Kiciputek: Szach mat, ewolucjo

piątek, 8 sierpnia 2014

Szach mat, ewolucjo


Dedykowane wszystkim dorosłym ludziom, którzy wierzą, że może opętać ich lalka, postać z kreskówki lub orientacja seksualna. 

Swoją drogą, skoro już palimy tęcze, dlaczego nie przejść od razu do kopania kotków, deptania motylków i srania na kwiatki? W końcu po co nam miłe, kolorowe rzeczy. 

155 komentarzy:

  1. This. W ogóle to szalenie interesuje mnie fakt, dlaczego ci wandale uwzięli się akurat na tęczę. Jakaś awersja do wszelkich barw poza klubowymi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tęcza to przecież symbol pedalstwa, a pedalstwo trzeba gnębić. Tak powinien myśleć każdy normalny chłop, a na pewno każdy Polak katolik. Co tam, że miłość bliźniego... -.-'

      Usuń
    2. Rżniecie głupa, i to przed samymi sobą.

      Usuń
    3. Losy tęczy na placu w Warszawie są chyba mniej istotne niż miliardy z OFE? Ale tęczę łatwo zrozumieć gówniarzom w pieluchach niż niuanse bycia okradnym na gruby hajs.

      Usuń
  2. Cóż, ze strony wierzących w opętanie byłaby odpowiedź, że zło przyjmuje piękną postać, żeby wodzić na pokuszenie, żeby ludzie łatwiej ulegali. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdyby ta tęcza nie była manifestem związanym z konkretną grupą osób najpewniej by nikomu nie przeszkadzała... Co do reszty no cóż najwyraźniej kościół nie potrafi żyć bez przesądów jakiejkolwiek by formy nie przybierały...co to za różnica czy pentagram, sowa czy kucyk...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta konkretna tęcza to symbol prezydencji Polski w UE. Badum tsss.

      Usuń
    2. Swą drogą - jest to, faktycznie symbol, czego wielu nie chce zauważyć! Nie natomiast alegoria...

      Usuń
    3. A co ma wspólnego tęcza z prezydencją w Unii?

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. Hejtujesz ich, a może oni chcieli znaleźć na końcu tęczy garnuszek ze złotem i wpłacić to złoto na schronisko dla chudych kotów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak garnuszka nie znaleźli to podpalili taką oszukańczą tęczę? To jest jakieś alibi.

      Usuń
    2. Czekam na takie wytłumaczenie przed kamerami!
      Skoro uznali, że tęcza jest zła, to może i do tego dojdą. W końcu to wymagało kreatywności.

      Usuń
  5. Jak zawsze hejt na katoli :3 Nie dociera, że ta tęcza nadaje się głównie do wesołego miasteczka. Cóż... jakby nie patrzeć, cały świat to wesołe miasteczko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtf, i dlatego nalezy ja spalic? o.O Uwazasz, ze o wiele lepiej od jarmarcznej, w twoim mniemaniu, teczy zdobia miasto jej zweglone szczatki? Lakniesz postapo, czy jak?

      Usuń
    2. Tęczę należy usunąć, skoro tylu mieszkańcom ona wadzi. Ewentualnie przestawić, w takie neutralna miejsce, w którym nie będzie obrażać niczyich uczuć.

      Usuń
    3. Ludzie, na litość, mówimy o tęczy. Naprawdę żyjemy w świecie, w który tęcza jest w stanie "obrazić czyjeś uczucia"?

      Usuń
    4. Jeśli krzyż może to tęcza też. Krzyż to dwie belki, a tęcza to siedem kolorowych pasków. Dopiero ludzie stworzyli z nich symbole.

      Usuń
    5. Przepraszam, ale czy mnie coś ominęło, czy ktoś podpalił jakiś krzyż, bo mu "obrażał uczucia"? Nie mówiąc już o tym, że krzyż to jednak narzędzie tortur i często wisi na nim rzeźba półnagiego, martwego mężczyzny. Co może gorszyć bardziej niż kolorowa, wesoła tęcza. Nikt też nigdy w imię tęczy nie mordował ludzi. W imię krzyża - cóż, zdarzało się.

      Tak czy inaczej nie słyszałam, żeby krzyż kogoś obrażał, najwyżej gorszył posępną obscenicznością lub irytował wszechobecnością.

      Usuń
    6. Najwyraźniej krzyż stanowił problem, skoro tak strasznie chciano się go pozbyć z Sejmu i innych miejsc publicznych.
      Ta konkretna tęcza nie jest po prostu kolorową instalacją, tylko symbolem homoseksualizmu, o czym wspominała sama autorka, a postawioną ją na pl. Zbawiciela kościołem. Większość Polaków to jednak katolicy i tradycjonaliści, więc wypadałoby uszanować ich uczucia i przynajmniej przestawić tęczę w miejcie, w którym nie będzie wzbudzać tyle kontrowersji.

      Usuń
    7. Krzyże też są dewastowane np. na cmentarzach, ale nie o to chodzi. Każdy ma prawo czuć się obrażonym czymkolwiek (choćby nie wiem jak głupie by nam się to nie wydawało). Tylko, że bycie obrażonym nie daje nikomu prawa do wandalizmu. Jest problem, to próbuje się znaleźć rozwiązanie. Tyle w tym temacie. To tylko chciałem powiedzieć. A tak na marginesie to zabijanie w imię krzyża to to samo, co jedzenie mięsa w imię wegetarianizmu.

      Usuń
    8. "Stanowił problem" to nie to samo co "obrażał", zresztą - przecież go nie usunięto, prawda? Poza tym, jakoś nie widzę tęczy ani jakichkolwiek innych symboli W SEJMIE. To jednak stanowi dużo wyraźniejszą deklarację niż po prostu kolorowa tęcza w centrum miasta.

      Dane o tym, że większość Polaków to katolicy i tradycjonaliści są wyssane z tyłka. Co zresztą przeszkadza katolikom i tradycjonalistom tęcza - symbol również chrześcijański, o wyłącznie pozytywnych konotacjach? A nawet jeśli środowisko LGBT się z nią identyfikuje, to dlaczego katolikom i tradycjonalistom ma to przeszkadzać? Tacy ludzie istnieją, Nikt katolików nie zmusza do niczego, poza zaakceptowaniem tego faktu, który w żaden sposób ich nie krzywdzi. Get over it, naprawdę dzieje się komuś krzywda przez sam fakt istnienia ludzi innych niż on sam?

      Nie powinien w ogóle istnieć taki termin jak "obraza uczuć" bo to jakaś wierutna bzdura. Obrazić można kogoś, a nie jego uczucia. A już obrażanie czyichś uczuć poprzez pokazanie mu jakiegoś przedmiotu - to już jest kuriozum do potęgi.

      "Zabijanie w imię krzyża to to samo, co jedzenie mięsa w imię wegetarianizmu"

      To cofnij się proszę w czasie i wytłumacz to tym wszystkim mordercom.

      Usuń
    9. "To cofnij się proszę w czasie i wytłumacz to tym wszystkim mordercom." Czemu miałbym cokolwiek tłumaczyć debilom? Większość tych to co niby bronili chrześcijaństwa w życiu bibli nie miało w rękach. A nawet jakby mieli to i tak nie potrafili czytać. Zostali wykorzystani jako mięso armatnie. Normalna sprawa w naszym świecie. Krzyż ładnie pasował na sztandary to go wzieli. Parę procent to faktycznie byli fanatycy i tych sie używało do agitacji. Według mnie to za takie oszustwa watykan powinien przepraszać w pierwszej kolejności. Ale zakładając ,że nawet bym się cofnął w czasie i ktoś by mnie posłuchał to nic by to nie zmieniło. Ot wzieli by na sztandar choćby Kubusia Puchatka czy tą ŧęczę i dalej by zabijali (była przecież nawet wojna futbolowa).

      Usuń
    10. "Stanowił problem" to nie to samo co "obrażał" - dużo osób twierdziło, że krzyż obraża osoby innej wiary i ateistów, a nie usunięto go, bo większość społeczeństwa nalegała, by został.
      Gdyby ktoś mądry wpadł na pomysł, że wypadałoby spytać mieszkańców Warszawy czy chcą mieć taką tęczę i gdzie byłoby najlepsze miejsce, żeby ją postawić, to nie było by problemu.

      Usuń
    11. "Większość społeczeństwa"? Że co? Robiono jakieś badania, było głosowanie, referendum? Nie. Piszesz bzdury. A tak się składa, że przed powstaniem tęczy pomysł był konsultowany społecznie i zatwierdzony przez mieszkańców.

      Usuń
    12. Celne zdanie: "Czemu miałbym cokolwiek tłumaczyć debilom? Większość tych to co niby bronili chrześcijaństwa w życiu biblii nie miało w rękach." Doskonale pasuje również do współczesnej, prawicowej falangi (czy nawet przeciętnych katolików), którzy nie za bardzo się orientują w temacie :D Alicja

      Usuń
  6. Problem nie tkwi w fakcie, że tęcza jest ładna, ale raczej w tym iż Warszawiakom na siłę wciska się idące wraz z nią LGBT. To problem już nie tylko kościelny, ale też polityczny i medialny. Tolerancja nie rodzi się od razu, a narzucanie jej wiąże się właśnie z agresywną reakcją. Tym bardziej wydawanie tysięcy złotych na ciągłą rekonstrukcję w dobie tak ogromnego długu publicznego również działa na niekorzyść "tęczy". W kwestii zabobonów powiem jedno - Kościołem rządzą ludzie o zamkniętych umysłach, którzy już od dawna nie starają się nawet podążyć za poglądami (przynajmniej) swoich wiernych tylko kroją kasę. Zdarzają się duchowni, którzy myślą i są otwarci. Ale takich na kierownicze stanowiska się nie dopuszcza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jassssne... Spaleniu tęczy winna homopropaganda, a pogromowi kieleckiemu winni byli Żydzi co się panoszyli w rządzie i narzucają swoje pomysły, jak to kiedyś dawno Episkopat stwierdził. Nie porównuje tu tego, ale śmieszy mnie to gadanie że to "ich " wina nawet jak "oni " są poszkodowani. "oh, you love to hate me, don't you , honey?"

      Usuń
    2. I ciekawi mnie jak to 70 tyś na tęczę by zalatalo dziurę budżetową. Nie jestem ekspertem, ale b. Warszawy to chyba wielokrotnie większey jest o rzedzy wielkości?

      Usuń
    3. Pogromowi kieleckiemu winne było UB, jak widać od tamtego czasu liczba płatnych kłamców nie spadła?

      Usuń
    4. Ktoś tu bardzo się stara wyciągać jak najbardziej wybiórcze wnioski z czytanego tekstu.
      "Spaleniu winna homopropaganda" - tak, bo nie podoba się pewnym środowiskom. Czy jest zła czy nie - przeszkadza sporej rzeszy ludzi, dlatego tęcza płonie. Nie mam nic przeciwko homoseksualistom, ale lansowanie pewnych postaw przy swoistym sprzeciwie społeczeństwa jest na pewno głupie. Mam przyjaciół gejów (tak, są parą), którzy wstydzą się tej tęczy, parad równości i całej reszty, bo są przez to potępiani społecznie. Jakby to oni byli winni temu że jakiś koleś biega po mieście ubrany za penisa.

      Zaraz stop - czyli to "oni" są poszkodowani, bo spalono im tęczę? Kim są "oni"? Ogół osób homoseksualnych? Organizacja LGBT? Poza tym dlaczego miałaby być to "ich" wina, skoro napisałem, że wciska się to ludziom na siłę. Bardzo wiele osób uparło się żeby wylansować się w mediach na swojej orientacji/sytuacji życiowej i w głównej mierze to wina właśnie tych jednostek, które z "bycia gejem" uczyniły "bycie zboczeńcem z przyklejonym penisem". A że jest to margines niewiele się wspomina.

      70 tyś nie załatałoby dziury budżetowej, ale stwierdzenie "Naprawimy tyle razy ile będzie trzeba" źle działa na WIZERUNEK TĘCZY. Myślisz nad tym co czytasz? Tu nie chodzi o jej koszt, ale o to że ktoś ludziom pokazał "jeb*ą mnie wasze problemy, tęcza będzie tu stała, niezależnie ile będziecie za to musieli zapłacić". Pokaż oszczędność w szastaniu pieniędzmi obywateli, a jak ludzie mają z czymś problem to nie zaogniaj sytuacji tylko ją uspokój. Gdyby do sprawy nie doklejono ideologii byśmy mieli spokojną, zwykłą tęczę w Warszawie. Może powinna mieć osiem kolorów to nie byłaby wprost odzwierciedleniem symbolu LGBT.

      Usuń
    5. Nie wierzę, złoty graal wśród argumentów :D "Bo mam przyjaciela geja i on się wstydzi parad i tęczy".

      Czarni opowiadający się za segregacją rasową też kiedyś byli w modzie.

      Usuń
    6. A ja mam przyjaciela hetero, który lubi tęcze i parady, i co teraz? Jesteśmy kwita?

      Usuń
    7. Mam krewnych głęboko wierzących, którzy wstydzą się księży walczących z kucykami, lalkami i tęczami. Choć być może twój obrazek by ich obraził, bo ich syn zastanawia się nad zostaniem księdzem. Ale jeżeli już odnosisz się do czyjegoś tekstu to potraktuj go jako całość, a nie jeden mały odcinek.

      Do dziś istnieją też rasiści w Ameryce. Dopóki nie ZROBIĄ czegoś niezgodnego z prawem/obyczajem nie odmawia im się prawa do bycia rasistami. Nie stawia się pomników słynnych czarnych bojowników o wolność w miejscach, które lokalnym kojarzą się z dominacją rasy białej. Bo wtedy kończy się jak z naszą tęczą. To jest kwestia logiki.

      O ile mi wiadomo uczenie ludzi tolerancji powinno polegać na edukowaniu i uświadamianiu (bez narzucania się), a nie wrzucaniu kontrowersyjnych symboli w kontrowersyjnych miejscach (skoro wiadomo, że kościół jest przeciwny homoseksualistom to dlaczego tęcza stoi na placu Zbawiciela?). Gdy uczysz kogoś że warto jeść ryby to nie uderzasz go jedną z nich w twarz.

      Skoro tęcza to "tylko" symbol, to w sumie możemy teraz wszystko oznaczać sierpem i młotem, bo to też "tylko" symbol. Nie odkleisz stojących za nimi idei tak łatwo. Skoro do tęczy podpięta jest łatka "LGBT" to możesz z tym walczyć na różne sposoby a mimo to wciąż będą ludzie, dla których "tęcza=pedały" pozostanie to oczywiste.

      Chciałbym doczekać momentu, kiedy tęcza będzie nienaruszona, dumna, tolerowana i w dodatku kojarząca się z homoseksualizmem. I dobrze. Niech tak się stanie. Ale w ten sposób się tego nie osiągnie. Tolerancja społeczeństwa rodzi się powoli. A tęcza bardziej spowalnia niż przyspiesza ten proces. Kontrowersja zaognia problem. A zaognione rany czasem ropieją.

      Usuń
    8. "Bo w Stanach tak robią" już dawno przestało kogokolwiek przekonywać, ja nie chce u nas Stanów.

      Siedzieć cicho i nikogo nie drażnić swoją obecnością to kiepska strategia dla mniejszości poddawanej opresji, jak wielokrotnie pokazała nam to historia.

      Teorię, że tęcza powstała na placu Zbawiciela specjalnie, żeby powkurzać katolików jest śmieszna. Równie dobrze można twierdzić, że ktoś nazwał ten plac w taki sposób, żeby powkurzać ateistów.

      Ciekawe, czy gdyby podpalono krzyż w sejmie to też by się podniosło tyle racjonalnych głosów, że w końcu przecież prowokował.

      Mam naprawdę dość tego, że sam fakt istnienia ludzi innych, niż to się mieści w katolickim kanonie, jest uznawany za prowokację. To jest po prostu nie do pomyślenia. Dlaczego ateiści potrafią dzilić swoją przestrzeń publiczną z katolikami i ich wszechobecnymi symbolami religijnymi, dlaczego homoseksualiści nie mają problemu z życiem w heteroseksualnej społeczności, a w drugą stronę sam fakt istnienia tych osób działa jak płachta na byka? To jest jakieś paranoiczne przewrażliwienie i siedzenie cichutko w szafie tego podejścia nie zmieni.

      Usuń
    9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  7. Ale ta tęcza to tylko tęcza... zawsze uważałam ze jest piękna i za każdym razem kiedy obok niej przechodzę, poprawia mi humor. Nie poradzisz, że ktoś na siłę dorobił do niej ideologię. I nawet wtedy i tak nie ma prawa jej palić, tak jak nikt nie ma prawa niszczyć jakiejkolwiek instalacji czy własności miasta/publicznej/jakiejkolwiek innej. To proste.

