Kiciputek: Klęska urodzaju

niedziela, 8 czerwca 2014

Klęska urodzaju


Na pewno to już wiecie, ale jest takie prawo wszechświata, według którego wszystkie zlecenia, imprezy i finalne etapy projektów komiksowych wypadają w tym samym tygodniu, co sesja. 

Jeżeli nie wiedzieliście tego i jesteście mi teraz wdzięczni za to odkrycie, lub jeżeli kochacie mnie z jakichś innych powodów, bądź też jeżeli nie lubicie mnie wcale, ale moja kreska nie jest Wam wstrętna - możecie na przykład kupić sobie mój komiks w przedsprzedaży:



Kucpie go zwłaszcza, jeżeli lubicie fajne historie. Pomysł na fabułę Rag&Bones siedział mi w głowie od dłuższego czasu, aż w końcu postanowiłam powierzyć scenariusz do napisania Dominikowi Szcześniakowi i to był strzał w dziesiątkę. Dominik świetnie wczuł się w klimat, tchnął życie w postaci i rozkręcił fabułę. Stworzył właśnie takie Rag&Bones, jakie sobie wymarzyłam.

Jeżeli czujecie się zachęceni - w poprzedniej notce znajdziecie dokładne instrukcje, jak zamówić komiks. 

39 komentarzy:

  1. Wybacz ale nie kupię,nie dlatego,że Cię nie lubię,nie lubię Twojej kreski czy czegokolwiek ale po Tequili i tym co naprawdę tam znaczyło "przedsprzedaż'' wolę nie bawić się klienta.Chociażby w tym komiksie był wytłumaczony sens życia i inne tego typu sprawy,to nie kupię i tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mogę wiedzieć o co chodzi? bo zamówiłam ten komiks.

      Usuń
    2. Nie mam wpływu na politykę Wydawnictwa Dobre Historie, ale nie wiem, dlaczego Twoje z nimi problemy wpływają na ocenę komiksu, który nie ma z nimi nic wspólnego.

      Usuń
    3. Wplywaja, bo raz sie przejechal i nie chce znowu. Nawet, jesli jest swiadomy, z to wina wydawnictwa, nie Twoja, bedzie pamietal...

      Usuń
    4. Ale Timof i cisi wspólnicy to zupełnie inny wydawca!

      Usuń
    5. "nie wiem, dlaczego Twoje z nimi problemy wpływają na ocenę komiksu, który nie ma z nimi nic wspólnego." Wiem,że jesteś młoda i nie do końca ogarnęłaś to w jaki sposób działa rynek,jeśli w takim KFC w swoim zestawie zamiast kurczaka znajdziesz odcięty palec to powiedz mi kto na tym ucierpi i kogo będzie się obwiniać i omijać,tego kto teraz za tym palcem płacze czy KFC,że dopuściło do takiej sytuacji? Twoja logika w stylu 'przecież to nie moja wina,ja tylko rysuję i w ogóle gdzie z tymi żalami' jest troszkę zabawna o ile nie na miejscu.Skoro coś u siebie reklamujesz,coś na czym zarobisz a nie Twój sąsiad to mogłabyś chociaż udawać,że zależy Ci na zadowoleniu klientów i zapamiętać nauczkę,którą dało marne wydawnictwo i na przyszłość zapierać się rękami i nogami,że do takiej sytuacji już nie dojdzie.Nikt Cie nie zmusza do sprzedawania i zarabiania na tym co robisz tak samo jak Ci nie zakazuje tego ale jest bardzo cienka linia po której przekroczeniu klienci zaczną się od Ciebie odwracać,nie ważne jak dobre historie i ilustracje sprzedawać będziesz.Pan Łukasz Śmigiel przeprosił i grzecznie wytłumaczył z jakich powodów nastąpiło to wkurzające opóźnienie,był gotów bez problemów wysłać na swój koszt paczkę za granicę byleby tylko to nie wpłynęło na ocenę jego działalności.Tak szybko podsumowując- Twoje kolejne projekty zawsze będą budzić we mnie ten niepokój jaki pozostał po niesnaskach z Tekilą.Tyle odemnie.

      Usuń
    6. Jeżeli ktoś sam przyznaje, że wie, że to wina wydawnictwa, a nie moja - to po co ja mam się jeszcze zarzekać, że do takiej sytuacji nie dojdzie? Zakładam, że czytelnicy sami potrafią wyciągać logiczne wnioski. Nie mam zamiaru się kajać i przepraszać, tylko udowadniać swoją rzetelność jakością kolejnych produktów. Nie mam wpływu, na to, co robią Dobre Historie - mam wpływ na to, co, z kim i jak zrobię w przyszłości. Zamiast prać jakieś brudy w internecie wolę robić swoje. I wierzyć w inteligencję ludzi, którzy nie będą obwiniać rysownika za kiepską dystrybucję.

      Usuń
    7. Szczerze życzę powodzenia,najwidoczniej będziesz go potrzebować.

      Usuń
    8. Jeśli zamiast komiksu, dostanę odcięty palec, kupuje natychmiast.

