Kiciputek: Pyrkorelacja

wtorek, 25 marca 2014

Pyrkorelacja


Kapitan Ameryka - strażnik wartości moralnych i fan Tequili.

Jak było? Było super. Mając na uwadze doświadczenia sprzed roku, tym razem wybrałam się na konwent dzień wcześniej, żeby przed całym zamieszaniem wyspać się, przebrać, uczesać i przygotować. Jako gość dostałam pokój w ślicznym hostelu na starym mieście, tuż obok klubu Go-Go. Na miejsce Pyrkonu dotarłam więc w piątek wypoczęta i promieniująca energią.

Piątek upłynął mi na krążeniu między stoiskami (Dobre Historie sprzedawały Tequilę, Firebird kubki, Komikslandia wszystkie gadżety Kobiety-Ślimaka). Miałam trochę czasu żeby podziwiać konwentowe cuda. Na hali lego znalazłam na przykład coś takiego:



Konwentowa afera kostkowa oczywiście wzbudziła mój niesmak. Reklama była słaba i subtelna jak cegła w skarpecie.

Wieczorem miałam pierwszy dyżur autografowy i tu przeżyłam pierwszy szok związany z ilością ludzi, którzy przyszli do mnie po podpis na albumie "Tequili". Kolejka była naprawdę wielka, ale na szczęście wystarczyło mi sił, żeby każdemu naskrobać coś od siebie. Prewencyjnie zaopatrzyłam się wcześniej w ołówki, pędzle i tusze.




W sobotę, na drugim dużyrze, też zebrało się mnóstwo osób. Tym razem do podpisu dostaławałam nie tylko Tequile, ale też kadry z Barw Biedy, co mnie bardzo wzruszyło. Tak samo, jak nieśmiałe prośby o rysunek z Josephem lub Remim. Spotkałam też trzech panów, którzy przedstawili się jako moi hejterzy, ale po rozpoznaniu mojej tożsamości i zaproszeniu do pohejtowania na żywo szybko czmychnęli. Tak czy inaczej, pozdrawiam serdecznie!


A tak wyglądała kolejka do sali, w której odbywała się prelekcja o "Barwach Biedy". Niestety, nie wszyscy się zmieścili. Przez chwilę miałyśmy z Iloną nadzieję, że może dla nas też zabraknie miejsca i fani poprowadzą sobie spotkanie sami.

Spotkanie z fanami Barw Biedy wypadło zajebiście. Było dużo aaaaw i dużo śmiechu i dużo zaangażowania ze strony publiczności. Prawdziwy motywacyjny kopniak.

Ostatniego dnia już tylko snuliśmy się z Danielem z miejsca na miejsce, zmęczeni. Na koniec dopadliśmy jeszcze Jezusa, który wyglądał na dużo bardziej zmarnowanego niż my.


Można chyba powiedzieć, że ostatniego dnia konwentu Jezus chodził jakiś taki przybity.

I to tyle. Wróciliśmy z mnóstwem fajnych wspomnień... I mnóstwem gadżetów. 


Nie mam pojęcia, jakim cudem przytargaliśmy to wszystko do Lublina... 

A te wspomnienia psuje tylko fakt, że ostatniego dnia ktoś bezczelnie okradł stoisko Firebird ze wszystkich pieniędzy, które właścicielom udało się zarobić... Biorąc pod uwagę fakt, że przez halę bez monitoringu przewinęło się 23 tysiące osób, szanse na odnalezienie złodzieja są bliskie zeru. Pozostaje wielki żal i współczucie dla przesympatycznej ekipy Firebird. 

25 komentarzy:

  1. Niestety jestem jedną z tych osób, którym, nie udało się wcisnąć so sali na prelekcję o "Barwach...", mimo że pod drzwiami siedziałem już jakieś pół godziny wcześniej.

    Ale przynajmniej mam swój egzemplarz Tequili z autografami obojga autorów i twoim rysunkiem.