    OdpowiedzUsuń
  8. W kontekście poprzedniego odcinka walka z demonami ma cudownie ironiczny smak.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam nic do środowisk LGBT czy tam LTWB ;) ale ta tęcza patrząc tak w sumie obiektywnym okiem jest paskudna... :) co do bajek to jest podobnie, o ile dziwi mnie walka kościoła z takimi rzeczami to jednak ludzie z jakimś gustem powinni reagować, o ile kucyki jeszcze są ;) całkiem ok, to te potworki z monster high to tandeta straszna na miarę takich laleczek he-mana z lat 80 gumowych które pojawiały się w peweksach. Może za jakiś czas ktoś powie na to kult ale swoim dzieciom gdybym takie miał wolałbym już w telewizji dragonball-a puszczać czy o zgrozo czarodziejkę z księżyca ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przede wszystkim to są "lalki dla dzieci" które wyglądają jak kurwy z autostrady

      Usuń
  10. Tęcza jest po pierwsze brzydka i kiczowata, a po drugie postawiono ją w takim miejscu, jakby specjalnie chciano prowokować warszawiaków.
    Odnośnie obrazka, to oprócz słynnego ks. Natanka, nie spotkałam się z takimi poglądami wśród księży, ale może ja mam normalną parafię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Niezbyt mi się podoba ta postawa, że wszystkiemu winni są katolicy (Czy ten facet na obrazku musiał mieć sutannę? Nie mógłby to być rycerz/zwykły facet/kobieta).
    To takie sądzenie po jednostkach, czy takie samo przyzwolenie byłoby jakbyś przedstawiała geja, jako biegającego w różowych stringach faceta czy feministkę jako kobietę chcącą zabić wszystkich facetów?
    Nie cały kler podziela poglądy co głośniejszych jednostek, ba część nawet go potępia - zupełnie jak w innych grupach, ci najbardziej widoczni są najbardziej kontrowersyjni.
    Trochę mnie irytuje używanie chrześcijan jako kozły ofiarnej, z której każdy może się naśmiewać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z innej beczki: o ile o opętaniach przez lalkę nie słyszałam, to sama jestem przeciw wizerunkowi jakie propagują - szkoda, że nie jest możliwe zapewnieniu dziecku lalki typu barbie, ale wyglądającej jak normalna, anatomicznie poprawna dziewczyna. Strasznie napędzamy problemy z wizerunkiem młodych dziewczyn.

      Usuń
    2. Po pierwsze - kto ma być winny durnym katolickim zabobonom jeśli nie katolicy? To nie znaczy, że wszyscy katolicy się dają w to wrobić, ale jednak ten problem występuje tylko w tej grupie. Nie jest to więc "kozła ofiarna" tylko smutny fakt.

      Po drugie - czy w takim razie kucyki pony są złe, bo nie przedstawiają anatomicznie poprawnych koni? Dzieci nie są aż takie głupie, wiedzą, że prawdziwi ludzie nie wyglądają jak zabawki.

      Usuń
    3. A kto ma być winny uprzedzeniom w stosunku do gejów jeśli nie geje pomykający w lateksowych szmatkach, wymachujących gumowymi genitaliami?
      Głupi argument i tyle. W każdym środowisku zdarzają się jednostki wybitnie głupie i krzywdzącym jest oceniać przez ich pryzmat pozostałych.

      Usuń
    4. Skąd pomysł, że oceniam wszystkich katolików? Oceniam jeden, konkretny zabobon.

      Mimo wszystko lateks i zabawki erotyczne nie wydają mi się tak głupie, jak wiara w szatańską Hello Kitty i opętania Monster High, jeżeli już mamy porównywać.

      Usuń
    5. Oprócz śmiesznych filmików z Natankiem, nie spotkałem się z tym, żeby któryś z księży czy z wiernych wierzył w szatańską Hello Kitty, Pottera i Pokemony, a pokazałaś nam anonimowego księdza, który robi z siebie błazna przed kucykiem i tęczą. Wygląda jakbyś naśmiewała się z całego duchowieństwa, a nie tylko z JEDNEGO przypadku.

      Usuń
    6. Naśmiewam się z czegoś występującego WŚRÓD duchownych i wiernych, to kogo miałam narysować? Baseballistę? Klauna? Księżniczkę Disneya? Z demonami walczą ezgorcyści, egzorcyści to księża. Przecież nie ja to wymyśliłam.

      Usuń
    7. Nie wiem, jak to powinnaś narysować, ale w tym wypadku wygląda to na tyle uniwersalnie, że atakuję w całą grupę. To tak jakbym ja narysował muzułmanina dogadzającego sobie z kozą, twierdząc, że takie zachowania przecież występują w tej grupie. Zaraz zleciałyby się osoby, wyzywające mnie od rasistów i ksenofobów. Nie pomogłyby tłumaczenia, że przecież naśmiewam się z konkretnego zachowania, a nie wszystkich muzułmanów.

      Usuń
    8. Jeżeli oficjalni przedstawiciele tej religii publicznie wychwalają fantastyczność stosunków seksualnych z kozą, to rysuj i wyśmiewaj do woli, jestem z tobą. Z tym że to raczej mniej zabawny temat, bo znęcanie się nad zwierzętami w ten sposób to przestępstwo i zboczenie, a wiara dorosłych ludzi w opętania przez zabawki to już tylko zabawne zdziecinnienie.

      Usuń
    9. "Oprócz śmiesznych filmików z Natankiem, nie spotkałem się z tym, żeby któryś z księży czy z wiernych wierzył w szatańską Hello Kitty, Pottera i Pokemon"

      człowieku, spędź, like, 10 minut z google.

      http://wyborcza.pl/1,75247,13852494,Hello_Kitty_to_symbol_szatana__Internauci_oburzeni_.html

      http://niezalezna.pl/31720-energia-od-zlego

      (znalezienie tego zajęło mi dwie).

      Usuń
    10. Tak bardzo ci przeszkadza, że jeden z księży powiedział, że Hello Kitty to szatan? Wyraził swoją opinię, do której miał prawo choćby była najbardziej absurdalna. Nie jest to przecież oficjalne stanowisko Kościoła. Jeśli papież Franciszek ogłosi, że zakazuje katolikom Hello Kitty, to wtedy rysuj i naśmiewaj się do woli, będę się śmiać razem z tobą. Na razie atakujesz całą grupę, bo ktoś coś głupiego powiedział, na co reszta duchowieństwa nie miała wpływu.

      Usuń
    11. Ale to wcale nie był jeden ksiądz, do your research, poczytaj chociażby fora katolickie, tego jest pełno. Jeżeli to cię uspokoi, tak samo absurdalna wydaje mi się wiara w walkę z demonami w jakiejkolwiek postaci, nawet w takiej, jak na pierwszym obrazku - więc śmiało możesz uznać, że podśmiewam się tutaj ze wszystkich katolików bez wyjątku.

      Moje wyśmiewanie absurdów nie jest odmawianiem komukolwiek prawa do głoszenia tych absurdów, come on. Ludzie mają prawo pieprzyć głupoty a ja mam prawo te głupoty wyśmiewać.

      Usuń
    12. "Tak bardzo ci przeszkadza, że jeden z księży powiedział, że Hello Kitty to szatan?"

      Jak pięknie przesuwasz słupek w dyskusji. Mi tam w ogóle niespecjalnie przeszkadza to że ksiądz jedne zabobony akceptuje a inne nie, chodzi o to że opowiadając głupotki w typie "nie spotkałem się poza Natankiem hurr durr" ignorujesz rzeczywistość.

      "Wyraził swoją opinię, do której miał prawo choćby była najbardziej absurdalna." w ramach obowiązków służbowych wygłosił. Taki szczególik.

      "Nie jest to przecież oficjalne stanowisko Kościoła. Jeśli papież Franciszek ogłosi, że zakazuje katolikom Hello Kitty, to wtedy rysuj i naśmiewaj się do woli, będę się śmiać razem z tobą. "

      Nie rozumiesz jak działa hierarchia, to że papież czegoś nie powie nie ma specjalnego znaczenia.
      Nawiasem mówiąc, Franciszek się zasadniczo wypowiedział na ten temat, wciągając stowarszyszenie egzorcystów z powrotem pod skrzydła rzymskokatolickiego statku-matki.

      "Na razie atakujesz całą grupę, bo ktoś coś głupiego powiedział, na co reszta duchowieństwa nie miała wpływu."

      Tak, zdecydowanie nie rozumiesz jak działa hierarchia. Otóż jeżeli osoby z hierarchii opowiadają takie pierdolety (czy jest to jeden z drugim ksiądz walczący z demonami i magią, czy ojciec Rydzyk sączący nienawiść falami radiowymi), a ich zwierzchnictwo na to nie reaguje, to znaczy że są to poglądy akceptowane przez instytucję i nie wywołujące sprzeciwu. Zwłaszcza że mamy dowody że jeśli jakiś ksiądz rzeczywiście wychyli się poza linię, to instytucja reaguje sankcjami błyskawicznie.

      A lecąc po linii tego co opowiadają tzw. wierni to już w ogóle twoja rzeczywistość jest nie do obrony, wystarczy spędzić upojny kwadransik na frądzi albo pecha24.

      Tak w promocji: http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,14617364,Do_katolickiej_szkoly_Hello_Kitty_nie_ma_wstepu.html (wiem, wiem, dyrektorka katolickiej szkoły nie jest papieżem)

      Usuń
    13. "Jak pięknie przesuwasz słupek w dyskusji. Mi tam w ogóle niespecjalnie przeszkadza to że ksiądz jedne zabobony akceptuje a inne nie, chodzi o to że opowiadając głupotki w typie "nie spotkałem się poza Natankiem hurr durr" ignorujesz rzeczywistość."

      To ilu księży wypowiedziało się w podobny sposób? 5, 10, 15? To nadal jest margines wśród księży w Polsce, co dopiero ogółem.

      "Nie rozumiesz jak działa hierarchia, to że papież czegoś nie powie nie ma specjalnego znaczenia."

      Proszę cię, to z papieżem było z przymrużeniem oka. Chodzi o sam przekaz. Nie ma żadnego oficjalnego stanowiska czy zakazu.

      "Nawiasem mówiąc, Franciszek się zasadniczo wypowiedział na ten temat, wciągając stowarszyszenie egzorcystów z powrotem pod skrzydła rzymskokatolickiego statku-matki."

      Nadinterpretacja. Wszyscy egzorcyści są z Polski? A może wszyscy jak jeden mąż twierdzą, że Hello Kitty jest be? Na pewno te demoniczne potyczki z Hello Kitty skutkowały taką decyzją papieża, yhym.

      "Tak, zdecydowanie nie rozumiesz jak działa hierarchia. Otóż jeżeli osoby z hierarchii opowiadają takie pierdolety (czy jest to jeden z drugim ksiądz walczący z demonami i magią, czy ojciec Rydzyk sączący nienawiść falami radiowymi), a ich zwierzchnictwo na to nie reaguje, to znaczy że są to poglądy akceptowane przez instytucję i nie wywołujące sprzeciwu. Zwłaszcza że mamy dowody że jeśli jakiś ksiądz rzeczywiście wychyli się poza linię, to instytucja reaguje sankcjami błyskawicznie."

      Trudno mi sobie wyobrazić jakąkolwiek reakcję, która nie wywołałaby kolejnych złośliwych docinek ze strony przeciwników Kościoła. Media podłapały kontrowersyjny temat, napisano parę artykulików, internauci pożartowali i temat przycichł.

      "A lecąc po linii tego co opowiadają tzw. wierni to już w ogóle twoja rzeczywistość jest nie do obrony, wystarczy spędzić upojny kwadransik na frądzi albo pecha24. "

      Nie ma to jak oceniać grupę osób na podstawie najbardziej fanatycznych jednostek. Ja z frondą się nie utożsamiam i nie oceniam w taki żałosny sposób innych grup. Wszyscy muzułmanie to terroryści! Wszyscy Niemcy to naziści!

      "Tak w promocji: http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,14617364,Do_katolickiej_szkoly_Hello_Kitty_nie_ma_wstepu.html (wiem, wiem, dyrektorka katolickiej szkoły nie jest papieżem)"

      Ten zakaz równie szybko został zniesiony. Widocznie dyrektor zorientował się, że popełnił gafę.

      Usuń
    14. kto ma być winny durnym katolickim zabobonom jeśli nie katolicy? To nie znaczy, że wszyscy katolicy się dają w to wrobić, ale jednak ten problem występuje tylko w tej grupie."

      Problem katolickich zabobonów nie może występować poza grupą katolików, problem zabobonów może i występuje. Masz poważne problemy z logiką, albo lecisz w kulki rozmyślnie.

      Na przykład koncepcja, że lalki i kucyki pony opętują dzieci nie ma NIC wspólnego z katolicyzmem. Katolicy wierzą w istnienie Szatana i wierzą w opętania, ale nie wierzą w to, że złe duchy gnieżdżą się w przedmiotach. Naprawdę przerasta Cię to?

      " Dzieci nie są aż takie głupie, wiedzą, że prawdziwi ludzie nie wyglądają jak zabawki."

      Gdzie zatem leży granica i zaczyna się odpowiedzialność za dzieci? Skoro wiedzą, że lalki monster high przedstawiają nienaturalnie chude i ubrane jak kurwy kobiety, to może wiedzą też, że filmy snuff nie są filmami instruktażowymi? Puszczajmy dzieciom snuff, sa mądre, nie pójdą zabijać ludzi.

      Albo pornografia - dzieci są mądre, wiedza przecież, że ciągnięcie druta trzem kolesiom to nie jest normalne zachowanie seksualne. Puszczajmy dzieciom saszkę.

      "Naśmiewam się z czegoś występującego WŚRÓD duchownych i wiernych, to kogo miałam narysować?"

      Ciekawe - a komiks o murzynie kradnącym rower jest uzasadniony, bo WŚRÓD murzynów występują tacy, którzy kradną rowery? Lecisz w kulki.

      "poczytaj chociażby fora katolickie, tego jest pełno."

      Nie jestem katolikiem, a mam wielu znajomych katolikóœ i to są ludzie mądrzejsi i dojrzalsi od ciebie. :) I nie, nie wierzą w magiczne moce zawarte w książkach o Harrym Potterze, jeden ma całą serię na półce w pokoju.

      Masz typowy (że użyję angielskiego jak to i wy robicie, co mnie żenuje) observer's bias. Chcesz widzieć katolicyzm tak jak widzisz, i dlatego tak go właśnie widzisz. Na samym początku nie ma faktów, tylko Twoje uprzedzenia.

      Na koniec taka uwaga - czemu ilekroć przypadkiem tu trafię, a żałuję, że to się zdarza i smuci mnie, że rośnie popularność tego miejsca w sieci, zawsze komentujesz wybiórczo?

      Czemu nie skomentujesz na przykład zaproszenia do telewizji chorego psychicznie transwestyty Rafalali, który najpierw pobił cżłowieka na ulicy, potem usiłował pobić nieszczęsnego Zawiszę w studiu? Ach, bo Rafalala jest sojusznikiem w zmienianiu świata na "nowy, lepszy" i on może się zachowywać jak małpa wypuszczona z klatki.

      Usuń
    15. "Problem katolickich zabobonów nie może występować poza grupą katolików, problem zabobonów może i występuje. Masz poważne problemy z logiką, albo lecisz w kulki rozmyślnie.

      Na przykład koncepcja, że lalki i kucyki pony opętują dzieci nie ma NIC wspólnego z katolicyzmem. Katolicy wierzą w istnienie Szatana i wierzą w opętania, ale nie wierzą w to, że złe duchy gnieżdżą się w przedmiotach. Naprawdę przerasta Cię to?"

      Hej, agresja ci się trochę ulewa, przystopuj i weź głęboki oddech.

      A teraz podaj mi proszę przykład niekatolika, który wierzy w opętania przez hello kitty i harry'ego pottera. Bo te przykłady, które inni już tu przytaczali, są sprzeczne z twoim wyobrażeniem katolików. I kto tutaj bezzasadnie uogólnia?

      "Gdzie zatem leży granica i zaczyna się odpowiedzialność za dzieci? Skoro wiedzą, że lalki monster high przedstawiają nienaturalnie chude i ubrane jak kurwy kobiety, to może wiedzą też, że filmy snuff nie są filmami instruktażowymi? Puszczajmy dzieciom snuff, sa mądre, nie pójdą zabijać ludzi."

      Nie puszczałabym dzieciom snuff dlatego, że by się wystraszyły. Nie ze strachu, że pójdą mordować ludzi. Nie sądzisz też, że jest lekka granica między puszczaniem dziecku pornografii, a zabawą kucykiem pony, który nie wygląda jak prawdziwy koń i lalką, która nie wygląda jak prawdziwa kobieta? Dlaczego nie czepiamy się na przykład szmacianych lalek, że nie wyglądały jak prawdziwe dzieci?

