Kiciputek: Kuc Rafał

wtorek, 29 lipca 2014

Kuc Rafał



Drodzy czytelnicy - poznajcie Kuca Rafała. Chociaż wiele z was pewnie miało okazję go już poznać.

Kuc Rafał to cyniczne stworzenie, które lubi przykrywać swoje chamstwo i brak inteligencji emocjonalnej "szczerością", "niepokornością" lub "bezpośredniością". Posiadacz "niepopularnych opinii". Niepopularnych tak bardzo, że powtarzanych tylko w co drugim kwejku. Niezmiennie uciskany i kneblowany przez poprawność polityczną. Jego wolność słowa jest nieustannie zagrożona przez ludzi, którzy nie śmieją się z jego żartów i przez dziewczyny, które nie chcą się z nim umawiać.

Zachęcam do podmieniania tekstów w dymkach i tworzenia własnych przygód Kuca Rafała.

36 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszelkie podobieństwo do innych Kuców jest całkowicie przypadkowe? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli większość kuców-korwinistów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja się jeszcze zastanawiam skąd w Polsce (i czy tylko w Polsce?) taka niechęć do tzw. politycznej poprawności i takie chwalenie się, że się na nią nie zważa. Ja uważam, że ostracyzm społeczny z powodu wyzywania kogoś innego pochodzenia, rasy, orientacji itp, to dobra rzecz i polityczna poprawność uznana społecznie powinna to regulować (skoro prawo nie daje rady).
    "Mój" kuc, to absolutne przeciwieństwo kuca korwinisty, za to łysych korwinistów znam dwóch ;) ale czepiać się nie zamierzam, bo wiem że ten kuc to taki trochę już korwinistyczny emblemat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem w tym, że nie ma jasno ustalonych granic poprawności politycznej. Obelgi wobec niektórych grup etnicznych i wyznaniowych są akceptowalne, wobec innych - nie. Nie wiadomo co, kiedy i komu można powiedzieć. Czy krzyknięcie "Ty cwelu" pod adresem kierowcy wymuszającego pierwszeństwo jest tylko formą reprymendy, czy może jest już to atak na społeczność homoseksualną? Czy żarty o Arabach/Murzynach/Żydach stają się poprawne politycznie, jeśli są zabawne?
      W skrócie - nie ma co z poprawnością przesadzać, lepiej wyhodować grubą skórę i mieć przygotowaną ciętą ripostę na obelgi. Jeżeli ktoś boi się być urażonym, niech trzyma się bezpiecznych tematów - pogody, zdrowia, zwierząt domowych.

      Usuń
    2. Nie, nie dam rady się powstrzymać i zaspamuję sobie tutaj moim ulubionym cytatem z Neila Gaimana:


      I was reading a book (about interjections, oddly enough) yesterday which included the phrase “In these days of political correctness…” talking about no longer making jokes that denigrated people for their culture or for the colour of their skin. And I thought, “That’s not actually anything to do with ‘political correctness’. That’s just treating other people with respect.”

      Which made me oddly happy. I started imagining a world in which we replaced the phrase “politically correct” wherever we could with “treating other people with respect”, and it made me smile.

      You should try it. It’s peculiarly enlightening.

      I know what you’re thinking now. You’re thinking “Oh my god, that’s treating other people with respect gone mad!”

      Usuń
    3. Anonimowy - po części się zgadzam, granica jest niejasna, ale póki mowa o politycznej poprawności a nie o karaniu, to nie uważam tego za aż tak duży problem. Zresztą, napisałam skrótowo czego według mnie nie powinno się traktować jako przyczynek do obrażania kogoś (czy to na żywo, czy też w internecie; antysemityzm w polskim inernecie szerzy się coraz bardziej niepohamowanie). Tak jak słusznie zacytowała Terrywyn - wystarczy sobie pomyśleć, że każdego należy traktować z szacunkiem i podstawić słowo "szacunek" za "polityczna poprawność".
      Co do żartów - oglądam trochę stand-upów i nawet moi ulubieni artyści (np. Louis CK) czasem, jak dla mnie, przekraczają granicę dobrego smaku. Ale nawet jeśli mnie to nie śmieszy, to jednak nie kipię złością, bo co innego żart z Żyda wsiadającego do samolotu, a co innego nawoływanie do ponownego Holocaustu. Chris Rock, czarnoskóry stand-upowiec nadużywa słowa "nigger", ale o ile inaczej to brzmi u niego (wystarczy spojrzeć na śmiejącą się czarnoskórą publiczność), niż u takiego JKM w Europarlamencie używającego takiego słownictwa i w takim kontekście. Nadal mówimy tu o ograniczeniach narzucanych przez społeczeństwo, a nie karanych, podchodzeniu z szacunkiem do każdego i tyle.

