Kiciputek: Dlaczego

wtorek, 16 września 2014

Dlaczego


46 komentarzy:

  1. ... bo to nie jest śmieszny obrazek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale bzdura, konia z rzędem za udokumentowanie takiej sytuacji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, by udokumentować, to trzeba nagrać. A jak chcesz nagrać kasjerkę w markecie/sklepie, to ochrona/właściel siadają ci na karku i nic nie zrobisz.

      Usuń
    2. Już tak bywało (przykład to sprzedawcy z Rossmanna, niejaki Kacper został poproszony o dowód), a teraz może to powrócić w ramach walki z edukacją seksualną.

      "Zapytany o dokument, który pokazano Kacprowi Lewandowski przyznał, że sklepy w całym kraju dwa lata temu dostały pismo od ówczesnej rzeczniczki praw dziecka Ewy Sowińska z Ligi Polskich Rodzin. "W opinii rzecznika sprzedaż małoletnim produktów, które przeznaczone są do czynności, które dla osób w tym wieku uznawane są za niemoralne, może przyczynić się do zaburzenia prawidłowego rozwoju dzieci" - napisała rzecznik, znana również z wypowiedzi na temat rzekomego homoseksualizmu Teletubisiów. Sowińska prosiła tym samym Rossmanna o "podjęcie działań mających na celu skuteczne zabezpieczenie prawa dzieci do ochrony przed demoralizacją"

      http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/prezerwatywy-a-dowod-osobisty-jest,93420.html

      Usuń
  3. Mnie tam śmieszy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Co jest śmiesznego we wczesnej inicjacji seksualnej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że żyjemy w świecie w którym nieodpowiedzialni młodzieńcy niszczą życia sobie i nieodpowiedzialnym dziewczętom. I nie, zakup prezerwatyw nie jest jeszcze powodem, by uznać osobnika za odpowiedzialnego.
      Śmieszne jest to też dlatego, że młodzi nie chcą czegoś takiego jak "przygotowanie do życia w rodzinie", które powinno się nazywać "edukacją seksualną", a i rodzice są w dzisiejszych czasach niepoważni, bo nie potrafią dziecku wytłumaczyć nic z wiadomej materii, albo się tego boją.

      Usuń
    2. Celibat jako jedyna szansa na odpowiedzialne życie?

      Usuń
    3. Nie wiem, co śmiesznego znajdujesz w powyższym, ale mimo wszystko chyba lepiej, żeby owe nie przyznające im miana odpowiedzialnych prezerwatywy kupowali, bo na celibat raczej się nie przerzucą.

      Usuń
    4. B&B: Jak nie da się kupić gumek to od razu celibat? Ja do dziś nie umiem używać prezerwatyw. A żadnego dziecka nie zrobiłem, i celibatu nie utrzymywałem i nie utrzymuję :D I nie, nie uważam tej nieumiejętności za jakiś powód do wstydu.
      Inna sprawa że sytuacja z dowodem jest moim zdaniem porażająca i bezczelna, odmowa sprzedaży jest karana.
      Nawet sprawdziłem, odmowa sprzedaży towaru jest karana z art. 135 Kodeksu Wykroczeń. Tu puszczam oko do naszej graficzki, czy może trzasnęłaby jakąś infograficzkę na ten temat? Świadomość bezprawności takiej akcji pomogłoby młodzieży, a mogłoby i nauczyć czegoś paru sprzedawców.

      Usuń
    5. Moje pytanie odnosi się do twierdzenia Pawła Dragana, że sprzedawanie nastolatkom prezerwatyw sprawia, że uprawiają nieodpowiedzialny seks i rujmują sobie życia. Więc trochę bez sensu się wcinasz.

      Usuń
    6. B&B: A odniesiesz się do dalszej części mojej wypowiedzi? I nie wcinam, tylko komentuję, szanujmy się nawzajem.

      Usuń
  5. I dlatego właśnie wymyślono kasy samoobsługowe ;) (na nieszczęście - tylko w dużych supermarketach, w których i tak pani nie obchodzi co kupujesz)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że nie zapytała o jakim smaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spytałabym "A który Pani by poleciła?".

      Usuń
  7. Mnie w liceum (okolice 2003 roku, gdy miałem jakieś 16 lat) nauczyciel od praktyk zwodowych posyłał do kiosku po fajki dla niego, a teraz proszą o dowód przy zakupie prezerwatyw? Zgroza, zgroza!