      A także - przystopuj trochę z tym slut shaming, bo dziwnie niesmacznie się czyta wynurzenia kogoś, kto lalkę w krótkiej spódniczce określa kurwą.

      "Albo pornografia - dzieci są mądre, wiedza przecież, że ciągnięcie druta trzem kolesiom to nie jest normalne zachowanie seksualne. Puszczajmy dzieciom saszkę"

      Właściwie dlaczego nie ma być to naturalne zachowanie seksualne? Jak ktoś lubi? Dzieciom nie trzeba pokazywać pornografii, same w pewnym wieku ją odkryją, czy tego chcemy, czy nie. Warto po prostu dziecku uświadomić, że porno to taka bajka dla dorosłych i seks w rzeczywistości tak nie wygląda. Dzieci, które w młodym wieku zaakceptują fakt, że zabawki to nie rzeczywistość łatwiej też przyswoją późńiej, że porno też nie jest prawdziwe.

      "Ciekawe - a komiks o murzynie kradnącym rower jest uzasadniony, bo WŚRÓD murzynów występują tacy, którzy kradną rowery? Lecisz w kulki."

      Biali też kradną rowery, ateiści nie wierzą w opętania.

      "Nie jestem katolikiem, a mam wielu znajomych katolikóœ i to są ludzie mądrzejsi i dojrzalsi od ciebie. :)"

      Oh, 'cause you know me so well.

      "Masz typowy (że użyję angielskiego jak to i wy robicie, co mnie żenuje) observer's bias. Chcesz widzieć katolicyzm tak jak widzisz, i dlatego tak go właśnie widzisz. Na samym początku nie ma faktów, tylko Twoje uprzedzenia."

      Te linki co tu padły wyglądają na całkiem twarde fakty jak dla mnie. Zresztą, każdy katolik, nieważne - fanatyk czy nie - wierzy w jakiś sposób w opętania. Temu nie zaprzeczysz, a jest dość zabawne.

      "Na koniec taka uwaga - czemu ilekroć przypadkiem tu trafię, a żałuję, że to się zdarza i smuci mnie, że rośnie popularność tego miejsca w sieci, zawsze komentujesz wybiórczo?

      Czemu nie skomentujesz na przykład zaproszenia do telewizji chorego psychicznie transwestyty Rafalali, który najpierw pobił cżłowieka na ulicy, potem usiłował pobić nieszczęsnego Zawiszę w studiu? Ach, bo Rafalala jest sojusznikiem w zmienianiu świata na "nowy, lepszy" i on może się zachowywać jak małpa wypuszczona z klatki"

      Może dlatego, że nie jestem automatem, w który wkładasz lajka i dostajesz notkę na dowolny temat. Piszę wtedy, kiedy mam coś do powiedzenia na konkretny temat. Gdybym miała się produkować na każdy temat, który komukolwiek przyjdzie do głowy, musiałabym nie jeść, nie spać i nie pracować.

      Usuń
    16. "To ilu księży wypowiedziało się w podobny sposób? 5, 10, 15? To nadal jest margines wśród księży w Polsce, co dopiero ogółem."

      Zaczęliśmy od tego że z całej wspólnoty katolickiej odwala tylko ks. Natankowi, przeszliśmy płynnie do 15 księży, normalnie #notallcatholics.

      "Nie ma żadnego oficjalnego stanowiska czy zakazu. " egzorcyści oficjalni, to i stanowisko oficjalne. Rozdrabnianie się na konkrety istotnie nie jest domeną hierarchii, choćby po to żeby później można się było wyprzeć.

      "Nadinterpretacja. Wszyscy egzorcyści są z Polski? A może wszyscy jak jeden mąż twierdzą, że Hello Kitty jest be?" Wszyscy katoliccy egzorcyści z definicji wierzą w istnienie sił zła które mogą opętać człowieka, a.k.a. gusła. Nie jest więc niczym dziwnym, że potem im się te siły zła manifestują w literaturze albo przy zabawie kucykami.

      "Trudno mi sobie wyobrazić jakąkolwiek reakcję, która nie wywołałaby kolejnych złośliwych docinek ze strony przeciwników Kościoła."

      Tak, oczywiście, public relations ponad wszystko. Trudno, brak dementi oznacza przyzwolenie.
      Fascynujące jest, że naprawdę nieprawomyślne wypowiedzi księży wywołują zupełnie inne reakcje.

      "Nie ma to jak oceniać grupę osób na podstawie najbardziej fanatycznych jednostek."

      To nie są jednostki, to są spore grupy mainstreamowe. Było nie wyjeżdżać z takim pierdoletem nie do obrony, że odpały ma tylko Natanek.

      Utożsamiać się nie musisz, ja tam nie mam nic przeciwko katolikom, byleby się nie obnosili.
      (aha, nie mylmy pojęć, nie każdy chrześcijanin jest katolikiem)

      "Widocznie dyrektor zorientował się, że popełnił gafę." jak pięknie widać, że nie zaglądasz do linków. I owszem, zakaz zniesiono. Tylko co z tego?

      Usuń
    17. @kiciputek

      "Problem katolickich zabobonów nie może występować poza grupą katolików, problem zabobonów może i występuje. Masz poważne problemy z logiką, albo lecisz w kulki rozmyślnie."

      Chyba dalej nie zrozumiałaś zdania kolegi Anonima. Skoro napisałaś, że to katolickie zabobony, to chyba oczywiste, że występują tylko w katolicyzmie. Muzułmanie mają muzułmańskie zabobony, a żydzi żydowskie np. ubój koszerny , który jest chyba dużo bardziej okrutny, niż opinie o demonicznych zabawkach.

      "Biali też kradną rowery, ateiści nie wierzą w opętania."

      Haha, bo ateiści nie wierzą? Mają sobie wybiórczo wybierać? Nie no, w Boga nie wierzę, ale opętanie wydaję się ciekawym kwestią, to sobie będę w nie wierzyć.

      "Zresztą, każdy katolik, nieważne - fanatyk czy nie - wierzy w jakiś sposób w opętania. Temu nie zaprzeczysz, a jest dość zabawne. "

      Bardzo zabawne i dojrzałe jest wyśmiewanie się z czyiś wierzeń czy przekonań. Dla mnie dość zabawne jest twoje słabe tłumaczenie, ale to już chyba kwestia poczucia humoru.

      @Tarhim
      "Zaczęliśmy od tego że z całej wspólnoty katolickiej odwala tylko ks. Natankowi, przeszliśmy płynnie do 15 księży, normalnie #notallcatholics."

      Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Nigdzie nie napisałem, że Natanek to jedyny taki przypadek, tylko, że poza nim nie spotkałem się z takimi opiniami. Podałeś kilka przykładów, ale to nadal jest margines, gdyby to było coś poważniejszego, na pewno zrobiłoby się o tym głośniej w mediach.

      Trzech następnych wypowiedzi nie skomentuję, bo i tak nie dojdziemy do zgody. Nie podoba mi się tylko, że przy każdej z tych wypowiedzi nie mogłeś się powstrzymać od dziecinnych złośliwość.

      "To nie są jednostki, to są spore grupy mainstreamowe. Było nie wyjeżdżać z takim pierdoletem nie do obrony, że odpały ma tylko Natanek."

      Spora grupa mainstreamowa? Bardzo dokładne określenie. Stwierdzasz to po liczbie lajków na fb czy ilości komentarzy pod artykułami? To, że nawet ktoś wchodzi na frondę, to nie znaczy jeszcze, że całkowicie się zgadza z tym, co tam jest napisane. A niektórzy przecież wchodzą tylko po to, by się pośmiać.

      "Widocznie dyrektor zorientował się, że popełnił gafę." jak pięknie widać, że nie zaglądasz do linków. I owszem, zakaz zniesiono. Tylko co z tego?"

      A co ja mogę poradzić, że jakiś dyrektor wpadł na taki głupi pomysł? Niektórzy likwidują sklepiki szkolne, żeby dzieci nie jadły czipsów i nie tyły. Pewnie Ministerstwo Edukacji to sami fanatycy zdrowego żywienia.

      Usuń
    18. Któryś z anonimków wspomniał: "Katolicy wierzą w istnienie Szatana i wierzą w opętania, ale nie wierzą w to, że złe duchy gnieżdżą się w przedmiotach. Naprawdę przerasta Cię to?" Well: http://www.fronda.pl/a/dominik-tarczynski-nie-przywoz-demona-z-wakacji,30040.html?page=1&#comments

      Alicja

      Usuń
    19. "Chyba dalej nie zrozumiałaś zdania kolegi Anonima. Skoro napisałaś, że to katolickie zabobony, to chyba oczywiste, że występują tylko w katolicyzmie. Muzułmanie mają muzułmańskie zabobony, a żydzi żydowskie np. ubój koszerny , który jest chyba dużo bardziej okrutny, niż opinie o demonicznych zabawkach."

      Tak, religie mają swoje zabobony, no i? Mam się zająć wszystkimi po równo, żeby żadnej nie było przykro? Nie mam na to czasu, wyśmiewam tylko te, z którymi się spotykam na codzień.

      "Haha, bo ateiści nie wierzą? Mają sobie wybiórczo wybierać? Nie no, w Boga nie wierzę, ale opętanie wydaję się ciekawym kwestią, to sobie będę w nie wierzyć."

      Nie rozumiem twojego zmieszania. Tak, ateiści nie wierzą w Boga i nie wierzą w opętania, a nawet jedno w pewien sposób wynika z drugiego. No i? Jaka jest konkluzja?

      "Bardzo zabawne i dojrzałe jest wyśmiewanie się z czyiś wierzeń czy przekonań. Dla mnie dość zabawne jest twoje słabe tłumaczenie, ale to już chyba kwestia poczucia humoru."

      Bardzo dojrzała to jest wiara w demony, duchy i opętania w dorosłym życiu.
      Śmiało możesz wyśmiewać moje tłumaczenia, nie mam zamiaru cię pozywać o obrazę uczuć tłumaczeniowych.

      Usuń
    20. Radzę przeczytać jeszcze raz komentarze, ale tym razem ze zrozumieniem. Odnoszę wrażenie, że logiczne myślenie, to nie jest twoja najmocniejsza strona.

      "Tak, religie mają swoje zabobony, no i? Mam się zająć wszystkimi po równo, żeby żadnej nie było przykro? Nie mam na to czasu, wyśmiewam tylko te, z którymi się spotykam na codzień. "

      Zupełnie nie zrozumiałaś, o co się rozchodzi. Anonim z 9 sierpnia 2014 07:31 wytknął ci brak logiki w zdaniu. Katolickie zabobony tylko w katolicyzmie? To tak jakby napisać, że słoń afrykański występuje dziko tylko w Afryce, no to jasne, że nie ma go w Australii, a stolica Polski znajduje się tylko w Polsce, a nie w Niemczech czy Urugwaju.
      Powinnaś napisać, że problem omawianych zabobonów występuje tylko w katolicyzmie i nie ma ich innych religiach itp. Chociaż przy takim stwierdzeniu wypadałoby to jakoś potwierdzić. Może do Szariatu już nie dało rady upchnąć Pokemonów?

      "Nie rozumiem twojego zmieszania. Tak, ateiści nie wierzą w Boga i nie wierzą w opętania, a nawet jedno w pewien sposób wynika z drugiego. No i? Jaka jest konkluzja?"

      To odpowiedź na twój głupi argument. Parafrazując: co z tego, że czarni kradną, skoro biali też to robią, przynajmniej ateiści nie wierzą w opętanie, jak katolicy. No i do kitu to porównanie, właśnie dlatego, że ateiści nie wierzą. A wcale to nie oznacza, że ateiści nie uważają innych niepotwierdzonych rzeczy za prawdziwe (teorie spiskowe, życie pozaziemskie itp.). Oczywiście najlepiej zrobić komiks o gUpim katolu-ciemnogrodzie.

      "Bardzo dojrzała to jest wiara w demony, duchy i opętania w dorosłym życiu.
      Śmiało możesz wyśmiewać moje tłumaczenia, nie mam zamiaru cię pozywać o obrazę uczuć tłumaczeniowych."

      Auć, a gdzie się podziała ta cała tolerancja? Każdy wierzy, w to co chce wierzyć, to chyba sprawa osobista? Będziesz wartościować wierzenia danej religii i wyśmiewać się z czegoś, co ci nie pasuje czy uważasz za nierzeczywiste? Ja nie wierzę w UFO, ale nie wyśmiewam się z ludzi, którzy latają z teleskopami i nie robię głupich komiksów z kręgami w zbożu wyjeżdżonymi przez traktor.
      Zrób komiks o muzułmanach bijących pokłony w stronę Mekki na środku ulicy, przecież to takie zabawne jak paraliżują ruch w mieście.

      Usuń
    21. "Odnoszę wrażenie, że logiczne myślenie, to nie jest twoja najmocniejsza strona."

      Odnoszę wrażenie, że jak ktoś nie wie, co napisać, to rzuca jakąś personalną uwagą.

      "Zupełnie nie zrozumiałaś, o co się rozchodzi. Anonim z 9 sierpnia 2014 07:31 wytknął ci brak logiki w zdaniu. Katolickie zabobony tylko w katolicyzmie? To tak jakby napisać, że słoń afrykański występuje dziko tylko w Afryce, no to jasne, że nie ma go w Australii, a stolica Polski znajduje się tylko w Polsce, a nie w Niemczech czy Urugwaju.
      Powinnaś napisać, że problem omawianych zabobonów występuje tylko w katolicyzmie i nie ma ich innych religiach itp. Chociaż przy takim stwierdzeniu wypadałoby to jakoś potwierdzić. Może do Szariatu już nie dało rady upchnąć Pokemonów?
      "
      No i co jest nieprawdziwego w zdaniu, że stolica Polski znajduje się tylko w Polsce? To zdanie jest przecież perfekcyjnie logiczne. Szatańska hello kitty jest katolickim zabobonem, bo występuje tylko u katolików. Moje ustawiczne i ironiczne próby wytknięcia tej oczywistości są odpowiedzią na zarzut, że śmieję się tylko z katolików. Well, omawiam zabobony, którymi straszą tylko katolicy - to kogo mam wyśmiewać?

      "To odpowiedź na twój głupi argument. Parafrazując: co z tego, że czarni kradną, skoro biali też to robią, przynajmniej ateiści nie wierzą w opętanie, jak katolicy. No i do kitu to porównanie, właśnie dlatego, że ateiści nie wierzą. A wcale to nie oznacza, że ateiści nie uważają innych niepotwierdzonych rzeczy za prawdziwe (teorie spiskowe, życie pozaziemskie itp.). Oczywiście najlepiej zrobić komiks o gUpim katolu-ciemnogrodzie."

      No i od nowa - robię komiks o zabobonach, w które ateiści nie wierzą, a ktoś wyjeżdża z tekstem o czarnych kradnących rowery. No więc biali też kradną rowery. Ateiści nie wierzą w szatańską hello kitty. Może i sobie ktoś wierzy w teorie spiskowe i UFO, ale to nie jest komiks o teoriach spiskowych i UFO. To jest komiks o szatańskiej hello kitty.

      "Auć, a gdzie się podziała ta cała tolerancja? Każdy wierzy, w to co chce wierzyć, to chyba sprawa osobista? Będziesz wartościować wierzenia danej religii i wyśmiewać się z czegoś, co ci nie pasuje czy uważasz za nierzeczywiste? Ja nie wierzę w UFO, ale nie wyśmiewam się z ludzi, którzy latają z teleskopami i nie robię głupich komiksów z kręgami w zbożu wyjeżdżonymi przez traktor.
      Zrób komiks o muzułmanach bijących pokłony w stronę Mekki na środku ulicy, przecież to takie zabawne jak paraliżują ruch w mieście."

      Następny. Wskaż mi JEDEN cytatz jakiejkolwiek mojej wypowiedzi, w której domagałabym się tolerancji. W której pisałabym cokolwiek o tolerancji. Powodzenia.

      Każdy wierzy, w co chce wierzyć, ze sprawą osobistą się nie zgodzę, bo sami wierzący nie traktują swojej wiary jako sprawy osobistej. Czy ja komuś zabraniam wierzyć? Ty się nie śmiejesz z ludzi latających z teleskopami za UFO - a ja się smieję. Nie miałabym też żadnego problemu ze zrobieniem komiksu o wierzeniach muzułmańskich czy jakichkolwiek, gdyby dotyczyły one mojej codzienności. Ale nie dotyczą. Więc jakoś nie mam weny.

      Wolny kraj - każdy może wierzyć w co chce i każdy może wyśmiewać, co chce.