      Terrwyn - znam te słowa, nawet niedawno znów na nie trafiłam, super że zacytowałaś, bo są niezwykle trafne.

      Usuń
    4. Karen - problem leży właśnie w tym, że wspomniany przez Ciebie społeczny ostracyzm jest już formą kary. Nakładaną kompletnie arbitralnie, według zamglonych i niejasnych zasad. Trąci to w najlepszym razie dziecinną reakcją typu foch z przytupem "bo mi się nie podoba to co powiedział", w najgorszym - próbą cenzury dyskusji.

      Usuń
    5. Anegdota: Kiedyś, przy jakiejś okazji, w rozmowie zażartowałem robiąc nawiązanie do Monty Pythona. Konkretnie do skeczu o Hiszpańskiej Inkwizycji. I to nawiązanie mojego rozmówcy kompletnie nie rozśmieszyło. Koniec anegdoty.

      No niestety, w życiu tak jest, że czasem spotkamy kogoś, kto się z nami nie zgadza. I ludzie nie muszą uzasadniać, dlaczego uważają nasz żart za słaby. Nie ma żadnych reguł, koegzystencja w społeczeństwie nie jest prosta, wbrew temu co autorzy publikacji typu "Jak podrywać kobiety" itp. chcieliby nam wmówić.
      Powiedziałbym nawet, że reguły typu "nie bądź seksistą" należą do tych stosunkowo jasnych i coraz popularniejszych.
      Fakt, nie tak bardzo jak inne zasady politycznie poprawnego zachowania, jak np. "nie kradnij" czy "nie strzelaj do ludzi", ale jednak.

      Usuń
    6. Inny anonimowy niż dwa powyższe wpisy.

      Traktowanie innych z szacunkiem, jak najbardziej spoko. Dyskryminacja z powodu koloru skóry, pochodzenia, wyzwania, orientacji, koloru włosów i tego, czy lubisz szpinak jest bez sensu i w sumie z definicji chujowa.

      Z drugiej strony w wielu środowiskach ciężko jest rozmawiać np. o Muzułmanach wprowadzających "strefy szariatu" w brytyjskich miastach bez posądzenia o rasizm. Niespoko.

      Jeśli "bycie przyzwoitym dla innych" nie oznacza, że niewygodne tematy zostają zbanowane, wszystko jest w porządku ze światem.

      Usuń
    7. Jako (wspomniany niżej) wojujący ateista z reguły unikam tematu Islamu, bo się po prostu nie znam. Natomiast mam wrażenie, że kiedy ktoś chce wprowadzać gdzieś prawo szariatu itp., zazwyczaj są to bardzo konkretni Muzułmanie i chcąc nie chcąc, ze względu na to, że w krajach, których to dotyczy (jak UK), Muzułmanie są mniejszością narażoną na inne traktowanie, niż Chrześcijanie, wypadałoby nauczyć się ich nazwisk i krajów, z których pochodzą, zamiast mówić o "Muzułmanach" jak to się często dzieje.

      Usuń
    8. Ten sam, ktory powyzej:

      Fair enough; jako, ze nie mieszkam teraz na Wyspach, sila rzeczy nie znam nazwisk/kraju, skad pochodza etc.
      Swoja droga, przyklad z Muzulmanami i prawem szariatu byl... tylko przykladem. Ogolnie chodzilo po prostu o "tak dlugo jak poprawnosc polityczna nie powoduje, ze jakies tematy zostaja >>zbanowane<< z publicznego dyskursu, jest ok".

      Usuń
  5. Jak to "przemyślenia kuca Rafała"? To kuc Rafał myśli? Nie ma krula od tego, żeby za niego myślał? :O

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyna: Chciałabym równego traktowania płci
    Kuc: LOL CZYLI MOGĘ CIĘ UDERZYĆ?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kobieta mnie zaatakuje fizycznie to będę się bronił fizycznie tak samo jakby to był facet. W przypadku przemocy jestem płciowo ślepy.

      Usuń
  7. Emm.. Może Kuc-Rafał przypomina faktycznie jakąś prawdziwą znaną osobę, za to niezbyt przypomina konia/kucyka. Nie wpadłbym na to że to kucyk gdyby nie był podpisany...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi przypomina Kuca Filologa - nie wiem czy jest faktycznie znany, za to zachowanie wypisz wymaluj.