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja uważam, że dopóki seks jest legalny od lat 15 pytania o dowód przy kupowaniu prezerwatyw są śmieszne. Posuwac mogą , ale zabezpieczać się już nie? Wtf

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała ta akcja jest bezprawna od początku do końca, to nie prawo, tylko widzimisię sprzedawcy.

      Usuń
  9. A nie jest to u nas śmieszne? Nikt mnie nigdy o dowodzik nie pytał, chociaż wyglądam jak dzieciak.

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że Kiciputek przymierza się do zawodu górnika i wykopuje antyczne sprawy. Przecież takie rzeczy miały miejsce za czasów gdy LPR było w koalicji z PiS, ponad 7 lat temu. Jak jakieś kasjerki w aptekach czy sklepach robią takie numery teraz to tylko z własnej inicjatywy. Jeśli jesteś świadkiem tego typu "zdarzenia" to możesz donieść kierownikowi sklepu o takim zajściu i on z pracownikiem zrobi porządek. Niemniej proszenie o dowód przy zakupie prezerwatyw nie jest czymś powszechnym więc nie rób z igieł wideł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A od kiedy rozmiar zjawiska jest wyznacznikiem, czy można zrobić o tym obrazek, czy nie?

      Inna sprawa, jeśli PiS wygra wybory (a co mówią sondaże?), to takie "antyczne" sprawy na 99% zostaną odgrzebane.

      A może zresztą wcale nie będziemy czekać tak długo! Niedawno z inicjatywy Fundacji Pro zostały zebrane podpisy obywateli, by złożyć do sejmu propozycję zmiany w kodeksie karnym: "Kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletnich poniżej lat 15 zachowań seksualnych lub dostarcza im środków ułatwiających podejmowanie takich zachowań, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2". I nie jest to bynajmniej tylko bat na pedofilów (przeciw nim są już przecież w kodeksie karnym inne przepisy) - taka zmiana uderzy m.in. w edukatorów seksualnych (np. z Grupy Ponton), a nawet w rodziców, którzy dadzą 14-latkowi gumkę. I pewnie także w sprzedawców prezerwatyw, którzy nie sprawdzą wieku nastolatka. Bo Fundacja Pro uważa, że nawet edukowanie małolatów o seksie niezdrowo i przedwcześnie ich rozbudza.

      Stara, nieaktualna sprawa? Nie sądzę.

      Usuń
    2. Akurat ta sprawa nie była z rękawa PIS tylko LPR, a oni nawet w sondażach się nie pojawiają. Inicjatywa Fundacji Pro nie ma szans żeby przejść, były już petycje z milionem podpisów w sprawie legalizacji marihuany i jakoś na to się nie zapowiada choć temat głośny. O Fundacji Pro nigdy nie słyszałem.

      Usuń
    3. Drogi Mamucie, a jak myślisz, co prędzej przejdzie w naszym katolicko-konserwatywnym sejmie: legalizacja marihuany czy projekt katolicko-konserwatywnej Fundacji Pro? Nie szkodzi, że nie słyszałeś o Fundacji Pro, to lepiej dla Fundacji Pro i jej inicjatywy. :P Krzyż powieszono w sejmie właśnie cichcem, tak samo wprowadzono religię do szkół. Nasz sejm niestety robi nie to, czego chcą obywatele, tylko to, o czym zamarzą sobie "układy i układziki" oraz biskupi. A że LPR, a nie PiS... Jeden zapyziały kociołek, na dokładkę z Polską Razem ambasadora zamrożonych embrionów Gowina. Ani jednych, ani drugich, ani trzecich nie chciałabym widzieć więcej u władzy. :P