      Usuń
  2. A ja nie kupię ze względu na nachalną reklamę bo zaraz mi "rag&bones" z lodówki wyskoczy. Nie po to wchodzę tutaj żeby co kawałek czytać o tym, że koniecznie muszę już zaraz teraz natychmiast kupić ten komiks.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie, że nie życzysz sobie, żebym na swoim blogu komiksowym pisała... o swoim komiksie?

      Usuń
    2. Oczywiście że pisz o tym, warto się pochwalić, że taki komiks robisz, możesz podać stronę i zachęcić do kupienia, ale robisz to zbyt często. Ja myślę, że wrzuć link gdzieś do menu z boku i koniec. Ludziom brakuje tego humoru, co kiedyś. Teraz praktycznie wszystko kręci się wokół Twoich projektów komercyjnych...

      Usuń
    3. "Zbyt często"? Chyba tylko jak odbiorca jest przewrażliwiony. Moim zdaniem Kiciputek rozsądnie dawkuje promocję swojego dzieła w które włożyła wysiłek i dzięki któremu być może będzie ją stać na coś dobrego do codzienności, a nie tylko satysfakcję z prowadzenia ogólnodostępnego bloga...

      Usuń
    4. 4/6 (z czego 3 tyczą się "Rag&Bones")notek na głównej to w mniejszym, lub większym stopniu reklamy projektów komercyjnych, no nie, w ogóle nie jest to przesada... mnie się to kojarzy z takim żebraniem o zakup, kup pan bo bida. Ile można?

      Usuń
    5. Ja również zamiast przyjemnych komiksów widzę jedynie obrazki z podpisem "Pracuję teraz tym i tym" (fajnie, ale co mnie to obchodzi,ja chcę tylko zobaczyć śmieszny komiks). "Wydałam komiks! Kupcie go!" (nie chcę nic kupować, chcę komiks na blogu). Zamiast dbać o fanów bloga wykorzystujesz go do reklamy. To się robi nudne i słabe.

      Usuń
    6. A jak oglądasz telewizję albo youtube lub słuchasz radia - też się krzywisz bo "ojejku, reklamy, znowu chcą ode mnie wyżebrać kasę" czy raczej przestajesz zwracać na nie uwagę dopóki nie wróci właściwa audycja?
      To co robi Kiciputek to bardziej promocja niż reklama, albo jak do tej pory newsletter (dla mnie posty nt. Rag&Bones miały do tej pory charakter bardziej informacyjny niż komercyjny, jako osoba potencjalnie zainteresowana zakupem chciałam wiedzieć na bieżąco jak się z tym sprawy mają). Poza tym weź pod uwagę to, że kobita poświęciła temu komiksowi sporo swojego czasu pomiędzy innymi zajęciami, więc co tu się dziwić że trąbi o nim na prawo i lewo w zakresie swojego własnego bloga? Kiciputek to dumny "rodzic" wyżej wspomnianego komiksu, więc się chwali przy każdej okazji jakie to ma wspaniałe "dziecko" które można obejrzeć aczkolwiek tym razem wyjątkowo nie za darmo (istotny szczegół o którym przezornie wspomina). Całkowicie normalna sprawa.

      Usuń
    7. "Zamiast dbać o fanów bloga wykorzystujesz go do reklamy. To się robi nudne i słabe."
      Twoja roszczeniowa postawa pt. "Fan się domaga, niewolnik ma rysować" jest obrzydliwa i lepiej jej zaprzestań, zanim zrazisz Kiciputka do rysowania zabawnych komiksów w ogóle.

      Usuń
    8. Ciągle muszę powtarzać, że kurcze, to nie jest kwejk ze śmiesznymi obrazkami - to jest mój blog. O mnie, o tym co robię, o tym co myślę i nad czym pracuję też. To, że ktoś sobie wkręcił coś innego, to już nie moja wina.

      Usuń
    9. Przykro strasznie, że ludzie widzą cię jako rysowniczkę śmiesznych komiksów i jak próbujesz tworzyć własne projekty to ludzie przyjmują taką właśnie roszczeniową postawę i mają pretensje gdy chcesz się rozwijać :< Od czasów Tequili jesteś dla mnie życiową inspiracją i bardzo chciałabym pójść drogą podobną do twojej (Co prawda niekoniecznie jako rysowniczka komiksów, bardziej jako animatorka, ale nadal x)) i zawsze bardzo się cieszę gdy dowiedzieć się czegoś o projektach nad którymi pracujesz ^^

      Usuń
    10. To blog Kiciputka i ma prawo pisać na nim co chce. Jeśli chce reklamować komiks komentarze takie jak Twój raczej jej nie powstrzymają, i dobrze, bo to takie narzekanie dla narzekania.

      To co robią 'anonimowi najmądrzejsi' bardzo psuje internet. Czasami lepiej zachować swoje mądrości dla siebie albo dla rozmowy w cztery oczy z osobą, którą się oskarża.