      Usuń
  8. Co za hejt bez zastanowienia. Moim zdanie nie różnicie się niczym od swoich adwersarzy. I tak wszyscy pójdziecie do piekła :D

    OdpowiedzUsuń
  9. To niesamowite, ale najbardziej przykładni przedstawiciele owego nurtu, których poznałam... nazywali się właśnie Rafał. Wojujący ateiści (w internecie), niepokorni estetycznie (ale tylko wobec samych siebie, kobieta bez makijażu to babochłop, a facet w pastelach to pedał), uciskani mentalnie (bo ich bolesne tyrady jakoś nie znajdowały posłuchu). Oczywiście miłośnicy "czarnego humoru" oraz "prawdziwej muzyki". I piwa, ale tylko w cenie poniżej 3zł za puszkę. Nonkonformiści tacy.

    Było też kilku takich ale nierafałów oraz kilku fajnych Rafałów, tak dla równowagi i wiary w ludzkość. Na szczęście obecne środowisko mam milion razy lepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwa muzyka, czyli rock/ metal czy rap czy co? Bo akurat śmiesznie się złożyło, że metale w wewnętrznych kręgach nazywają siebie samych kucami. To żadne odniesienie, jak rozumiem?

      Usuń
    2. Właśnie przypomniałeś mi o postaci Keltuza, który w swoich filmach zwraca się do oglądających per "kuce". W sumie to jest dopiero kosmita: swoje poglądy opiera na książkach Ayn Rand, Janusza Korwina-Mikke ma za szkodliwego clowna -choć zachęcał do głosowania na niego, i śpiewa piosenki w których określa Breivika mianem "męczennika wolności".

      A większość swoich poglądów zawarł w tym wideo:
      http://www.youtube.com/watch?v=RZMNSNPO9sg&list=UUxX38xLB6gjRJUy6fJud4Uw&index=8

      Usuń
    3. "prawdziwa muzyka" czyli AMBITNA, na pewno nie klubowe rytmy, disco polo, pop czy hip hop, o nie
      słowo "kuc" było pierwotnie określeniem długowłosego brudasa metala, potem dostało dwa znaczenia albo metal albo informatyk, krótko potem doszły do tego używane zaleznie od kontekstu użytkownik wykopu/korwinista no i jednocześnie metal i informatyk albo każda cecha z osobna, a potem to przylgnęło do korwinistów i tak już zostało

      Usuń
  10. To nie jest śmieszne, ze mną też się nie chcą dziewczyny umawiać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Otrzymujesz nominację do Versatile Blogger Award: http://dzienniczek-pamietniczek.blogspot.com/2014/08/versatile-blogger-award.html?m=0

    OdpowiedzUsuń
  12. KICIPUTKU! Uprzejmie donoszę, że ktoś ukradł Twą pracę i umieścił na serwisie komixxy.pl bez podawania źródła i usunął Twój podpis:
    http://komixxy.pl/1428761/Reklamy-

    OdpowiedzUsuń
  13. Turlu turlu po rowni pochylej...

    OdpowiedzUsuń
  14. Doskonałe! :)
    Kuc Rafał mógłby jeszcze argumentować jakieś swoje racje, niby sensownie, ale po dłuższym zadawaniu pytań zawsze okazuje się, że są to banały w stylu: "Za wysokie podatki", "Gnębienie przedsiębiorczości", "Każdy musi sobie radzić sam" oraz "Dzikie plemiona tak mają".
    Od razu widzę Kuca Rafała, całego w gipsie, który radzi sobie sam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialny! Kapelinder, włosię przerzedzone, nos jak penis.. cóż więcej dodać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Inteligencja Logiczno – matematyczna = INTELIGENCJA, jest tylko jedna i to zdolność kojarzenia faktów.
    Inteligencja Językowa = Retoryka/Talent literacki/Humanista itp. ale wszystko władujmy pod inteligencje językową.
    Inteligencja przyrodnicza - tu już pojechali po bandzie, empatia, w połączeniu z żądzą poznania i hippie szajsem.
    Inteligencja muzyczna - po prostu talent muzyczny... wyczucie rytmu, głos itp.
    Inteligencja Wizualno-Przestrzenna - orientacja/spostrzegawczość/talent malarski/rzeźbiarski/artysta. Nie trzeba być do tego inteligentnym (Nikifor) ale to pomaga.
    Inteligencja Ruchowa = jedyny punkt który z inteligencją nie ma absolutnie nic wspólnego. nie wiem co za kretyn zręczność i wrodzone uwarunkowania fizyczne mógł nazwać inteligencją.
    Inteligencja Interpersonalna - Emocjonalna = EMPATIA!!!