      Usuń
    22. (już zostawię ten sens egzorczymów na boku, nieważne czy jesteś tym samym anonimem co poniżej czy nie, jest mało istotna dla tej odnogi)

      "Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Nigdzie nie napisałem, że Natanek to jedyny taki przypadek, tylko, że poza nim nie spotkałem się z takimi opiniami."

      A to już kwestia twojego selektywnego spojrzenia na świat. I niechęć do spędzenia 10 minut z guglem.


      "Podałeś kilka przykładów, ale to nadal jest margines, gdyby to było coś poważniejszego, na pewno zrobiłoby się o tym głośniej w mediach."

      Obstawiam wręcz przeciwnie - takie przesądy są na tyle powszechne, że kocopały dowolnego proboszcza nie są interesujące dla mediów same z siebie, musi być sprzyjający klimat (nie proboszcz a egzorcysta albo rozdawanie ulotek, albo polityka szkoły itp.)

      Poza tym, co to właściwie ma do rzeczy, że zjawisko jest marginalne, nawet jeśli jest? Jakoś górnej części obrazka się nie czepiasz, a inkwizytorzy i egzorcyści też byli mniejszością wśród ogółu funkcjonariuszy kościoła w Mitycznym Czasie Ustawki Z Demonami.

      "A co ja mogę poradzić, że jakiś dyrektor wpadł na taki głupi pomysł?"

      Po pierwsze, dyrektorka (jakbyś przeczytał tekst, to byś wiedział). Po drugie nieno, absolutnie nic do rzeczy nie ma, na pomysł zabronienia piórników i kierowania na pogadanki o magii i okultyźmie wpadła w doskonałej próżni, nic jej nie zainspirowało.

      Usuń
    23. Polityka Szkoly na przykladzie planu lekcji w wymiarze tygodniowym:

      1. Zajecia zintegrowane - 14 godzin
      2. Wychowanie fizyczne - 2 godziny
      3. Religia - 2 godziny
      4. Angielski - 1 godzina
      5. Informatyka - 1 godzina

      Na informatykę nie narzekam, dzieciak ma jej dość w domu. Czyżby kraj zamierzał być pełen wysportowanych księży?

      Usuń
  12. ale jestescie wszytscy debile podpalmy palme albo koscioly

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan Hitler został wyproszony z dyskusji za trollerski bełkot o komuchach i podludziach.

      Usuń
    2. >trollerski
      >Pan Hitler

      Nie, spoko, nie mam nic więcej do dodania. Nie wiem, czy rozmawiam z trollem, czy może z idiotą, w każdym razie tutaj jakiekolwiek argumenty nie podziałają.

      Usuń
  14. Tak tylko napiszę, że na tym obrazku ten kucyk wygląda tak jakoś fajnie, słodko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Batmana też powinni zakazać. Wszak nietoperz już w średniowieczu był kojarzony z czarną magią.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przerobić tęczę na biało-czerwoną, problem z głowy. Z tych kolorów chyba każdy jest dumny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy to nie byłaby już tęcza, chyba że widziałeś gdzieś biało-czerwoną. Poza tym problem nie jest tęcza tylko ludzie, którzy sprzeciwiają się temu czego owa tęcza jest symbolem (tolerancji, równości i pokoju), a że ludzi o tak skrajnych i chorych poglądach jest wielu, toteż coraz mniej jestem dumny z biało-czerwonych barw.

      Usuń
    2. Duma z kolorów to dla mnie jednak wyższy poziom abstrakcji.

      Usuń
  17. Kiciputek - postrach prawicy oraz klerykałów znowu dowalił do pieca. Bawią ją (jego? Dżęder!) pojedyncze absurdy duchowieństwa (co legitymizuje oczywiście do obrażania całości KK i 34,5 mln Polaków-katolików), ale masowe absurdy na wszelakich paradach równości, dniach cipek i marszach szmat - już są całkiem normalne. Oblepiasz się dildosami i lubisz w pupę? - spoko!Nie podoba Ci się tęcza, która wcale, ale to wcale, nie ma żadnego związku z LGBT (poza przyznaniem się samej autorki) - ty zawszony homofobie, zabiję Cię, a przynajmniej obleję pokojowo i tolerancyjnie szklanką wody, jak istota, nazywana Tralalalą (albo jakoś podobnie)! Czarna mafia znowu rozgromiona!
    Dzięki Tobie śpię spokojniej! Dobrze, że nie dowaliłaś się jeszcze niczego z historii, ale na szczęście wynika to zapewne z faktu, że niewiele o niej wiesz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz robienie komiksów w sieci równa się chęci mordu i przemocy? :O Trzeba było mnie uprzedzić wcześniej!

      Nie wiem, dlaczego zwykłą ludzką seksualnosć zrównujesz w kwestii absurdu z dorosłymi ludźmi wierzącymi w duchy, opętania i demony. Wyczuwam pewną frustrację na tym punkcie.

      "Dobrze, że nie dowaliłaś się jeszcze niczego z historii, ale na szczęście wynika to zapewne z faktu, że niewiele o niej wiesz. :)"

      Za to ty na szczęście wiesz o mnie na tyle dużo, żeby to wiedzieć.

      Usuń
    2. Znowu coś mi imputujesz - gdzie doczytałaś się jakiejś chęci mordu i przemocy?

      ''Nie wiem, dlaczego zwykłą ludzką seksualnosć zrównujesz w kwestii absurdu z dorosłymi ludźmi wierzącymi w duchy, opętania i demony. ''

      Cóż, demony i duchy istnieją - czy tego chcesz, czy nie. Doskonałym przykładem są świetnie udokumentowane egzorcyzmy na Anneliese Michel.

      ''Za to ty na szczęście wiesz o mnie na tyle dużo, żeby to wiedzieć. ''

      Twoja notoryczna śpiewka o milijardach* ludzi zamordowanych z ręki Kościoła tylko tego dowodzi (Inkwizycja, hurr-durr, głupi Polaczku!). Szkoda, bo czekałem na jakiś wpis o Powstaniu. :3

      * tak, to ironia, a nie dosłowny cytat.

      Usuń
    3. "Znowu coś mi imputujesz - gdzie doczytałaś się jakiejś chęci mordu i przemocy?"

      "Nie podoba Ci się tęcza, która wcale, ale to wcale, nie ma żadnego związku z LGBT (poza przyznaniem się samej autorki) - ty zawszony homofobie, zabiję Cię"

      Here.

      "Cóż, demony i duchy istnieją - czy tego chcesz, czy nie. Doskonałym przykładem są świetnie udokumentowane egzorcyzmy na Anneliese Michel."

      No popatrz, tak świetnie udokumentowane i ci durni naukowcy i głupi sąd jakoś się uparli i nie chcą go uznać za fakt. Najwyraźniej nie uznali nagrań z dziwnymi odgłosami wydawanymi przez chorą dziewczynę za "świetną dokumentację". Łobuziaki.

      http://czajniczek-pana-russella.blogspot.com/search/label/Wyp%C4%99dzanie%20tego%20i%20owego
      http://swallowingthecamel.blogspot.com/2010/05/5-unconvincing-paranormal-cases.html

      A wiesz, że jak dodasz do czegoś hurr-durr to jeszcze nie jest ani ironia ani argument? Mam rozumieć, że nikt nigdy nie mordował w imię Kościoła i jest to jedynie wymysł mojej ignorancji?


      Usuń
    4. "A wiesz, że jak dodasz do czegoś hurr-durr to jeszcze nie jest ani ironia ani argument?"

      Ale jak dodasz "Oh, 'cause you know me so well" albo inne żenujące angielskie zwroty, to pewnie jest argument?

      :)

      Usuń
  18. ''Here.''

    Nie wiem gdzie tu widzisz jakąś chęć mordu z Twojej strony, ale ja widzę asymetrię w Twoim stosunku do tych dwóch spraw. Jedne potępiasz w czambuł bo są ''absurdalne'', a inne już nie - jeśli dla Ciebie egzorcyzmy są bardziej absurdalne od kolesia obwieszonego różnokolorowymi dildosami, który o coś ''walczy'', to pozostaje mi tylko współczuć. Ale od katola fashysty pewnie współczucia nie potrzebujesz. :D

    ''No popatrz, tak świetnie udokumentowane i ci durni naukowcy i głupi sąd jakoś się uparli i nie chcą go uznać za fakt. Najwyraźniej nie uznali nagrań z dziwnymi odgłosami wydawanymi przez chorą dziewczynę za "świetną dokumentację". Łobuziaki.''

    No tak, bo każdy może mówić sześcioma głosami naraz, i to w różnych językach, mimo, że żadnego z nich nie zna, cwana ta chora dziewczyna była. :D Już nie mówiąc o haniebnym zachowaniu biskupa Josefa Stangla, który na te egzorcyzmy najpierw zezwolił, a potem się z tego wycofał. :D
    No i dziwnym trafem, para świeckich ''egzorcystów'', czyli Edward i Lorraine Warren potwierdzili występowanie sił nadprzyrodzonych, zdolnych do opętania człowieka. Już nie mówiąc o dziesiątkach innych udokumentowanych przypadków, ale oczywiście, prowincjonalny niemiecki sąd z 1978 roku, będący pod ostrzałem opinii publicznej, wie lepiej...

    ''A wiesz, że jak dodasz do czegoś hurr-durr to jeszcze nie jest ani ironia ani argument?''

    Całe zdanie jest ironiczne. Szach mat, ateistko.

    ''Mam rozumieć, że nikt nigdy nie mordował w imię Kościoła i jest to jedynie wymysł mojej ignorancji?''

    Mordowanie ''w imię Kościoła'' nie oznacza, że KK jest za to odpowiedzialny. Doskonałym przykładem jest Zakon Krzyżacki, który mordował niby w imię papieża i Kościoła, ale tak jakoś papież stawał w sporach po stronie napadanej przez Krzyżaków Polski.
    Już pomijając drobny szczegół, że ciągłe to podnoszenie relatywnie niskiej liczby ofiar KK (sorry, komunizm ze swoimi 150 milionami ofiar jest niepokonany, Kościół Katolicki przez dwa tysiące lat nie zabił nawet procenta tej liczby - liczba ofiar Inkwizycji wynosi ok. 2 tysiące ofiar śmiertelnych, a i to głównie przez nadużycia sądowe w Hiszpanii i Portugalii, w innych krajach tego nie było), jest odrobinę żenujące, i naprawdę komiczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadal nie wiem, do kogo/czego się odnosił ten fragment o zabijaniu, whatever.

      Co do współczucia - śmiało, jeżeli masz się dzięki temu poczuć lepiej.

      "Świeccy egzorcyści" to nie są naukowcy, dowody nie przeszły w sądzie, oprawcy dziewczyny zostali skazani. Poczytaj proszę teksty, które zalinkowałam, jest tam i o cudownym mówieniu językami i o innych opętańczych sztuczkach. Dowody ludzi posługujących się metodą naukową, opartą na sceptycyźmie, operowaniu faktami i poddawaniu własnych tez w wątpliwość będą dla mnie miały zawsze większą wartość niż "dowody" ludzi opierających całą swoją życiową filozofię na ślepej i niezachwianej wierze.

      Cały twój wywód o inkwizycji kompletnie niepotrzebny, jako że nigdzie nie obarczałam nią winą nikogo. Wspomniałam o niej wyłącznie, by wymienić jedno z potencjalnych złych skojarzeń nasuwających się z symbolem krzyża - w przeciwieństwie do symbolu tęczy, który nigdy nie był w najmniejszy sposób powiązany z masowymi mordami i wojnami. Chyba, że o czymś nie wiem - jeżeli tak, to się z tego wycofam.

      Usuń
    2. Jeżeli nie masz czasu klikać w linki:

      " Zatem od razu z grubej rury, nagrania pokrzykującej Anneliese Michel. Kochana wikipedia podpowiada, że "Anneliese podczas występowania objawów mówiła sześcioma różnymi głosami męskimi". Co ciekawa, wśród plejady biblijnych gwiazd znalazł sie Kain, postać z uchodzącej za metaforyczną, opowieści o Kainie i Ablu. Anneliese Michel była opetana przez teologiczną alegorie, równie dobrze mogła zostać uderzona cegłą z wieży Babel, albo zatruć się zakazanym owocem z edeńskiego sadu. Dzięki egzorcyzmom wiemy co poczynają dusze w piekle - otóż ślęczą ze słownikami w dłoniach - Judasz i Neron pochwalić się mogę świetną znajomością współczesnej niemiecczyzny! O to jak wygląda w praktyce mit o niezliczonych językach którymi władają opętani. Polecam kliknąć na youtubowy odnośnik i posłuchać tych wielu męskich głosów. Kilkadziesiąt sekund wystarczy aby przekonać się, że nie ma mowy o jakimkolwiek męskim głosie! Spod charczeń i syczeń Michel, nieprzerwanie słychać jej kobiecy głos. Stara się jak może, ale aby wydobyć podobny odgłos nie trzeba być opętanym. Poproście swoją żonę lub siostrę o coś podobnego, doróbcie do tego diabelską atmosferę i wyobraźcie sobie jak brzmiałby te dźwięki po zaprawie jaką miała Anneliese - czy dalej słyszycie w jej głosie coś niezwykłego? Zupełnym absurdem jest twierdzenie, iż opętana mówiła sześcioma różnymi głosami. Charczenie na 6 sposobów okazało się za wysoką poprzeczką, Michel nawet nie próbuje tego robić. Egzorcyści wciąż pytają z którym duchem mają do czynienia, nie odróżniają ich ponieważ wszystkie mówią tym samym zachrypniętym głosem Anneliese. Nie wiem, może głos Lucyfera jest rzeczywiście głosem kobiety udającej faceta, ale Hitler? Nic co słyszymy w nagraniach naszej bohaterki, a co miało reprezentować tego zbrodniarza, nie przypomina jego głosu. Jeśli Złu zależy na naszych reakcjach, dlaczego nie przemówi jego znanym nam z przemówień głosem? Zapytajmy wprost, dlaczego diabeł potrafi jedynie tyle, ile opętana potrafiłaby sama? Przerażające dźwięki egzorcyzmowanych, w zamierzeniu największy postrach, jawią się jako największa żenada tego spektaklu. Oczywiście, możemy (a raczej musimy) założyć, że szatan nie próbuje z opętanym niczego co by było ponad jego ludzkie siły. Rodzi to jednak najtrudniejsze pytanie - po co? Czy nie można mówić normalnie, czy trzeba kompromitować się infantylnym warczeniem? Jeśli diabłu zależy na pokazaniu swojego demonicznego oblicza - jeśli nie potrafi tego zrobić, jako pan ciemności nie powinien zadowalać się tak marną namiastką. Czy jeśli nie da się dorobić opętanym prawdziwych rogów, warto aby nakładali w ich miejsce czerwony, plastikowy, mrugający kicz?"

      http://czajniczek-pana-russella.blogspot.com/2009/09/demoniczne-gosy.html

      Usuń
    3. ''"Świeccy egzorcyści" to nie są naukowcy, dowody nie przeszły w sądzie, oprawcy dziewczyny zostali skazani. Poczytaj proszę teksty, które zalinkowałam, jest tam i o cudownym mówieniu językami i o innych opętańczych sztuczkach. Dowody ludzi posługujących się metodą naukową, opartą na sceptycyźmie, operowaniu faktami i poddawaniu własnych tez w wątpliwość będą dla mnie miały zawsze większą wartość niż "dowody" ludzi opierających całą swoją życiową filozofię na ślepej i niezachwianej wierze.''

      Jedno pytanie: ty na poważnie o tych ''oprawcach'', czy sobie kpisz? Błagam, powiedz, że to drugie, bo nikt nie może być tak..., żeby powiedzieć o egzorcystach, że są ''oprawcami''...
      Zalinkowane teksty są błędne, bo najwidoczniej ich autor nie słuchał całości nagrań. Czy naukowcy nie potwierdzili - kurczę, to kim jest dr Richard E. Gallagher, psychiatra i profesor The New York Academy of Medicine? Krasnoludkiem?

      ''w przeciwieństwie do symbolu tęczy, który nigdy nie był w najmniejszy sposób powiązany z masowymi mordami i wojnami. Chyba, że o czymś nie wiem - jeżeli tak, to się z tego wycofam.''

      Tęcza również bywała powiązana z wojnami. Teraz nie zasłaniaj się krzyżem, bo chwilę temu mówiłaś, że to Kościół jest odpowiedzialny za wojny, A co do krzyża w Sejmie - dobrze, że tam wisi, bo jest nierozerwalnie związany z Polską.

      Usuń
    4. @Anonimowy

      "Tęcza również bywała powiązana z wojnami."

      Tak, w kreskówce My Little Pony.

      Usuń
    5. "Błagam, powiedz, że to drugie, bo nikt nie może być tak..., żeby powiedzieć o egzorcystach, że są ''oprawcami''."

      Z zasady tak się nazywa ludzi, którzy torturują innych ludzi.