      Usuń
    11. Ależ ja nigdy nie miałam tego bloga za "kwejka", czekałam zawsze na nowe rysunki, rozumiem, że to Twój blog, pisz tu o czym chcesz nic mi do tego. Ale patrz też na to, że piszesz go dla ludzi, gdyby nie oni, to po co ten blog?
      Gdyby to był jeden czepliwy komentarz, to zrozumiałe, że go olewasz, ale skoro kilka osób pisze Ci, że te reklamy są już męczące, to może warto wziąć to pod uwagę. Jasne, są tu takie osoby, które być może będą "z Tobą" zawsze, nie zrezygnują z czytania, ale innym się w końcu znudzi. Od newsów i nowinek najlepszy jest facebook, a blog, na którym do tej pory pojawiay się rysunki, ale również ciekawe posty, przemyślenia nagle stał się jedną wielką "akcją promocyjną" komiksów i projektów komercyjnych... Poprostu ludzie chcieliby tak jak kiedyś poczytać o tym jakie masz zdanie na pewne tematy, które niejednokrotnie są kontrowersyjne. Tak więc nie traktuj takich komentarzy jak mój za hejt etc, to nie o to idzie ;) pozdrawiam

      Usuń
    12. Tworzę tego bloga dla tych, których interesuje to, co robię. Jeżeli moje papierowe komiksy akurat są Ci totalnie obojętne, to nie widzę problemu, żebyś po prostu przescrollowała te notki i przeszła do tego, co Cię interesuje. Na pewno będzie to mniejszy problem dla Ciebie niż dla mnie zrezygnowanie z informowania o rag&bones, bo po każdej takiej notce spływają zamówienia, a to teraz dla mnie bardzo ważne.

      Usuń
    13. Ludzi jakoś nie bulwersują reklamy na dużych serwisach, zalewające całe strony, a na blogu już tak. Nachalne? Inaczej mało kto zwróci na nie uwagę. Przecież autorka też musi z czegoś żyć, a nie każdemu chciałoby się prowadzić przez lata fajnego bloga z komiksami za friko.

      Usuń
    14. Szczerze, to wcale nie jest tak. To nie jest żadna reklama a ja wcale się z tego nie otrzymuję. Nie dostałam na razie z projektu ani złotówki, bo wszystko poszło na druk. A w przyszłości mogę zarobić najwyżej kilkaset złotych. I też niekoniecznie. Więc to nie jest żadna konieczność, z której się utrzymuję, żeby później robić komiksy za friko. To jest po prostu info dla tych, którzy są zainteresowani moimi komiksami papierowymi - a jest trochę takich ludzi. Żaden tam wielki biznes.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szlag, niechcący usunęłam komentarz:( przepraszado, więc jeszcze raz się powtarzam.
      Kupię, uwielbiam i jesteś najlepszym kiciputkiem jakiego widział świat!

      Usuń
  4. Nie przejmuj się burakami! ;) Oby zszedł w dużym nakładzie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. To będzie dobry dzień :) Dziękuję wszystkim za miłe słowa <3

    OdpowiedzUsuń
  6. jak przyjdzie wypłata to kupię ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja zamówiłam, jeszcze tylko przelew muszę zrobić :D
    Kiciputku, nie przejmuj się anonimowymi hejterami, są gupi i tyle :)
    Wiem, jak to jest zmagać się z klęską urodzaju, więc empatyzuję i trzymam kciuki. Powodzenia na sesji!

    OdpowiedzUsuń
  8. Łomatko, ale dziwni ludzie się ujawnili. No taaak, rzeczywiście powinnaś się kajać i posypywać głowę popiołem, bo jakieś wydawnictwo, na którego działalność nie masz żadnego wpływu, zdupiło. Więc ty też zdupisz na pewno, mimo że teraz wydawca jest całkiem inny! Tak logiczne, że aż wcale.
    Oczywiście, że kupię, jutro się z tym ogarnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mail z zamówieniem poszedł!
    I nie daj się prawu wszechświata :) *wspieru-wspieru*

    OdpowiedzUsuń
  10. Fejm poznaje się po ilości troli i hejterów. Pzdr

    OdpowiedzUsuń
  11. Co jak co ale z czegoś utrzymywać się trzeba. Kupię jak tylko mnie będzie stać. Powodzenia w dalszym rozwoju i komiksowej karierze bo jesteś na dobrej drodze ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. wg mnie wcale sie nienarzucasz z promocja Rag&Bones czy tez innych projektow. zas samo R&B przekonalo mnie do siebie po ostatniej wrzutce kilku stronek, wczesniej jakos tak bez emocji podchodzilam do tego projektu. a teraz co, rozwazam zakup :)
    fejm idzie w parze z hejtem :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Życzę sprzedania wielkiego nakładu : D

    OdpowiedzUsuń
  14. Wrzuciłam link na fejsbukową stronę mojego książkobloga, bo dużo o komiksach piszę. :) Z mojego punktu widzenia - kolejny polski komiks na rynku to samo dobro. Ostatnio co prawda coś się w tym temacie ruszyło, ale i tak głównie wychodzą tłumaczenia.

    Powodzenia zatem! Oby to nie był ostatni komiks i życzę wyprzedania nakładu na pniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To prawda, często człowiek jest zbyt zmęczony by zasnąć.

    OdpowiedzUsuń