    Podsumowując, Inteligencja jest tylko jedna zdolność
    poznania, kojarzenia. Jeden facet wymyślił sposób by uszczęśliwić wszystkich nazywając zakompleksionych idiotów, przeciętniaków, (często utalentowanych w jakiś sposób) inteligentnymi. Na wszystkie pozostałe typy "Inteligencji" już od dawna istniały określenia i mogą co najwyżej być dodatkami do wysokiej inteligencji.
    Przepraszam za wywód, ale każda "inteligencja jakaś tam" działa na mnie jak płachta na byka. Mam dosyć tej cholernej poprawności politycznej na siłę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta teoria z 9. rodzajami inteligencji faktycznie nie jest zbyt szczęśliwa, ale to, że "prawdziwa" inteligencja to kojarzenie faktów czy zdolności matematyczne, to nie prawda objawiona, tylko Twoja prywatna opinia. Naukowcy do tej pory nie umieją się zgodzić, czym tak naprawdę jest inteligencja i nie posiada ona jednoznacznej definicji - w nurcie "biologicznym" inteligencja to tylko szybkość i wydajność przesyłania sygnału w sieciach neuronalnych, zatem wyznacznikiem inteligencji będzie tu nie tylko szybkie rozwiązywanie problemów, ale też np. dobry refleks.

      Usuń
  17. Padłam. Niedawno natrafiłam właśnie na kogoś takiego. Wyzywa jednego współrozmówcę w ten sam sposób (ciągle pisze pedał, pedał, a potem zgrywa skrzywdzonego), walczy z polityczną poprawnością, kiedy w grę wchodzi obrona gejów, czy czarnych. Bardzo wulgarnie zwraca się do ludzi, którzy chcą żeby spojrzał na gejów inaczej. Ile razy już zostałam przez niego wyzwana za zaprzeczanie jego kłamstwom. Życzył mi już wszystko najgorszego. Szkoda, bo są tematy na jakie można spokojnie z nim porozmawiać.

    Dam przykład jego działalności internetowej.

    "tie_ fighter 07.08.2014, 19:25

    Jeżeli przyjąć, że tolerancja to cierpliwe znoszenie czegoś co według mnie jest złe, czego nie akceptuję, co jest dla mnie obrzydliwe, to już samo to znoszenie jest niejako spotkaniem w pół drogi. I tyle tolerancji w zupełności wystarczy. Nie widzę natomiast żadnych powodów, aby ludzie żrący kał w czasie lizania rowu i roznoszący choróbska niczym muchy, wyłazili na ulice i afirmowali swoje zboczenie. Nie widziałem nigdy parady heteryków, a zatem nie widzę powodu aby odrażający zboczeńcy w jakikolwiek sposób publicznie manifestowali swoje dewiacje, skoro normalni ludzie tego nie robią. Wbrew pozorom granica pomiędzy tolerancją a afirmacją jest bardzo wyraźna i przebiega dokładnie w połowie drogi. Ale co z tego? Pedalstwo nigdy nie ustaje w swoich roszczeniach. Dasz palec, zeżrą całą rękę. Każde jedno ustępstwo pociąga za sobą kolejne i tak bez końca. Na sam finał wykreują się na nadludzi, chronionych terrorem politycznej poprawności, podpieranej ustawą o mowie nienawiści. A wtedy na takie dyskusje jak ta, będzie już za późno."

    A tutaj jego guru, jeszcze gorszy:

    "Stary Niedzwiedz07.08.2014, 15:48
    Przestrzeń publiczna ma być wolna od syfu a kilkuprocentowa grupka degeneratów ma zapomnieć o swoich natręctwach i pragnieniach napaskudzenia innym ludziom na głowę. Oraz zamknąć ryje i przestać pieprzyć że ich kał to brylantyna. W swoich domach czy klubach niech sie nawet wysmarują ową "brylantyną". Ale ludzie o fizjologicznej a nie patologicznej psychice nie mają chęci wąchać ich fetoru i oleją również rady by zatkali nosy.
    A gdy pójdzie, jak to słusznie przewidziałaś, na udry? To niech degeneraci nie liczą na litość. A kto wtedy będzie współwinnym? Również i ci którzy tak się nad nimi litowali że przekroczyli nie tylko granice śmieszności, tolerancję poplątali z afirmacją ale i zatracili kontakt z rzeczywistością. A zwlaszcza ubzdurali sobie że zwykli zjadacze chleba dadzą się nawrócić na "tolerastię".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mężczyzna mężczyźnie grzebie w kale to jest najgorsza rzecz na świecie, ale kobiecie można tak robić no bo lol kobieta jest do ruchania. Co za logika, nie mogę tego pojąć.

      Usuń
  18. Kuc Rafał hasał wesół po polu, hasał, hasał, hasał, a tu wolny rynek.

    OdpowiedzUsuń