      Usuń
    6. https://en.wikipedia.org/wiki/42nd_Infantry_Division_%28United_States%29

      No, próbuj być zabawny dalej, może kiedyś Ci wyjdzie.

      Usuń
    7. Dla mnie jak ktoś się nad kimś znęca, to jest oprawcą, ale może właśnie jestem "tak..."

      Jakie błędy w zalinkowanym tekście? Autor pominął sobie akurat te fragmenty, w których faktycznie było słychać cokolwiek poza charczeniem Anneliese? Wygodne założenie. Pokaż mi proszę te fragmenty.

      Tytuł nie robi jeszcze z nikogo naukowca, trzeba jeszcze stosować, well - metody naukowe.

      Chętnie posłucham o tęczach powiązanych z wojnami - bez ironii. A Kościół owszem, był w swego czasu odpowiedzialny za wojny, w takim stopniu, w jakim odpowiedzialne są zawsze strony zbrojnych konfliktów. Możesz sobie przedefiniować pojęcie kościoła, jeśli pomoże ci się to poczuć wygodniej i odciąć od tamtych wydarzeń - mi to nie przeszkadza, serio. Nie mam interesu w tym, żebyś ty, albo ktokolwiek z żyjących czuł się odpowiedzialny za tamte tragedie.

      Usuń
    8. @Tarhim

      Jak torturowali Anneliese Michel księża? ;)

      Usuń
    9. OK, sprawę tęcz i ''oprawstwa'' (XD) wyjaśniłem wyżej.
      Przesłuchałem całość egzorcyzmów, które były dostępne - Anneliese Michel nie tylko charczała, ale mówiła innym głosem. Nie wiem, czy potrafiła go tak zręcznie modulować, czy nie.

      Ah, i to typowe powątpiewanie. Wyżej było, że ''żaden naukowiec nie potwierdził egzorcyzmów'', a teraz nagle okazuje się, że tytuł o niczym nie świadczy. Komiczny jest ten Twój sceptycyzm i nienawiść do wszystkiego, co po stronie Kościoła. Owszem, dr Gallagher opisał egzorcyzmy w sposób naukowy, jako psychiatra.

      Usuń
    10. Jak torturowali Anneliese Michel księża? Odcinając ją od pomocy medycznej, co doprowadziło do jej śmierci z głodu i odwodnienia.

      Usuń
    11. Bo domaganie się naukowej rzetelności i nie bawienia się w wypędzanie duchów kosztem ludzkiego życia to totalnie nienawiść z mojej strony...

      Pan doktor najwyraźniej był kiepskim naukowcem w swojej dziedzinie, skoro nie potrafił wskazać oczywistych objawów epilepsji i psychozy... Co później zostało rzetelnie opisane i udowodnione w sądzie.

      No i w taki oto sposób zmienia nam się "świetnie udokumentowane opętanie" na "według mnie tam słychać, że ona mówi innym głosem, może go potrafiła tak modulować, ale nie wiem".

      Usuń
    12. ''Odcinając ją'' powiadasz? Wg wyroku sądowego z 1978 roku, Anneliese zmarła wskutek wygłodzenia i nagromadzenia się tegretolu we krwi. Kurczę, wspaniała pomoc medyczna...

      http://sanctus.pl/index.php?podgrupa=387&doc=336

      Usuń
    13. Według wyroku sądowego zmarła z wygłodzenia i odwodnienia, które było bezpośrednio spowodowane tym, że zamiast zawieźć ją do szpitala postanowiono pobawić się na niej w egzorcyzmy.

      Usuń
    14. ''
      Pan doktor najwyraźniej był kiepskim naukowcem w swojej dziedzinie, skoro nie potrafił wskazać oczywistych objawów epilepsji i psychozy... Co później zostało rzetelnie opisane i udowodnione w sądzie. ''

      A Ty jesteś oczywistą specjalistką w dziedzinie i wiesz wszystko, poza tym, że nie chciało Ci się poświęcić 10 sekund na szukanie czegokolwiek o tym panu. Gratuluję, ignorancja na najyższym poziomie.


      ''No i w taki oto sposób zmienia nam się "świetnie udokumentowane opętanie" na "według mnie tam słychać, że ona mówi innym głosem, może go potrafiła tak modulować, ale nie wiem". ''

      Opętanie jest udokumentowane, natomiast domorośli znawcy, pokroju tego zalinkowanego przez Ciebie pana po przesłuchaniu jednego z kilkudziesięciu nagrań wiedzą już na pewno, że nie było to opętanie, to było pastwienie się nad chorą dziewczyną.

      Skończ Waść, wstydu oszczędź...

      Usuń
    15. ''Według wyroku sądowego zmarła z wygłodzenia i odwodnienia, które było bezpośrednio spowodowane tym, że zamiast zawieźć ją do szpitala postanowiono pobawić się na niej w egzorcyzmy. ''

      Na egzorcyzmy wyraziła zgodę sama Anneliese, wraz z rodziną, dodatkowo zgodę wydał biskup Stangl, a przed egzorcyzmami dziewczynę zbadał lekarz i wydał pozwolenie na przeprowadzenie tych praktyk.

      Usuń
    16. Ah, no i przypomnę, że już w 1970 roku lekarze powiedzieli, że są bezsilni w jej wypadku. Zdiagnozowali epilepsję, ale ilość zachowań anomalnych wykluczała tę chorobę.

      Usuń
    17. "A Ty jesteś oczywistą specjalistką w dziedzinie i wiesz wszystko, poza tym, że nie chciało Ci się poświęcić 10 sekund na szukanie czegokolwiek o tym panu. Gratuluję, ignorancja na najyższym poziomie."

      Nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, ale biegli sądowi są.

      "Opętanie jest udokumentowane, natomiast domorośli znawcy, pokroju tego zalinkowanego przez Ciebie pana po przesłuchaniu jednego z kilkudziesięciu nagrań wiedzą już na pewno, że nie było to opętanie, to było pastwienie się nad chorą dziewczyną."

      Ci "domorośli znawcy" bardzo szczegółowo wskazali brak jakichkolwiek wymienionych przez ciebie "dowodów" na tym nagraniu, a ty nadal nie potrafisz na to odpowiedzieć inaczej niż "według mnie coś tam słychać".

      "Na egzorcyzmy wyraziła zgodę sama Anneliese, wraz z rodziną"

      Jasne, pozwólmy chorym psychicznie decydować o sposobie leczenia, zwłaszcza, jeśli są zmanipulowani przez wierzącą rodzinę! Widać na przykładzie Anneliese, jak to się kończy...

      "zgodę wydał biskup Stangl,"

      A on to ma najwięcej do powiedzenia w kwestii sposobu leczenia pacjentów.

      "a przed egzorcyzmami dziewczynę zbadał lekarz i wydał pozwolenie na przeprowadzenie tych praktyk."

      I, jak udowodniono, popełnił tragiczny w skutkach błąd.

      Usuń
    18. ''Nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, ale biegli sądowi są. ''

      Tak, jak wspominałem - biegli sądowi z prowincjonalnego miasteczka, będący pod nieustannym ostrzałem mediów, mylący się w swoich ekspertyzach kilkukrotnie. Natomiast dr Gallagher opisał egzorcyzm w 2008 roku, i z Anneliese Michel nie ma on nic wspólnego. Następnym razem, zanim zaczniesz obśmiewać czyjeś kwalifikacje, spróbuj się chociaż dowiedzieć, o kim mowa. :)

      ''Ci "domorośli znawcy" bardzo szczegółowo wskazali brak jakichkolwiek wymienionych przez ciebie "dowodów" na tym nagraniu, a ty nadal nie potrafisz na to odpowiedzieć inaczej niż "według mnie coś tam słychać". ''

      ''Bardzo szczegółowo'' ogranicza się do stwierdzenia ''no coś tam słychać, ale to charkot jednej osoby''.

      ''Jasne, pozwólmy chorym psychicznie decydować o sposobie leczenia, zwłaszcza, jeśli są zmanipulowani przez wierzącą rodzinę! Widać na przykładzie Anneliese, jak to się kończy... ''

      A na jaką to zdiagnozowaną chorobę cierpiała Anneliese Michel?

      PS Świetnie potrafisz naginać rzeczywistość do swojego widzimisię. Na moje fakty Ty odpowiadasz swoimi domniemaniami. No w sumie nic innego się nie spodziewałem...

      ''A on to ma najwięcej do powiedzenia w kwestii sposobu leczenia pacjentów. ''

      W kwestii sposobu leczenia może i nie ma, ale na przeprowadzenie egzorcyzmu to on musiał wydać zgodę. Wniosek skierowała rodzina Anneliese Michel. Ale tak, wiemy wszyscy, że to katolski zaścianek i ciemnogród, a biskup napełniał swój brzuch mamoną, kiedy jego siepacze w czarnych sukienkach mordowali biedną dziewczynę. ;D

      ''I, jak udowodniono, popełnił tragiczny w skutkach błąd. ''

      Wszyscy się mylili i torturowali dziewczynę, która przez rok sama chciała tych egzorcyzmów. Ja wiem, że choćbym przytoczył tysiąc dowodów, i tak będziesz ślepo zaprzeczać. Dość typowe dla zamkniętych umysłów, moje kondolencje. Jak to nazwać, jak nie nienawiścią do kleru i Kościoła?

      Usuń
    19. "Tak, jak wspominałem - biegli sądowi z prowincjonalnego miasteczka, będący pod nieustannym ostrzałem mediów, mylący się w swoich ekspertyzach kilkukrotnie. Natomiast dr Gallagher opisał egzorcyzm w 2008 roku, i z Anneliese Michel nie ma on nic wspólnego. Następnym razem, zanim zaczniesz obśmiewać czyjeś kwalifikacje, spróbuj się chociaż dowiedzieć, o kim mowa. :)"

      No jak z prowincjonalnego miasteczka, to oczywista sprawa, że nie mogą wiedzieć lepiej niż lokalny ksiądz, chora psychicznie dziewczyna i jej głęboko wierząca rodzina.

      "''Bardzo szczegółowo'' ogranicza się do stwierdzenia ''no coś tam słychać, ale to charkot jednej osoby''."

      Stwierdzenie, że na nagraniu nie słychać niczego, poza charczącą dziewczyną jest dość dosadne. Nadal nie przedstawiłeś mi dowodu na to, że to nagranie przedstawia cokolwiek nadnaturalnego. To po prostu dziewczyna charczy. To ty próbujesz udowodnić, że było jakieś opętanie, więc to na tobie spoczywa ciężar przedstawienia dowodów. A nie na mnie. Ja mogę tylko wykazywać, że żadnych dowodów nie ma, co niniejszym czynię.

      "A na jaką to zdiagnozowaną chorobę cierpiała Anneliese Michel? "

      Na epilepsję i psychozę.

      "Wszyscy się mylili i torturowali dziewczynę, która przez rok sama chciała tych egzorcyzmów. Ja wiem, że choćbym przytoczył tysiąc dowodów, i tak będziesz ślepo zaprzeczać. Dość typowe dla zamkniętych umysłów, moje kondolencje. Jak to nazwać, jak nie nienawiścią do kleru i Kościoła?"

      Można to nazwać tak, że "opętani" zabobonem ludzie w imię tych zabobonów doprowadzili do śmierci chorej dziewczyny. Nic więcej i nic mniej.

      Usuń
    20. ''No jak z prowincjonalnego miasteczka, to oczywista sprawa, że nie mogą wiedzieć lepiej niż lokalny ksiądz, chora psychicznie dziewczyna i jej głęboko wierząca rodzina.''

      Nie udawaj, że nie wiesz, o co mi chodzi.

      ''Stwierdzenie, że na nagraniu nie słychać niczego, poza charczącą dziewczyną jest dość dosadne. Nadal nie przedstawiłeś mi dowodu na to, że to nagranie przedstawia cokolwiek nadnaturalnego. To po prostu dziewczyna charczy. To ty próbujesz udowodnić, że było jakieś opętanie, więc to na tobie spoczywa ciężar przedstawienia dowodów. A nie na mnie. Ja mogę tylko wykazywać, że żadnych dowodów nie ma, co niniejszym czynię. ''

      Dowodów na opętanie jest dużo. W nagraniu ciężko powiedzieć coś więcej, jak się dysponuje tylko urywkami. Jak dla mnie nie brzmi to naturalnie i nie przesądza o tym, że nie jest to opętanie.

      ''Na epilepsję i psychozę.''

      Epilepsja nie przesądza o tego rodzaju objawach (zakwestionowanych zresztą wówczas przez uniwersytet w Monachium), natomiast nigdzie nie spotkałem się, by psychoza została zdiagnozowana, ani przez kogo.

      ''Można to nazwać tak, że "opętani" zabobonem ludzie w imię tych zabobonów doprowadzili do śmierci chorej dziewczyny. Nic więcej i nic mniej. ''

      Dziewczyna zmarła sama. Nikt jej w tym nie pomógł, bo lekarze i tak byli bezradni. Odstawienie leków nie pogorszyło jej stanu. Na egzorcyzmy wyrazili zgodę wszyscy, ona sama również, wielokrotnie. Ale Ty wiesz lepiej - zastanawia mnie tylko, kim jesteś, by obrażać czyjąś wiarę, poprzez nazywanie czegokolwiek ''zabobonami'', oraz czy w ogóle wiesz, jak wygląda egzorcyzm.

      Usuń
    21. "Nie udawaj, że nie wiesz, o co mi chodzi."

      Nie wiem, o co ci chodzi,

      "Dowodów na opętanie jest dużo. W nagraniu ciężko powiedzieć coś więcej, jak się dysponuje tylko urywkami. Jak dla mnie nie brzmi to naturalnie i nie przesądza o tym, że nie jest to opętanie."

      Skoro dowodów jest dużo, przedstaw mi je. "Nie przesądza o tym, że nie jest to opętanie" - nie przesądza też o tym, że nie jest to porwanie przez kosmitów. Your argument is invalid.

      "Epilepsja nie przesądza o tego rodzaju objawach (zakwestionowanych zresztą wówczas przez uniwersytet w Monachium), natomiast nigdzie nie spotkałem się, by psychoza została zdiagnozowana, ani przez kogo."

      O jakich objawach, których nie dało się zdiagnozować mówisz?

      "Dziewczyna zmarła sama. Nikt jej w tym nie pomógł, bo lekarze i tak byli bezradni."

      Byli bezradni, bo dziewczyna była przez zbyt długi czas pozbawiona opieki medycznej, gdyby w pierwszej kolejności zdecydowano o jej hospitalizacji, zamiast o egzorcyzmach, prawdopodobnie by żyła.

      "Na egzorcyzmy wyrazili zgodę wszyscy, ona sama również, wielokrotnie"

      Wszyscy? Będę się powtarzać, ale akurat ona sama nie mogła o tym decydować.

      "Ale Ty wiesz lepiej - zastanawia mnie tylko, kim jesteś, by obrażać czyjąś wiarę, poprzez nazywanie czegokolwiek ''zabobonami'', oraz czy w ogóle wiesz, jak wygląda egzorcyzm."

      Jestem kimś, kto dużo bardziej przejmuje się śmiercią konkretnej dziewczyny, śmiercią, której można było uniknąć - niż mglistym pojęciem "obrażania czyjejś wiary". Wiara to pojęcie. Twierdzenie, że może być obrażona to jakaś antropomorfizacja.

      Usuń
    22. Twój problem polega na tym, że wypowiadasz się w kwestiach, o których nie masz zielonego pojęcia.

      ''Nie wiem, o co ci chodzi, ''

      Sąd, będący pod medialnym ostrzałem, działający szybko, popełnia błędy. Zwłaszcza, jeśli oskarżeni są również atakowani przez ich zwierzchnika, który najpierw wydał zgodę na przeprowadzenie egzorcyzmów, a potem twierdził, że Szatan nie istnieje, a egzorcyzmy to ''zabobon''. Dochodzenia, przeprowadzonego na kolanie, nie można brać poważnie.

      ''Skoro dowodów jest dużo, przedstaw mi je.''

      Są zalinkowane powyżej.

      ''O jakich objawach, których nie dało się zdiagnozować mówisz?''

      Również są zalinkowane powyżej. Jak dla mnie nienaturalne zachowanie, połączone z bluźnierstwami przeciw Bogu, kwalifikuje się jako opętanie.

      ''Byli bezradni, bo dziewczyna była przez zbyt długi czas pozbawiona opieki medycznej, gdyby w pierwszej kolejności zdecydowano o jej hospitalizacji, zamiast o egzorcyzmach, prawdopodobnie by żyła. ''

      Guzik by żyła. Dziewczyna w 1970 roku - a więc na pięć przed pierwszym egzorcyzmem - przestała być leczona, bo lekarze byli bezradni. Pierwszego egzorcyzmu udzielono w 1975 roku, 7 lat po wystąpieniu pierwszych objawów. Egzorcyzm nie zabija człowieka - radzę się doedukować w tym zakresie, bo póki co, się kompromitujesz.

