponoć zdaniem autorki kazdy ma prawo wyrażac swoją opinię. Jestem ratownikiem od 14 lat pracującym w zawodzie, czasami po 24 godziny na dobę, żeby utrzymać rodzinę w tym dziwnym kraju. Mnie i moich kolegów śmieszył i śmieszy ten ten tekst. Bo czasem potrzebujemy jakoś odreagować. Z drugiej strony jak czytaliśmy interpretacje autorki wmawiającej ze ratownicy czerpią jakąś satysfakcję z dotykania poszkodowanych to większość z nas z chęcią dałoby po mordzie każdemu kto tak myśli. U nas każdy człowiek traktowany jest tak jak powinien. Nawet "niedymana lesba" ktora to napisał. Każdy z nas by jej pomógł nawet wiedząc że to ona jest autorka takiego szmatławca ! Pozostałym niezrealizowanym przydupasom wchodzącym bez mydła w posrane dupsko autorki życzymy opamiętania i pokuszenie się kiedyś na wyrobienie sobie własnej opinii zanim się coś na kogoś napiszę.

      Usuń
  43. Jak ja uwielbiam ten ból dupy po wpisie feminazistki :3 . Wracając do tematu za młodu jako grubokościsty dzieciak opływałem w komentarzach (negatywnych oczywiście) o moim wyglądzie a jednak nigdy jakoś mi to nie przeszkadzało. Ludzie się różnią, są wyjątkowi i niepowtarzalni co moim zdaniem jest piękne, a świat gdzie każdy ma to samo zdanie a wolność wypowiedzi nie istnieje byłby zwyczajnie nudny i szary :,( . A racja no i jeszcze ten mem jak już się tu inni wypowiadali jest to satyra z kategorii "czarny chumor" nie każdy ją lubi czy rozumie ale są tacy których to bawi i nie mam zamiaru ich piętnować z tego powodu. Lubiłem odwiedzać ten blog ale niestety ostatnio aż strach tu zaglądać :( . Mam szczerą nadzieję kiciputku że kiedyś jeszcze wrócą tamte dni :) . A i spokojnych świąt życzę tobie i wszystkim udzielającym się na tym blogu :3 .

    OdpowiedzUsuń
  44. Hej, czytam Twojego bloga już od długiego czasu i dziękuję za to, że piszesz. Wiele razy żałowałam, że nie umiem wyrażać swoich poglądów i komentarzy w formie innej niż przydługich narzekających tekstów, przez co odbiór moich wynurzeń jest bliski zeru. Grafika czy komiks nadają się do przyciągania uwagi o wiele bardziej, zwłaszcza że w świecie internetowo komiksiarskim, który w Polsce śledzę mniej więcej 15 lat, jest zdecydowana przewaga "tradycjonalistycznego" spojrzenia na rzeczywistość. Może kiedyś humorystyczne portale i komiksy bywały mniej wredne, może ja bywałam mniej wyczulona - w każdym razie nie potrafię dziś znieść wielu tzw. rozrywkowych treści (od demotywatorów, przez JM po komiksiarzy zaangażowanych w kucprawdę). Dzięki, chapeau bas, kontynuuj. Nie czuję się tak bardzo dziwakiem, wiedząc że jest nas więcej :-).

    OdpowiedzUsuń
  45. Wyrażam najszczersze wyrazy współczucia Autorce z powodu odbywającego się w tym wątechq Dorocznego Zjazdu Ludzi z Bólem Dupy.

    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  46. Największy ból dupy miała chyba sama autorka tego pseudo bloga bo jeden obrazek miał większy zasięg niż wszystkie jej badziewne wpisy razem wzięte razem z komentarzami, które sama sobie wstawiała :)

    Następnym razem popracuj przynajmniej nad zmianą IP komputera.

    OdpowiedzUsuń
  47. Czytając parę wspisów na blogu mam pewien problem, z jednej strony zgadzam się, że tworzenie podziałów na lepszych/gorszych ludzi jest paskudne, że molestowanie innych ludzi jest złe itd. ale z drugiej strony nie jestem odbiorcą tych treści, bo mowa tu o jedności kobiet. Problem w tym, że dlaczego podział wyznacza płeć, czy dwóch ludzi z tego samego podwórka łączy mniej niż dwóch ludzi z końca świata, którzy mają tą samą płeć, dlaczego to kobiety powinny trzymać się razem. Tworzy to jakiś front przeciw drugiej grupie - mężczyznom, a także przeświadczenie o tym, że coś należy piętnować, nie ze względu na idiotyzm, a na to, że godzi w dobro grupy, a boli to, bo nie zwraca się uwagi na zjawisko, a kogo dotyczy. Nie ważne, że pobicie, ważne czy została pobita kobieta (bez pytania, kto był silniejszy) i wiele innych rzeczy. Nie jest to narzekanie faceta na złe baby, bo co za różnica, która strona jabłka pleśnieje, jak całe jabłko jest przez to zepsute.

    OdpowiedzUsuń
  48. Rozumiem cię. tez mnie wkurzają takie obrazki. Przez ten cały seksizm mam naprawdę poczucie, że jestem gorsza i jeśli nie będę wyglądać jak modelka to będę nikim. Nawet w związku nie mogę być, bo we wszystkim widzę seksizm. Tak niestety mózg mi wyprał ten świat :(

    OdpowiedzUsuń