      Usuń
  11. Bo żyjemy w świecie zaburzonym, gdzie albo dwunastolatki sę ciupciaja, dziesięciolatki wychodzą za starych facetów, albo sztucznie pruderyjnym, wciśniętym pod pantofla matek polek i panów w czarnych kubraczkach. Myślenie, że brak zabezpieczenia powstrzyma nastoletniego, napalonego idiotę od seksu, jest jak nadzieja, że sie nie rozpada, bo nie wzięliśmy z domu parasola. Właśnie, ze się rozpada, walnie gradem, śniegiem z deszczem etc, bo los to wredny zgred. Inna rzecz, że większość napalonych idiotów nie powinno kopulować, ale na to się nic nie poradzi. Islamiści próbują i kamieniują kobitki (bo - jak to u nich - kobieta zawsze winna), jednak zdarza się to i zdarzać zawsze będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu nazywasz napalonych nastolatków idiotami? Moim zdaniem idiotyczne jest wyobrażenie, jakoby piętnastolatek czy piętnastolatka miała być pozbawiona prawa do seksu. W tym wieku popęd seksualny jest całkowicie normalnym i naturalnym zjawiskiem, a wyobrażenie, że to coś nienormalnego i niezdrowego to scheda po czasach, gdy panna musiała czekac z seksem do ślubu, który rzadko miał miejsce przed osiągnięciem przez nią dojrzałości. Polskie prawo z resztą nieźle to odwzorowywuje, zezwalając na seks z osobą, która ukończyła 15 lat - nie 18. Szkoda, że nie idzie za tym np. możliwość samodzielnego pójścia przez 15 latkę do lekarza w celu zakupu tabletek anty.

      PS. Kupowałam kondomy wielokrotnie w wieku lat nastu, i nikt nigdy nie odmówił sprzedaży :/ Wszystko zależy od poziomu frustracji kasjerki. Pamiętam, że kiedyś pani odmówiła mi sprzedaży alkoholu na prawo jazdy (typ B, którego nie da się osiągnąć przed 18), uparcie powtarzając "Musi być dowód!" :D Z resztą, odmowa sprzedaży prezerwatyw nieletniemu jest równie zasadna, co odmowa sprzedaży batonika czy wody mineralnej. Polecam nie zgadzać się na odmowy, a na pytania o dowód odpowiadać "nie mam, a po co?".

      Usuń
    2. B&B A brak możliwości pójścia po tabletki anty nie wynika aby ogólnie z przepisów dotyczących podawania leków nieletnim i odpowiedzialności rodzica/opiekuna?

      Usuń
  12. czyli lepiej bez zabezpieczenia lub niech 15latka poprostu idzie do ginekologa po pigulki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 15latka może iść do ginekologa po pigułki, ale one nie zabezpieczają przed chorobami wenerycznymi.

      Usuń
    2. dokladnie. i tu mamy te smutna paranoje.

      Usuń
    3. Prezerwatywy też przecież nie.

      Usuń
    4. 15latka może iść sama do ginekologa? Pamiętam, że jak miałam 17 lat, to jeszcze na wizytę musiała iść ze mną mama. Dopiero po 18 mogłam wszystko sama załatwiać.

      Usuń
    5. A wiele w tych czasach nie przyzna się rodzicom, że już rozpoczyna życie seksualne. Albo spotka się to z dużym niezrozumieniem.

      Usuń
  13. Z punktu widzenia nastolatki:
    1. Skoro idę kupić prezerwatywy/tabletki/kapsułki/inne chujemuje antykoncepcyjne, to raczej oznacza, że nie będę uprawiać seksu po raz pierwszy. A jeśli już jestem jednym z tych mądrzejszych młodych ludzi i wiem, jak się zabezpieczać, to wypadałoby, żeby mnie żadna wścibska pani ze sklepu na rogu do podobnych zakupów nie zniechęcała. Pytanie o dowód to niejakie 'wytykanie mi' mojego wieku i faktu, że może on jeszcze być wedle kogoś nieodpowiedni. Bardzo zniechęcające. Bardzo nieładne. Jeśli zrażę się teraz z TWOJEJ WINY to nawet nie próbuj mi za dziewięć miesięcy wytykać ewentualnego dziecka.
    2. Lekcje wychowania do życia w rodzinie, teoretycznie mające nas przygotowywać również z zakresu seksualności człowieka:
    • są prowadzone nieregularnie;
    • nie mają żadnego programu;
    • polegają głównie na rozmowach o przyjaźni i naszych typach osobowościowych;
    • nie mówią o planowaniu rodziny, metodach antykoncepcyjnych, jakiejkolwiek formie seksualności, mniejszościach seksualnych i tolerancji.
    Jestem w trzeciej klasie liceum. Jeszcze nigdy nauczycielka nie rozmawiała z nami na tego typu tematy. Przyniosła za to na lekcję modele płodu w różnych stadiach ciąży i puściła je po klasie 'do pooglądania', w tle opowiadając nam o swoich przeżyciach z dnia poprzedniego. Nie, nie odezwała się w żaden sposób na temat przeniesionej przez siebie 'pomocy naukowej'.
    3. Edukacja seksualna powinna być prowadzona w szkołach jawnie, dokładnie pod tą nazwą, i powinna być obowiązkowa. Powinni prowadzić ją wykwalifikowani seksuolodzy z uprawnieniami pedagoga i powinna ona mieć wytyczony plan, którego realizację sprawdzanoby na cotrzymiesięcznych testach - przeprowadzanych NIE na ocenę!
    I, co najważniejsze, zajęcia te musiałyby być prowadzone przez seksuologów OBIEKTYWNYCH i TOLERANCYJNYCH.
    Bo naprawdę miło by było, gdyby ktoś od czwartej klasy szkoły podstawowej regularnie wyjaśniał dzieciom, że homo, bi i trans to też ludzie, i to ludzie normalni.