      ''Jestem kimś, kto dużo bardziej przejmuje się śmiercią konkretnej dziewczyny, śmiercią, której można było uniknąć - ''

      Wychodzisz z błędnego założenia, że to egzorcyzmy doprowadziły do jej śmierci, co jest nieprawdą. To nie egzorcyzmy ją zabiły, a opętanie (przekładając na Twój język - choroba psychiczna).

      ''niż mglistym pojęciem "obrażania czyjejś wiary". Wiara to pojęcie. Twierdzenie, że może być obrażona to jakaś antropomorfizacja. ''

      Wiary nie można obrazić, ale uczucia, emocje, orientację czy cokolwiek innego już można? Wybiórcza jesteś, ale to nadal typowe. ;-)

      Usuń
    23. "Sąd, będący pod medialnym ostrzałem, działający szybko, popełnia błędy. Zwłaszcza, jeśli oskarżeni są również atakowani przez ich zwierzchnika, który najpierw wydał zgodę na przeprowadzenie egzorcyzmów, a potem twierdził, że Szatan nie istnieje, a egzorcyzmy to ''zabobon''. Dochodzenia, przeprowadzonego na kolanie, nie można brać poważnie."

      Oczywiście wygodnie jest założyć, że to sąd popełnił błąd. Po co nam w ogóle sądy w takim razie, skoro oskarżeni wiedzą lepiej, że są niewinni.

      "Są zalinkowane powyżej"

      Mam setki komentarzy, nie rzucaj linkami, tylko przedstaw dowody albo gtfo. Ja się pofatygowałam.

      "Również są zalinkowane powyżej. Jak dla mnie nienaturalne zachowanie, połączone z bluźnierstwami przeciw Bogu, kwalifikuje się jako opętanie."

      "jak dla mnie nienaturalne zachowanie" oraz "bluźnierstwa przeci Bogu" traktowane jako objawy, na dodatek jako objawy nie do zdiagnozowania... Myślałam przez chwilę, że rozmawiamy poważnie.

      "Guzik by żyła. Dziewczyna w 1970 roku - a więc na pięć przed pierwszym egzorcyzmem - przestała być leczona, bo lekarze byli bezradni. Pierwszego egzorcyzmu udzielono w 1975 roku, 7 lat po wystąpieniu pierwszych objawów. Egzorcyzm nie zabija człowieka - radzę się doedukować w tym zakresie, bo póki co, się kompromitujesz."

      Dziewczyna umarła z wygłodzenia i odwodnienia - nie stałoby się to w szpitalu. Gdyby trafiła do niego, zamiast na egzorcyzmy.

      "Wychodzisz z błędnego założenia, że to egzorcyzmy doprowadziły do jej śmierci, co jest nieprawdą. To nie egzorcyzmy ją zabiły, a opętanie (przekładając na Twój język - choroba psychiczna)"

      Jeszcze raz, zabił ją głód i odwodnienie, łatwo było temu zapobiec.

      "Wiary nie można obrazić, ale uczucia, emocje, orientację czy cokolwiek innego już można? Wybiórcza jesteś, ale to nadal typowe. ;-)"

      Lol, what? Ja gdzieś twierdziłam, że da się obrazić uczucia, emocje czy orientacje? :D Da się obrazić tylko człowieka. I tyle.

      Usuń
    24. "Dochodzenia, przeprowadzonego na kolanie, nie można brać poważnie" ach, gdybyż tylko istniała jakaś procedura pozwalająca ludziom uważającym wyrok sądu pierwszej instancji za niesprawiedliwy na ponowne rozpatrzenie sprawy.

      No i generalnie cały kościół przychylił się do zdania sądu, ale to przecież drobiazg.

      Usuń
    25. ''Oczywiście wygodnie jest założyć, że to sąd popełnił błąd. Po co nam w ogóle sądy w takim razie, skoro oskarżeni wiedzą lepiej, że są niewinni.''

      Nie zakładam, że sąd popełnił błąd - ja to tylko domniemywam. Najbardziej haniebne było zachowanie biskupa.

      ''
      Mam setki komentarzy, nie rzucaj linkami, tylko przedstaw dowody albo gtfo. Ja się pofatygowałam. ''

      Patrz wyżej - rusz swój tyłek i zaznajom się w dyskusji, zamiast dalej się kompromitować, albo gtfo.

      ''Dziewczyna umarła z wygłodzenia i odwodnienia - nie stałoby się to w szpitalu. Gdyby trafiła do niego, zamiast na egzorcyzmy. ''

      Czemu z uporem maniaka mówisz, że to przez egzorcyzmy zmarła, skoro egzorcyzmy trwały niecały rok (i w każdym momencie można było je przerwać, a dziewczynę badał regularnie lekarz), a opętanie trwało siedem lat?

      ''Jeszcze raz, zabił ją głód i odwodnienie, łatwo było temu zapobiec. ''

      Jeszcze raz to rusz się i poczytaj na ten temat, bo póki co się ośmieszasz.

      ''Lol, what? Ja gdzieś twierdziłam, że da się obrazić uczucia, emocje czy orientacje? :D Da się obrazić tylko człowieka. I tyle. ''

      No to obrażasz człowieka. EOT.
      Sorry, oranie Ciebie trzeba sobie dawkować. :D

      Usuń
    26. No więc możesz sobie domniemywać, a ja nadal jednak wolę zaufać decyzji sądu i biegłych niż domysłom animowego komentatora z sieci.

      "Patrz wyżej - rusz swój tyłek i zaznajom się w dyskusji, zamiast dalej się kompromitować, albo gtfo"

      Gtfo? Z własnego bloga? :D Człowieku, to ty tu do mnie przychodzisz i próbujesz przekonać, że demony istnieją. To ty powinieneś przedstawić jakieś na to dowody, a nie wymagać ode mnie, żebym ich sobie sama szukała.

      "Czemu z uporem maniaka mówisz, że to przez egzorcyzmy zmarła, skoro egzorcyzmy trwały niecały rok (i w każdym momencie można było je przerwać, a dziewczynę badał regularnie lekarz), a opętanie trwało siedem lat?"

      Dlatego, że gdyby dziewczyna była w szpitalu, pod kroplówką, nie umarłaby z głodu i odwodnienia. Nie była w szpitalu, bo zamiast poprawnie ją zdiagnozować, postanowiono przeprowadzać egzorcyzmy. Nieważne, ile trwały. Ważne, że dziewczyna przez cały ten czas nie trafiła do szpitala, choć powinna. Sam fakt, że w końcu umarła i to w taki sposób jest niezbitym dowodem na to, że powinna trafić do szpitala. Jeszcze raz: nie trafiła i według decyzji sądu nie trafiła do szpitala z winy księdza i rodziny.

      "No to obrażasz człowieka. EOT.
      Sorry, oranie Ciebie trzeba sobie dawkować. :D"

      Powiedziałam cokolwiek złego o kimś niewinnym? Kogo?
      Po co ja w ogóle rozmawiam z kimś, kto nie rozmawia, tylko "orze". Z oraniem to na pole albo na kwejka, tu się rozmawia jak dorośli.

      Usuń
    27. ''No więc możesz sobie domniemywać, a ja nadal jednak wolę zaufać decyzji sądu i biegłych niż domysłom animowego komentatora z sieci. ''

      ''Animowy'' komentator ma ku temu podstawy. Proces był pełen błędów i poszlak, wyrok skazujący wydano pod naciskiem opinii publicznej i biskupa. Zalecam poczytać stenogramy z przebiegu rozpraw. ;)

      ''Gtfo? Z własnego bloga? :D Człowieku, to ty tu do mnie przychodzisz i próbujesz przekonać, że demony istnieją. To ty powinieneś przedstawić jakieś na to dowody, a nie wymagać ode mnie, żebym ich sobie sama szukała. ''

      Ja Ciebie nie przekonam, bo Ty w demony nie wierzysz i nie uwierzysz w nie, choćbym Ci jednego przed oczami pokazał. Natomiast możesz się ruszyć i przeczytać wyżej zalinkowane przeze mnie teksty - nie chce mi się przekopiowywać ich specjalnie dla Ciebie.

      ''Dlatego, że gdyby dziewczyna była w szpitalu, pod kroplówką, nie umarłaby z głodu i odwodnienia. Nie była w szpitalu, bo zamiast poprawnie ją zdiagnozować, postanowiono przeprowadzać egzorcyzmy. Nieważne, ile trwały. Ważne, że dziewczyna przez cały ten czas nie trafiła do szpitala, choć powinna. Sam fakt, że w końcu umarła i to w taki sposób jest niezbitym dowodem na to, że powinna trafić do szpitala. Jeszcze raz: nie trafiła i według decyzji sądu nie trafiła do szpitala z winy księdza i rodziny. ''

      Pod opieką lekarzy była siedem lat. Przez siedem lat diagnozowali ją lekarze i profesorowie z niemieckich uczelni, którzy nie potrafili wyjaśnić w żaden sposób jej zachowania. Nie pomagały żadne lekarstwa, a opis choroby się z niczym nie zgadzał. Właśnie to głosy lekarzy podczas procesu były najmocniejszym punktem obrony księży. Dodam, że opętanie naukowo potwierdzili lekarze z NYAoM, ale oczywiście Ty znajdziesz i na to wytłumaczenie. ;-)

      ''Po co ja w ogóle rozmawiam z kimś, kto nie rozmawia, tylko "orze". Z oraniem to na pole albo na kwejka, tu się rozmawia jak dorośli.''

      Ty? Rozmawiająca jak dorosła? Nie rozśmieszaj mnie. :D :D :D

      Usuń
    28. "''Animowy'' komentator ma ku temu podstawy. Proces był pełen błędów i poszlak, wyrok skazujący wydano pod naciskiem opinii publicznej i biskupa. Zalecam poczytać stenogramy z przebiegu rozpraw. ;)"

      "Mocne podstawy" czyli "według mnie coś tam słychać" i "bluźniła przeciw Bogu" jako objaw choroby. Naprawdę mocne te podstawy. Powiedzenie, że wyrok wydano pod naciskiem opinii publicznej go nie dyskredytuje. Wykaż mi proszę błędy, które popełniono w tym procesie i wskaż, w jaki sposób wskazują one na brak winy oskarżonych.

      "Ja Ciebie nie przekonam, bo Ty w demony nie wierzysz i nie uwierzysz w nie, choćbym Ci jednego przed oczami pokazał. Natomiast możesz się ruszyć i przeczytać wyżej zalinkowane przeze mnie teksty - nie chce mi się przekopiowywać ich specjalnie dla Ciebie."

      Skoro nie chcesz mnie przekonać, to po cholerę tu się produkujesz. Albo mi przedstaw swoją rację albo idź sobie miałko paplać gdzie indziej.

      "Pod opieką lekarzy była siedem lat. Przez siedem lat diagnozowali ją lekarze i profesorowie z niemieckich uczelni, którzy nie potrafili wyjaśnić w żaden sposób jej zachowania. Nie pomagały żadne lekarstwa, a opis choroby się z niczym nie zgadzał. Właśnie to głosy lekarzy podczas procesu były najmocniejszym punktem obrony księży. Dodam, że opętanie naukowo potwierdzili lekarze z NYAoM, ale oczywiście Ty znajdziesz i na to wytłumaczenie. ;-)
      "

      W jaki sposób to, że była pod opieką przez siedem lat i to, że ciężko było zdiagnozować jej chorobę, wpływa na fakt, że ostatecznie nie trafiła do szpitala? Jaki to ma w ogóle związek? Diagnoza nie ma nic wspólnego z tym, że objawy powinny skłonić do jej hispitalizacji. A nawet jeśli nie, to opiekujący się nią w domu rodzina i ksiądz nie powinni dopuścić do zagłodzenia się tej dziewczyny!

      "Ty? Rozmawiająca jak dorosła? Nie rozśmieszaj mnie. :D :D :D"

      Już, już, odpuść sobie te infantylne wycieczki osobiste.

      Usuń
    29. Sorry, ale kolesia, który poważniej traktuje demony niż głodzącą się dziewczynę nie można traktować poważnie w dyskusji.

      Usuń
    30. ''"Mocne podstawy" czyli "według mnie coś tam słychać" i "bluźniła przeciw Bogu" jako objaw choroby. Naprawdę mocne te podstawy''

      Moje mocne podstawy dotyczą przeprowadzenia procesu, a nie samego opętania, więc schowaj tę pseudoironię do kieszeni. Co do nagrań - jest ich 110 godzin, jestem ciekaw czy Ty, albo którykolwiek ze sceptyków je zdołał w całości przesłuchać.

      ''Powiedzenie, że wyrok wydano pod naciskiem opinii publicznej go nie dyskredytuje. Wykaż mi proszę błędy, które popełniono w tym procesie i wskaż, w jaki sposób wskazują one na brak winy oskarżonych. ''

      Chociażby przemilczane orzeczenia lekarskie, zaprzeczające temu, by Anneliese była chora. Zignorowano zeznania wielu świadków, m.in. lekarzy z Wurzburga i Frankfurtu. Dodatkowo bp Stangl wystąpił przeciwko księżom (zrobił to bezprawnie), co pozbawiło ich linii obrony.

      ''Skoro nie chcesz mnie przekonać, to po cholerę tu się produkujesz. Albo mi przedstaw swoją rację albo idź sobie miałko paplać gdzie indziej. ''

      Ponieważ bardzo chciałbym Cię przekonać, ale wiem, że cokolwiek bym zrobił, i tak to odrzucisz.
      Akurat tekst o miałkim paplaniu tyczy się raczej Ciebie, bo póki co, nie przedstawiłaś żadnego dowodu, poza swoim widzimisię. Nie umiesz udowodnić, że to była choroba psychiczna, a na argumenty reagujesz jak katarynka - ciągle o tym samym. :D

      ''W jaki sposób to, że była pod opieką przez siedem lat i to, że ciężko było zdiagnozować jej chorobę, wpływa na fakt, że ostatecznie nie trafiła do szpitala? ''

      Była hospitalizowana, jednak ze względu na jej stan zdrowia, który się w ogóle w szpitalu nie poprawiał, lekarze orzekli, że są bezradni.

      ''. A nawet jeśli nie, to opiekujący się nią w domu rodzina i ksiądz nie powinni dopuścić do zagłodzenia się tej dziewczyny! ''

      Bądź łaskawa najpierw cokolwiek przeczytać, bo nawet nie wiesz, ilu księży sprawowało opiekę nad Anneliese.

      ''Już, już, odpuść sobie te infantylne wycieczki osobiste. ''

      Infantylne to jest Twoje myślenie. Każdy argument za opętaniem zbywasz swoim wyświechtanym tekstem o zagłodzeniu się i chorobie psychicznej, nie mając poparcia w niczym, a o samej sprawie nie wiesz nic. Najpierw przeczytaj coś rzetelnego na dany temat, a potem się wypowiadaj, bo ponoć pretendujesz do miana osoby dorosłej.

      Usuń
    31. ''Sorry, ale kolesia, który poważniej traktuje demony niż głodzącą się dziewczynę nie można traktować poważnie w dyskusji.''

      Tak samo, jak randomowej szczekaczki, wtryniającej się w dyskusję swoim nic nie wartym zdaniem.

      Usuń
    32. Dyskusja jest otwarta dla wszystkich, więc spasuj z agresją.

      Usuń
    33. ''Dyskusja jest otwarta dla wszystkich, więc spasuj z agresją. ''

      Ja - agresywny? Chyba coś Ci się pomyliło, bo to osoba wyżej zaatakowała mnie personalnie. ;-)

      Usuń
    34. "Co do nagrań - jest ich 110 godzin, jestem ciekaw czy Ty, albo którykolwiek ze sceptyków je zdołał w całości przesłuchać."

      Najwyraźniej przykrym zrządzeniem losu akurat na tych, które przesłuchali sceptycy, nic nie słychać. Tylko dlaczego w takim razie nikt z tych wnikliwych i mądrych ludzi, którzy przesłuchali całe 110 godzin nie jest w stanie zaprezentować akurat takiego fragmentu, który bez żadnej wątpliwości dowiedzie opętania? Wydawało by się, że właśnie na tym powinno im zależeć.

      "Chociażby przemilczane orzeczenia lekarskie, zaprzeczające temu, by Anneliese była chora. "

      Well, dziewczyna zmarła, więc najwyraźniej orzeczenia okazały się błędne, a błędy tragiczne w skutkach.

      "Zignorowano zeznania wielu świadków, m.in. lekarzy z Wurzburga i Frankfurtu. "

      W sądzie tak już bywa, że nie każdego świadka uznaje się za wiarygodnego. To specyfika sądu, a nie błą konkretnego procesu.