    Więc tak zupełnie wyjazd na Pyrkon nie uważam za stracony.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyzbyś była we Fusion Hostel, koło Nefretete? :P Nad Biedronką? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, byłam w Tey Hostel na Świętosławskiej ;)

      Usuń
  3. Specjalnie przyszłam jedną prelekcję wcześniej, żeby zaklepać miejsce na "Barwy...". Było bardzo fajnie i miło. :)
    Dzięki za rysunek latającego Betona. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że za rok uda mi się przejechać się na drugi koniec Polski, żeby być i zdobyć własnego Betona :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy ja widzę 'pulsara' i 'czarną walkirie'? Masochiści... xD (Chociaż, to chyba jedna z tych rzeczy, które są tak złe, że aż fascynujące - jak to bodajże pisał Q?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie od Q je dostaliśmy :)

      Usuń
    2. Będziesz je recenzować pod względem rysunkowym?

      Nawiasem, nie było mnie tam z Wami... jest mi tak źle. No nie miałam kiedy się rozchorować. :(

      O co chodziło z tą aferą?

      Usuń
    3. Własnie. Tyle dóbr przywizołaś z Pyrkonu, że faktycznie mogłabyś się pokusić o jakieś ich krótkie recenzje.

      Ślicznie prosimy :)

      Usuń
    4. Do tej pory się jakoś nie parałam recenzjami - niektórzy autorzy mają dziwne uczulenie na recenzowanie ich dzieł przez innych twórców. Może kiedyś spróbuję.

      Usuń
  6. "Można chyba powiedzieć, że ostatniego dnia konwentu Jezus chodził jakiś taki przybity." leżę i nie wstaję :DDD

    OdpowiedzUsuń
  7. Ou. To Ty na zdjęciach obok Ł. Śmigla? Inaczej sobie ciebie wyobrażałem. Cóż, to tłumaczy wątki żeńskoszowi... ekhm, feministyczne w komiksach na blogu. ;S

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie, kwiatuszku. Wątki tłumaczy m.in. istnienie takich pustaków jak Ty, robiących chamskie uwagi na podstawie jednego kiepskiego zdjęcia i uważających, że każda kobieta musi odpowiadać ich wyobrażeniom. (A potem taki pustak płacze w internetach, że jego żona jest głupia i wredna.)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochani, proszę, jeśli macie zamiar dyskutować z anonimami o mojej fotogeniczności to róbcie to w innych miejscach internetów, to nie miejsce na takie wygłupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Strasznie mi przypominasz Bernadette z BBT (żeby nie było, to komplement) http://www.beertripper.com/OffTopic/2012/big_bang_theory/Bernadette_Rostenkowski.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej nie jak Amy :D Fajnie by było jeszcze mieć głos jak Bernadette...

      Usuń
  11. O jaaa widzę tam komiksy autorstwa mojej znajomej xD

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy ja dobrze widzę, że masz koszulkę w hamburgery? Piękna!!! ^ ^

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda tych ludzi co ich okradziono :/ zawsze muszą być tacy co skorzystają na luźnej atmosferze i przyjaznym nastawieniu uczestników :/

    Ta reklama z kąpielą w kostkach też mnie rozwaliła. Byłam z jednej strony zażenowana tematyką, a z drugiej strony zachwycona niską jakością materiału xD (JAK TO W OGÓLE PRZESZŁO?) Ale trzeba przyznać ze panna w wannie z klocków lego wyszła cudnie :D

    No i gratuluję udanego konwentu :D Sama bym przyszła gdybym miała bliżej *u* kupić w końcu komiks i dostać autograf! :3

    OdpowiedzUsuń
  14. http://9gag.com/gag/aZPdo53
    nie wiem jak chcesz się do tego ustosunkować, ale tak sobie pomyślałam, że Ci przekażę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałaś się może przerobioną na 9gagu? :) http://9gag.com/gag/aZPdo53

    OdpowiedzUsuń
  16. Co jako feministka powiesz o tym? :)
    http://joemonster.org/art/27365/O_tym_jak_po_telewizyjnym_show_feministka_przestala_byc_feministka

    OdpowiedzUsuń
  17. Pojechałbym sobie na taki Pyrkon..

    OdpowiedzUsuń