    (Mam siedemnaście lat, błonę dziewiczą i skłonności homoseksualne. Mam również głos.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Skoro idę kupić prezerwatywy/tabletki/kapsułki/inne chujemuje antykoncepcyjne, to raczej oznacza, że nie będę uprawiać seksu po raz pierwszy."
      Dlaczego nie?

      Usuń
    2. "Dlaczego nie?"

      Jest taki mit, że za pierwszym razem nie trzeba się zabezpieczać. Mam nadzieję, że nie o to chodzi. Tak naprawdę pierwszy raz nie chroni ani przed ciążą, ani przed chorobami. Wydaje się, że to wiadome, ale jednak nie dla wszystkich, zresztą czasem nie ma kto tego wytłumaczyć nastolatkom.

      Usuń
    3. Ten mit się utrzymuje właśnie dlatego, że nauczyciele od wychowania do życia w rodzinie rzadko kiedy go obalają. Sama mam już lata technikum za sobą, ale bardzo dobrze pamiętam lekcje Wychowania, gdzie pani opowiadała nam o źle jakim są prezerwatywy i seks przedmałżeński, o tym że kalendarzyk jest w 100% skuteczny i nie potrzeba nam nic innego po ślubie. Modele płodu mnie ominęły za to pełno słyszałam głupot, jak te że AIDS to choroba tylko homoseksualistów i że tylko oni muszą się martwić.

      Usuń
    4. Dlaczego nie? Już tłumaczę. Otóż typowy nastolatek przed swoim pierwszym razem byłby zbyt zawstydzony, by kupić takie środki samemu. Raczej prosi się starszego, "doświadczonego" znajomego. Oczywiście, zdarzają się wyjątki - jak wszędzie i zawsze.

      Usuń
    5. B&B Bardzo tęgie założenie. Ale spotkałem się z inną sytuacją, pudełko prezerwatyw 'do podziału'.
      Duuużo by zmieniło w tym zakresie gdyby pojawił się w Polsce duży komercyjny operator automatów z prezerwatywami. Proste mechaniczne maszynki, nie żadne cuda jak do Pepsi czy inne. Poumieszczane w miejscach w miarę neutralnych.

      Usuń
    6. Ale są już automaty z prezerwatywami, spotkałam się z jednym w akademiku.

      Usuń
  14. Bosz, mam żonę i dziecko i wciąż są miejsca, w których gdy kupuję prezerwatywy, to dziwnie na mnie patrzą. I znowu czuję się jak uczeń. Cóż, klauzula sumienia i takie tam...

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mówiąc, że do ginekologa 15latka powinna przyjść z rodzicem (i tak do 18 roku życia). Może jednak zróbmy coś, żeby antyk nie odżył, bo trzeba będzie emigrować...

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie uderza jedno. Jeszcze naprawdę niedawno 18 latka bez męża i dzieci to była tragedia dla rodziny , wstyd. A teraz nagle osoby w tym samym wieku są malutkimi głupiutkimi dziećmi, które bez złej tv itp, nie miałyby pojęcia co mają między nogami... Ludzie litości. Kiedyś 16 letni ludzie chodzili do pracy i zakładali rodziny- i to jest bardziej zgodna z naturą niż to że teraz przez system edukacji mamy wydłużone dzieciństwo. (Nasi przodkowie nie wiedzieli co to menopauza bo jej nie dożywali.) Czy nie można by zacząć szanować ludzi w wieku nastu lat i ich edukować również w temacie tak ważnym dla ich zdrowia i życia?... Ale wniosek jest jeden. ZA@#$%!#&AĆ NA NAJBLIŻSZE WYBORY!!!! Bo może być naprawdę źle...

    OdpowiedzUsuń
  17. Gdyby był o alkoholu albo papierosach też by nie był śmieszny.

    OdpowiedzUsuń