      "Dodatkowo bp Stangl wystąpił przeciwko księżom (zrobił to bezprawnie), co pozbawiło ich linii obrony."

      Akurat nawet gdyby biskup się za nimi wstawił murem to by niczego w moich oczach nie zmieniało, jak to się w ogóle ma do błędów procesu.

      "Ponieważ bardzo chciałbym Cię przekonać, ale wiem, że cokolwiek bym zrobił, i tak to odrzucisz."

      No to skoro tak wszystko wiesz, to daj sobie spokój.

      "Akurat tekst o miałkim paplaniu tyczy się raczej Ciebie, bo póki co, nie przedstawiłaś żadnego dowodu, poza swoim widzimisię."

      Jeszcze raz, to nie ja próbuję cokolwiek udowadniać. Nie możesz zakrzyknąć "różowy niewidzialny jednorożec istnieje"! a później wymagać od wszystkich dookołą dowodu na to, że jednak nie. To ty musisz innym udowodnić, że istnieje, albo wszyscy będą mieli cię gdzieś.

      "Była hospitalizowana, jednak ze względu na jej stan zdrowia, który się w ogóle w szpitalu nie poprawiał, lekarze orzekli, że są bezradni. "

      Najwyraźniej myśleli, że opiekująca się nią rodzina nie dopuści do jej zagłodzenia i odwodnienia.

      "Nie umiesz udowodnić, że to była choroba psychiczna, a na argumenty reagujesz jak katarynka - ciągle o tym samym. :D"

      Brzytwa Okhama, słyszałeś kiedyś? Kiedy ktoś się głodzi na śmierć i przejawia zachowania autodestrukcyjne to może być a.) chory psychicznie b.) opętany przez niewidzialne złośliwe istoty
      Brzytwa Okhama podpowiada nam to pierwsze, lekarze (poza kilkoma wyjątkami) wydali zresztą diagnozę.

      "Infantylne to jest Twoje myślenie. Każdy argument za opętaniem zbywasz swoim wyświechtanym tekstem o zagłodzeniu się i chorobie psychicznej, nie mając poparcia w niczym, a o samej sprawie nie wiesz nic."

      To jaka była przyczyna śmierci dziewczyny? Sąd kłamie, lekarze kłamią, rację mają oskarżeni?

      "Najpierw przeczytaj coś rzetelnego na dany temat, a potem się wypowiadaj, bo ponoć pretendujesz do miana osoby dorosłej."

      Nic na ten temat, co pochodzi od osób opierających swoje rozumowanie na ślepej i niezachwianej wierze w niewidzialną istotę nigdy nie będzie rzetelne.

      Usuń
    35. Zaatakowała cię personalnie? Jak? Słusznie zwracając uwagę, że bardziej się przejmujesz demonami niż śmiercią realnej, konkretnej dziewczyny?

      Usuń
    36. " Dodam, że opętanie naukowo potwierdzili lekarze z NYAoM"

      Tak? Są jakieś prace które przeszły peer review?

      (protip: słowo "naukowy" nie znaczy tego, co ci się wydaje że znaczy, nowojorska akademia medyczna nie jest pracówką naukową, a dr Gallagher nie jest, o ile mogę stwierdzić, naukowcem)

      Usuń
    37. ''Najwyraźniej przykrym zrządzeniem losu akurat na tych, które przesłuchali sceptycy, nic nie słychać. Tylko dlaczego w takim razie nikt z tych wnikliwych i mądrych ludzi, którzy przesłuchali całe 110 godzin nie jest w stanie zaprezentować akurat takiego fragmentu, który bez żadnej wątpliwości dowiedzie opętania? Wydawało by się, że właśnie na tym powinno im zależeć. ''

      Szkoda tylko, że swoje autorytarne twierdzenia opierasz nawet nie na samych nagraniach, tylko na opisie ich godzinnego fragmentu z jakiegoś bloga. Jak się coś podważa, trzeba mieć coś więcej niż własne widzimisię.

      ''Well, dziewczyna zmarła, więc najwyraźniej orzeczenia okazały się błędne, a błędy tragiczne w skutkach. ''

      Well, znowu się ośmieszasz, bo orzeczenia wykluczyły m.in. epilepsję.

      ''W sądzie tak już bywa, że nie każdego świadka uznaje się za wiarygodnego. To specyfika sądu, a nie błą konkretnego procesu. ''

      Nie wiem co powiedzieć, bo to stwierdzenie jest jakąś totalną ignorancją... sąd nie ma prawa lekceważyć zeznań świadków, kłóci się to z podstawowymi zasadami prawnymi.

      ''Akurat nawet gdyby biskup się za nimi wstawił murem to by niczego w moich oczach nie zmieniało, ''
      Ciebie i sam Szatan zeznający na procesie by nie przekonał, zatem pominę to jałowe stwierdzenie.

      ''jak to się w ogóle ma do błędów procesu. ''

      Że zeznania biskupa odczytano jako okoliczność obciążającą, tymczasem Stangl osobiście wydał pozwolenie na egzorcyzmy.

      ''Jeszcze raz, to nie ja próbuję cokolwiek udowadniać. Nie możesz zakrzyknąć "różowy niewidzialny jednorożec istnieje"! a później wymagać od wszystkich dookołą dowodu na to, że jednak nie. To ty musisz innym udowodnić, że istnieje, albo wszyscy będą mieli cię gdzieś. ''

      Udowadniam, natomiast Ty zbijasz to śpiewką o chorobie psychicznej. Sorry, moje argumenty, kontra Twoje slogany to nie jest dyskusja. Zawsze możemy to odwrócić i Ty będziesz musiała udowodnić, że była to choroba psychiczna, a nie opętanie.

      ''Brzytwa Okhama, słyszałeś kiedyś?''

      Tak, o brzytwie Ockhama.

      ''Brzytwa Okhama podpowiada nam to pierwsze, lekarze (poza kilkoma wyjątkami) wydali zresztą diagnozę. ''

      Proszę, przytocz nazwiska tych lekarzy.

      ''To jaka była przyczyna śmierci dziewczyny? Sąd kłamie, lekarze kłamią, rację mają oskarżeni? ''

      Wyżej napisałem, że orzeczenia lekarskie zaprzeczają, by dziewczyna zmarła z powodu epilepsji (psychozy nie liczę, bo nadal nie powiedziałaś, kto ją zdiagnozował), za przyczynę śmierci uznano wygłodzenie i przedawkowanie tegretolu.

      ''Nic na ten temat, co pochodzi od osób opierających swoje rozumowanie na ślepej i niezachwianej wierze w niewidzialną istotę nigdy nie będzie rzetelne. ''

      Rzetelne są fakty historyczne. Nawet i tego nie ruszyłaś, co udowadniasz na każdym kroku.

      ''Słusznie zwracając uwagę, że bardziej się przejmujesz demonami niż śmiercią realnej, konkretnej dziewczyny? ''

      W którym miejscu bardziej przejmuję się demonami? ;) Konkrety proszę.

      ''(protip: słowo "naukowy" nie znaczy tego, co ci się wydaje że znaczy, nowojorska akademia medyczna nie jest pracówką naukową, a dr Gallagher nie jest, o ile mogę stwierdzić, naukowcem)''

      Aha, rozumiem, że miano uczelni wyższej już nie pozwala na przeprowadzenie badań naukowych? :D Poza samym Gallagherem opętanie naukowo potwierdzała też prof. Felicitas Goodman.

      Usuń
    38. "Aha, rozumiem, że miano uczelni wyższej już nie pozwala na przeprowadzenie badań naukowych?"

      NYAM to nie jest uczelnia.

      " Poza samym Gallagherem opętanie naukowo potwierdzała też prof. Felicitas Goodman."

      Nie ma sprawy, okaż kwity. Peer reviewed.

      Usuń
    39. ''NYAM to nie jest uczelnia. ''

      Jest to część New York University.

      ''Nie ma sprawy, okaż kwity. Peer reviewed.''

      Proszę?

      Usuń
    40. "Jest to część New York University."

      Nie, absolutnie nie jest to część New York University.

      "Proszę?"

      Skoro nalegasz na formy grzecznościowe...

      Okaż kwity, peer reviewed, proszę.

      Usuń
    41. ''Nie, absolutnie nie jest to część New York University. ''

      A co to jest?

      ''Okaż kwity, peer reviewed, proszę.''

      Słowo ''proszę'' oznaczało prośbę o wyjaśnienie pytania.

      Usuń
    42. "A co to jest?"

      Chyba najlepiej pasuje "stowarzyszenie lekarzy".
      http://www.nyam.org/about-us/ przy czym kluczowe jest tu "An independent organization since 1847". Nie wiesz na co się powołujesz?

      A co do kwitów, no to sprawa ma się tak że jeśli ktoś udowadnia coś naukowo to robi to przy pomocy publikacji. Naukowej. Na którą można się powoływać. Więc ja proszę o namiary na te publikacje.

      Usuń
    43. Ha, znalazłem, nie ma to jak dokładność podawania nazw. Zmyliło mnie to Academy.

      Gallagher jest zatrudniony przez New York Medical College, nie przez NYAM. NYMC nadal nie jest częścią New York University, ale uczelnią owszem, nawet badania prowadzi (acz żadnymiu psychiatrycznymi się nie chwali). Prośba o kwity pozostaje w mocy.

      Usuń
    44. "Już pomijając drobny szczegół, że ciągłe to podnoszenie relatywnie niskiej liczby ofiar KK (sorry, komunizm ze swoimi 150 milionami ofiar jest niepokonany, Kościół Katolicki przez dwa tysiące lat nie zabił nawet procenta tej liczby"

      Dawniej było mniej ludzi niż obecnie. Może policzmy procentowo - ile % społeczności potrafił wybić Kościół (wojny religijne, procesy o czary, inkwizycja, konkwisty...) a ile komuniści...

      Usuń
  19. Muszę przyznać że doskonalę rozumiem ludzi którzy wciąż i na nowo niszczą tęczę. Z tego samego powodu dla którego ludzie, wciąż i na nowo dewastowali np. pomnik Feliksa Dzierżyńskiego. Stał w Warszawie na placu Dzierżyńskiego (dziś plac Bankowy). dla mnie to po prostu sprzeciw ludzi wobec władzy. Władzy, która stosuje indoktrynację. Rożne organizacje lewicowe wciskają nam do głów że musimy tolerować mniejszości, bo jak nie to jesteśmy z Ciemnogrodu i Swołocz. Cóż ja mogę tolerować mniejszości, ale tylko tolerować. nie zapominajmy co to słowo naprawdę znaczy. Tolerancja nie równa się akceptacji.
    I na koniec jedna sprawa, skoro mamy demokrację, jak się nam wmawia, to znaczy że decyzje podejmuje większość, nie mniejszość. Jak rządzi mniejszość, to taki ustrój się już inaczej nazywa czyż nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie jest protest ludzi ogółem, tylko pewnej konkretnej grupy ludzi o utartych poglądach. I tej grupie nie chodzi o pokazanie swojej pogardy wobec systemu i władzy. Tylko wobec innej grupy ludzi.

      Athemoss

      Usuń
    2. Nie rozumiesz demokracji.

      Usuń
    3. Więc demokracja to palenie rzeczy, które nam się nie podobają? Wow, to ułatwia tyle rzeczy, dzięki za info!

      Demokracja jako rządy większości, czyli wiara w to, że wszystkie procesy i zjawiska daje się opisać jednym zdaniem. A tak się składa, że demokracja ma w swoją ideę wpisaną ochronę mniejszości.

      Usuń
    4. Zresztą, w Polsce mamy demokrację liberalną (przynajmniej teoretycznie). Polecam przeczytać sobie w Wikipedii, czym charakteryzuje się ten rodzaj demokracji.

      Usuń
    5. Dziękuje wam bardzo za te wspaniałe sofizmaty. Nigdy nie zawodzicie w tym względzie. :)

      Gdzie ja niby napisałam że demokracja to palenie czegokolwiek. Jak palenie to raczej już rewolucja.

      "Decyzje podejmowane w demokracji liberalnej nie mogą naruszać praw mniejszości."- to z wikipedi :)

      Piszecie że to protest grupy ludzi. Grupa ludzi to mniejszość. Mniejszość nie lubiąca tęczy broni tylko swoich praw. Która mniejszość jest ważniejsza, która grupa ludzi ma większe prawo do narzucania swoich praw innym?

      Niech ktoś wreszcie przeprowadzi powszechne głosowanie Warszawiaków w sprawie tęczy i wtedy się okaże co powie większość. Wtedy się tęczę usunie lub zostawi. Wtedy już nikt nie będzie mógł mieć pretensji.

      W demokracji chroni się prawa mniejszość, ale o przestrzeni publicznej (czyli należącej do wszystkich) decyduje większość. Jak według was inaczej to miałoby wyglądać?
      Istny chaos. Bo kto ma racje a kto nie ma.

      Władze mówią nie usuniemy tęczy, bo nie. Władze mówią: my lepiej wiemy czy wasze 6 letnie dzieci nadają się do szkoły czy nie. Można by tak mnożyć przykładów arogancji władzy. I my tu mówimy o władzy demokratycznej, która powinna spełniać wolę większości. Tej większości, która im tę władzę dała by rządzili w jej imieniu.

      Usuń
    6. A ta zła władza, która chce o wszystkim decydować za ludzi, to skąd się wzięła? Nie została przypadkiem wybrana przez tych ludzi?

      Przed postawieniem tęczy były prowadzone konsultacje społeczne i mieszkańcy wyrazili na jej postawienie zgodę, więc po cholerę teraz jeszcze jakieś głosowanie. "Grupka broniąca swoich praw", serio? Tak zaciekle bronią swojego prawa do... niepatrzenia na tęczę? A co biedni zrobią, kiedy sama pojawi się na niebie? A co ja biedna mam zrobić, jeśli nie podoba mi się - powiedzmy - budynek w moim mieście? Podpalić go?

      Usuń
    7. Konsultacje to nie to samo co referendum.
      Ja też mogę skonsultować co zechcę z kim zechcę i co zechcę. Wybiorę sobie takich, którzy się ze mną zgodzą i po krzyku.

      I co ty z tym paleniem. Ja nie mówię ze trzeba coś palić. Ja tylko rozumiem że ludzie mogą być sfrustrowani. Są różne sposoby na rozładowanie frustracji, wszystko zależy od człowieka. Jedni prowadzą dyskusje z przeciwnikami ideologicznymi, a inni no cóż upijają się i palą tęcze.

      Ja osobiście tęczy bym nie podpalała, choć mi się nie podoba. Za to podoba mi się most w moim mieście Rzeszowie też tęczowy :). http://www.biznesistyl.pl/biznes/biznes-na-co-dzien/1556_teczowy-most-w-rzeszowie-otwarty.html

      i do tego przydatny.

      Usuń
    8. To teraz mamy robić referendum w sprawie każdej instalacji miejskiej? PLEASE.

      Widzisz, tym się różnimy, że dla ciebie palenie rzeczy to akceptowalna i zrozumiała forma wyrażania swojej frustracji.

      Usuń
    9. O proszę cię dopiero co napisałam że osobiście bym tęczy nie podpalała. Mam tylko brzydki zwyczaj próby zrozumienia innych ludzi i ich zachowań. Doskonalę też wiem co ludzie widzą dobrego w poglądach lewicowych. Urokliwa jest wizja utopii. Wszyscy żyją w pokoju i tolerancji pod tęczą. Dzieci kwiaty.
      Problem w tym że ludzie są tylko ludźmi i oprócz takich pokojowo nastawionych ludzików-owieczek, znajdą się i wilki. Te wilki nie będą przestrzegać pokoju i tolerancji oraz praw innych tylko rozszarpią owce i będą się cieszyć że ktoś tym owieczkom w imię pokoju odebrał broń.

      "Wilk, chociaż to ostrożny, przecie że żarłoczny,

      Postrzegł ścierwo, chciał dostać i wpadł w dół poboczny.

      Siedzi w jamie a wzdycha; wtem owieczki słyszy.

      Patrzą w dół, aż wilk w jamie siedzi, ledwo dyszy.

      Odezwał się na koniec, rzekł do nich powolnie:

      "Nie wpadłem, za pokutę siedzę dobrowolnie;

      Trzeba czynić pokutę za boje, za groźby,

      Za to, żem was pożerał..." Owce zatem w prośby;

      "Wynidź z dołul..." - "Nie wyjdę!..." - "My będziem podnosić!"

      Droży się wilk, na koniec dal się im uprosić.

      Jęły się więc roboty i tak pracowały,

      Że go ze dna samego jamy wydostały.

      Wyszedł, a zawdzięczając nierozumnej kupie,

      Pojadł, pogryzł, podusił wszystkie owce głupie."

      Ignacy Krasicki - Wilk i owce

      Usuń
    10. I tak powinno się przeprowadzać referendum w sprawie wszystkich instalacji które ustawia się w przestrzeni publicznej, to to przestrzeń która należy do wszystkich i w tym przypadku o tym co stoi w takiej przestrzeni powinna decydować większość.

      to tak jakbyś miała wspólny ogródek z 10 sąsiadami i nagle po konsultacjach 3 z nich na środku ustawiono by pryzmę kompostu. Ty nie miałabyś nic do powiedzenia no bo przecież przeprowadzono konsultacje. Ale gdybyś z resztą sąsiadów przeprowadziła głosowanie to pryzma by zniknęła bo większość by w tym przypadku decydowała. To najprostsza forma działania demokracji. Fundamentalna.

      Usuń
    11. Jak wyobrażasz sobie od strony technicznej przeprowadzanie referendum w KAŻDEJ sprawie dotyczącej przestrzeni miejskiej? Czy nie od tego właśnie mamy demokrację i swoich w niej przedstawicieli, żeby nie trzeba było tego robić?

      Nigdzie nie napisałam, że osobiście chcesz podpalać cokolwiek, tylko że akceptujesz taką formę wyrażania frustracji i usprawiedliwiasz są. Te "wilki", o których piszesz, trzeba temperować i zmuszać do przestrzegania prawa, tak jak wszystkich innych obywateli. A nie dawać im jakieś specjalne przywileje "bo tacy już są".

      Usuń
    12. A jak się przeprowadza wszystkie inne referenda? Jeśli chodzi o ozdabianie przestrzeni publicznej konkretnego miasta to się przeprowadza powszechne głosowanie. Skoro są pieniądze na ciągłą odbudowę tęczy to i na zorganizowanie demokratycznej procedury też się znajdą.

      Co do drugiej sprawy to zgadzam się z tobą, że ludzi którzy niszczą dobra wspólne należy ukarać i tyle. Dorośli są i muszą ponieś konsekwencje swoich czynów. Wolność i odpowiedzialność.

      Nie pochwalam czynów, ale rozumiem tę frustrację. Ja też bardzo nie lubię jak mi się nachalnie wciska jakąś ideologię, której nie akceptuję. Budzi się we mnie wewnętrzny sprzeciw. Nie mam skłonności do aktów przemocy, więc robię to co teraz, wdaje się w dyskusję.

      Przy okazji całkiem przyjemnie się z tobą dyskutuje.
      Oczywiście różnimy się od siebie poglądami. Tylko wtedy dyskusja ma sens gdy oponenci nie zgadzają się ze sobą. Przecież nie przekonuje się przekonanego.

      Usuń
    13. "A jak się przeprowadza wszystkie inne referenda? "

      Rzadko i w wyjątkowych sytuacjach.

      Widzisz, według mnie postawienie kolorowej, pozytywnie kojarzącej się tęczy jest akurat bardzo łagodnym sposobem szerzenia akceptacji dla ludzi LGBT, nie nazwałabym tego "nachalnym wciskaniem". Ale mam wrażenie, że w naszym kraju wystarczy wspomnieć o istnieniu takich osób, żeby przewrażliwiony lud poczuł się "nachalnie atakowany".

      "Przy okazji całkiem przyjemnie się z tobą dyskutuje.
      Oczywiście różnimy się od siebie poglądami. Tylko wtedy dyskusja ma sens gdy oponenci nie zgadzają się ze sobą. Przecież nie przekonuje się przekonanego."

      Po to powstał ten blog. Dzięki!

      Usuń
    14. "Muszę przyznać że doskonalę rozumiem ludzi którzy wciąż i na nowo niszczą tęczę. Z tego samego powodu dla którego ludzie, wciąż i na nowo dewastowali np. pomnik Feliksa Dzierżyńskiego."

      Symetryzm, jak widzę, jest zawsze smaczny i zdrowy. Jak wiadomo, obecnie jesteśmy nie w pełni suwerennym państwem znajdującym się w bloku niedemokratycznym narzucającym wszystkim jedunie słuszną ideologię, a opozycjoniści bywają rutynowo aresztowani.

      Usuń
    15. Naprawdę jesteśmy suwerenni? Czy przypadkiem dyrektywy europejskie nie są nadrzędne nad naszym lokalnym polskim prawem. Dlaczego dąży się do głębszej integracji wewnątrz UE, skoro mamy już wspólnotę gospodarczą i to powinno wystarczyć. Jak skończy nasze państwo, po tej integracji, gdy na przykład Rosja poprosi o jakiś kawałek naszego terytorium, a Unia łaskawie im da tę cześć by chronić swoje interesy i uniknąć wojny?

      Prawa Unijne likwidują suwerenność państw członkowskich. Nie są one jeszcze egzekwowane, bo nie ma jeszcze odpowiedniego aparatu opresji, który by na pozwalał.

      Podstawą programową państwa europejskiego Manifest z Ventotene: /źródło: http://www.altierospinelli.org/manifesto/de/manifesto1944de_en.html/

      Dobrze sobie go dokładnie przeczytać.

      „Pierwszym zadaniem, bez rozwiązania którego wszelki postęp będzie tylko złudzeniem, jest ostateczne zlikwidowanie granic dzielących Europę na suwerenne państwa” -

      To tylko jeden z cytatów z tego tekstu. Jak dla mnie wszystko jasne.

      Tekst jest po niemiecku i nie wiem czy jest gdzieś tłumaczony w całości. Fragmenty znalazłam na tej stronie : http://www.historiasztuki.com.pl/strony/021-12-00-ANTYKULTURA-SYSTEM.html

      Cóż możemy się dalej łudzić, ale fakty są nieubłagane. Nie widzę powodu do kpiny. Naprawdę.
      Czasy Polski Ludowej, tez nie były śmieszne, do tego stopnia że tylko śmiech ratował ludzi o czarnej rozpaczy.

      Tak mi żal wszystkich którzy o wolną Polskę walczyli. Tyle pokoleń umarło, żebyśmy znów popadli w zależność. Eh.



      Usuń
    16. "Czy przypadkiem dyrektywy europejskie nie są nadrzędne nad naszym lokalnym polskim prawem."

      Ba, prawo międzynarodowe też jest, natychmiast wystąpić z ONZ.

      "Dlaczego dąży się do głębszej integracji wewnątrz UE, skoro mamy już wspólnotę gospodarczą i to powinno wystarczyć."

      Nie mamy porządnej wspólnoty gospodarczej tak naprawdę i nie, raczej nie wystarcza żeby być konkurencyjcym na tzw. światowym rynku wszystkiego.

      "Cóż możemy się dalej łudzić, ale fakty są nieubłagane. Nie widzę powodu do kpiny. Naprawdę."

      Obawiam się, że dla wszystkich ludzi którzy uważają że UE to taki ZSRR z trochę bardziej ludzką twarzą mam przede wszystkim kpinę, a przynajmniej trochę nie widzę sensu w dyskusji na ten temat.

      Natomiast ze stwierdzeniem że ten terror prześladowania heteroseksualnych białych katolików tęczą narzuca nam UE już można podyskutować, ale też będzie ciężko (na litość, niby jak?).

      Usuń
    17. Cóż ONZ ma między innymi rozwijanie przyjaznych stosunków między narodami na zasadach samostanowienia i równouprawnienia. Więc to nie jest groźne misiaczku. Przecież nam nie narzuca ile centymetrów ma mieć banan, ani czy możemy, czy też nie wędzić naszej kiełbasy.

      Rany nawet Cesarstwo Rzymskie upadło między innymi z powodu przerostu biurokracji i nadmiaru urzędników.

      Każdy urzędnik wytwarza pracę dwóm innym. - mówi Prawo Murphy'ego.

      Ja nie chcę takiej UE. Na koniec dojdzie do tego, że pan urzędnik będzie siedział w nogach mojego łóżka i będzie instruował mnie i mojego męża jak też mamy robić dzieci.

      A co do prześladowania to podejrzewam że grupa białych heteroseksualnych mężczyzn chrześcijan jest w skali światowej mniejszością. To naprawdę biedna grupa.
      Nawet nie są kobietami, rany.
      To oni są wszystkiemu winni. Wredni imperialiści, kolonizatorzy, ciemiężcy. Niech się wstydzą. Niech chociaż zostaną homoseksualistami albo muzułmanami. Nie możemy im przecież wybaczyć tej inności. Ble. :P


      Usuń
    18. "ani czy możemy, czy też nie wędzić naszej kiełbasy"

      Skandal, jak można ustalać normy benzopirenu, co będzie następne, zakażą palenia tytoniu w komunikacji miejskiej?

      "Rany nawet Cesarstwo Rzymskie upadło między innymi z powodu przerostu biurokracji i nadmiaru urzędników."

      No tylko że nie bardzo, raczej z powodu niedostatków tzw. możliwości technicznych. A gdyby to liczba urzędników i procedur była wyznacznikiem dobrobytu (odwrotnie proporcjonalnym), to ludzie emigrowaliby ze Szwajcarii do Sudanu Południowego i z Japonii do Haiti.

      "A co do prześladowania to podejrzewam że grupa białych heteroseksualnych mężczyzn chrześcijan jest w skali światowej mniejszością."

      #tujestpolska. i w tym kontekście Kiciputek rysuje, o czym niejednokrotnie pisała.

      (a jak już mówimy o świecie, całe to polskie towarzystwo tłustych misiów jęczących o opresji chrześcijan pod unijnym tęczowym butem obrzydliwie umniejsza i trywializuje prawdziwą opresję chrześcijan)

      Usuń
    19. Tak poza dyskusją, dobra, zła, wandale,patrioci. Moim zdaniem pomnik tęczy jest wyjątkowo szpetny.

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Ale ta tęcza daje wprost przeciwny skutek. Może dlatego że stoi na Placu Zbawiciela. To taki policzek. Te dwie ideologie się wykluczają. Symbole są bardzo ważne dla ludzi. Zawsze tak było. Na przykład w starożytności nie było niczego gorszego dla legionu niż utrata ich znaków. Postawienie tęczy o tak konkretnej symbolice na placu który się tak nazywa, to dość wyraźny znak. Nie wiem czy taki był zamysł tych którzy tęczę ustawiali, ale w taki właśnie sposób jest odczytywany. A trzeba pamiętać że jeśli chodzi o starcie dwóch ideologii to zawsze do głosu dochodzą emocje. I właśnie dlatego uważam że powinni decydować wszyscy mieszkańcy Warszawy. Tylko wtedy tęcza przestanie płonąć, a strażnicy miejscy zaczną robić coś pożytecznego dla dobra mieszkańców, np. chronić ich, zamiast pilnować jednej instalacji.

      Usuń
    2. Aha i jeszcze coś. Może to wszystkim powinno dać do myślenia i w sumie to podważa mój wcześniejszy argument, ale to istotne.
      Ciekawa jestem czy środowisko LGBT zdaje sobie sprawę czego pierwotnie symbolem jest tęcza. To symbol: "obecności Boga posłannictwa boskiego, błogosławieństwa, przymierza, mostu miłości; zgody, przebaczenia, miłosierdzia, obietnicy, pokoju; kompromisu (barw), niespodzianki, nowiny, nadziei, odrodzenia, zmartwychwstania, zwycięstwa; doskonałości, rzeczy nieosiągalnej, przemijania, uspokojenia, pogody ducha." - SŁownik Symboli - Władysław Kopaliński


      Usuń
    3. To raczej jasne, że tęcza w historii symbolizowała wiele rzeczy (wcale nie wydaje mi się, żeby to chrześcijańska symblika była "pierwotna"). Wątpię, żeby środowisko LGBT miało z tym jakikolwiek problem, bo i dlaczego miałoby mieć?

      Usuń
    4. Cóż to trudno rozstrzygnąć, który symbol jest najwcześniejszy. Jak symbol jedności i pojednania z Bogiem pojawia się tęcza po potopie. To oczywiście z „Księga Rodzaju”,. U Homera boginka Iris (uosobienie tęczy) była boską posłanką.W hinduizmie tęcza jest łukiem boga Indry, a w Buddyzmie to siedmiobarwne schody, którymi Budda zszedł na ziemię. Zdaje mi się że to najstarsze systemy wierzeń, które praktykuje się do dzisiaj. Pomijając oczywiście wierzenia starożytnych greków, ale ponieważ klasyczna kultura grecka została wchłonięta przez kulturę barbarzyńskich przyszłych europejczyków, którzy zawładnęli gruzami rzymskiego imperium, więc w sumie pasuje. Dużo symboli z tamtej kultury wciąż żyje w naszej świadomości.

      Jak widać nie tylko chrześcijańska symbolika.
      O to który był pierwszy to raczej pytanie dla historyka zajmującego się badaniem symboli.

      Symbole to potężna broń w walce ideologicznej. Myślę że z tym trzeba uważać, bo takie lekkomyślne wykorzystywanie symboliki może doprowadzić do prawdziwej wojny. Nikt tego przecież nie chce. Taka mam przynajmniej nadzieję.

      To mi zawsze przypomina nieszczęsną swastykę. Gdyby nie Hitler i jego ideologia, nikt dzisiaj nie postrzegał by tego symbolu w taki negatywny sposób. A to przecież symbol pomyślności i szczęścia. W Azji wciąż jest tak postrzegany.

      W drugą stronę, dla starożytnego rzymianina krzyż z pewnością miał negatywny wydźwięk, był symbolem upokarzającej kary i śmierci. A współcześnie dla chrześcijan jest symbolem zbawienia.

      Oj ale się spisałam.

      Usuń
  21. 1. Swastyka tez kiedyś symbolizowała szczęście.
    2. Sama autorka powiedziała że tęcza jest pro LGBT - link http://pl.wikipedia.org/wiki/T%C4%99cza_na_placu_Zbawiciela_w_Warszawie
    "Swoją drogą, skoro już palimy tęcze, dlaczego nie przejść od razu do kopania kotków, deptania motylków i srania na kwiatki? W końcu po co nam miłe, kolorowe rzeczy."
    Tęcza jest niemiła ludziom podpalającym ją ze względu na skojarzenia podparte wypowiedź autorki. Brzytwa Ockhama + nie robienie kurwy z logiki = powód dla którego motylki nie są ruszane.

    A Kościół zrobił więcej dobrego niż złego w trakcie swojego istnienia. Również w porównaniu z ruchem LGBT. I mówię to jako ateista.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i_am_keyser_soze11 sierpnia 2014 11:34

      Tak? A konkretnie co dobrego zrobił? Aha i poczytałbym dokładniej zacytowany artykuł Wiki - gdzie początkowo Tęcza stała i co symbolizuje i że nie tylko walkę o prawa LGBT. Btw. wedle sondaży warszawiacy Tęczę lubią - dokładnie 61%. Podpalający natomiast to zwykli wandale usiłujący dołożyć głupią ideologię do niszczenia i tyle.

      Usuń
  22. Tak trochę na marginesie, mółby ktoś mi wytłumaczyć dlaczego tęczę uważa się za symbol homoseksualizmu? Nie pretenduję do miana jakiejś znawczyni tematu, ale o ile się nie mylę, to zawsze miałą ona znaczenie pozytywne- ostatnio jak sprawdzałam to była nawet symbolem przymierza Boga z ludźmi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tęcza będąca symbolem ruchów LGBT ma 6 kolorów, to zresztą znak zastrzeżony o ile się nie mylę. Tęcza jaką widać w naturze i która stanowi symbol chrześcijański ma 7 kolorów.
      Stąd cała wściekłość, bo na placu Zbawiciela stanęła nie tęcza-symbol pojednania(jak najpierw tłumaczyła go autorka), tylko tęcza-symbol LGBT(co przyznała później).
      Nie popieram wandalizmu jako takiego, ale tęcza w konsultacjach społecznych była przedstawiana właśnie jako symbol pojednania, nie znak LGBT. To tak jakby obiecano ludziom krzyż, a postawić swastykę, czy też ankh.
      Gdyby miała być postawiona jako symbol LGBT, to konsultacje społeczne wyglądały by zupełnie inaczej.

      Usuń
    2. Tęcza LGBT jest jak najbardziej symbolem pojednania - żeby wreszcie społeczeństwo tzw. "normalnych" pojednało się z "innymi" i pojęło, że to tacy sami ludzie jak oni, ffs.

      A już porównanie, że pojawienie się takiej tęczy to jak swastyka zamiast krzyża... brak słów. I proszę nie tłumacz, że chodziło Ci o azjatycki symbol szczęścia, bo w naszym kręgu kulturowym ten znak zupełnie inaczej się kojarzy.

      Usuń
  23. Kiedyś demony były wielkie, złe, rogate, śmierdziały siarką i spod kopyt leciały im iskry. A teraz? Małe, słodkie, kolorowe i pachną truskawkami. Dzisiejsi egzorcyści nie wiedzą, jak mają dobrze. Zamiast z Belzebubem walczą z kucyponkami.

    OdpowiedzUsuń