Kiciputek: stycznia 2014

piątek, 31 stycznia 2014

Koty, cycki, zez rozbieżny - blog roku 2013

Czyli: biorę udział w plebiscycie na blog roku 2013. Głosować na mnie można wysyłając SMSa o tresci J00020 na numer 7122. A jeśli ktoś jeszcze nie czuje się zachęcony, to na wszelki wypadek dorzucam dinozaura, którego wrzucałam już wcześniej na fanpejdża z okazji 4000 fanów na facebooku:


A jeśli wygram to dodatkowo obiecuję, że bardzo poważnie rozważę zrobienie erotycznego komiksu internetowego o paniach jeżdżących na dinozaurach.

niedziela, 19 stycznia 2014

Społeczeństwo pochyla się z troską nad twym grubym zadkiem



To jest w ogóle taka ciekawa rzecz. Obserwacaja w zasadzie z drugiej ręki, bo sama nigdy nie miałam problemów z nadwagą (chociaż czasy objadania się byle czym bez konsekwencji dla figury też już dawno minęły). Chodzi o to, że ludzie widząc otyłą osobę czuję się w obowiązku natychmiast wyrazić troskę o jej styl życia i stan zdrowia.Nie spotyka to w zasadzie osób szczupłych, nawet jeśli prowadzą identyczny tryb życia i odżywiają się podobnie. W ich przypadku obżarstwo jest wręcz odbierane jako zaleta - popatrzcie chociażby na fenomen Jennifer Lawrence.

Kto z was nie zna dziewczyny, która chwali się, że je bez ograniczeń i nie tyje? Dlaczego - z drugiej strony - tak ciężko niektórym uwierzyć, że istnieją osoby na diecie, które regularnie ćwiczą, a mimo tego nie mogą schudnąć? Oczywiście można się tłumaczyć troską o stan zdrowia otyłych osób - ale nie oszukujmy się, nieważne, czy tyjesz czy nie. Obżeranie się byle czym nigdy nie jest zdrowe. Nie tylko dlatego, że prowadzi do otyłości. Osoby, które nie tyją są wyjątkowo narażone na cukrzycę i problemy z tarczycą, bo brak u nich tej naturalnej lampki ostrzegawczej, jaką jest nadwaga. Więc tak naprawdę to chyba wcale nie chodzi o żadną troskę. A o co chodzi? Zakładam, że głównie o względy estetyczne. Ale w takim przypadku wystarczy uświadomić sobie, że inni ludzie nie żyją na tym świecie dla twojej wizualnej przyjemności. I po sprawie. Uwalniasz się od ciężaru troski nad grubym zadkiem bliźniego swego.

Trochę mnie zdominowały ostatnio kwestie społeczne, ale obiecuję w następnym poście zarzucić trochę śmiesznych kotów dla równowagi.

niedziela, 5 stycznia 2014

Kobiety, które nienawidzą mężczyzn


Ja chciałam tylko uświadomić niektórym paniom, że mężczyźni to nie są kalekie istoty upośledzone higienicznie i że mają na tyle rozwinięty mózg i organizm, że jak najbardziej są w stanie pozmywać naczynia, umyć podłogi czy okna. A jeżeli uważacie, że robią to źle, to pokażcie im, jak to zrobić dobrze i już będą wiedzieli. Możliwe, że są po prostu wypaczeni przez kochające mamusie, które uznały, że takie umiejętności chłopcu w życiu się nigdy nie przydadzą - więc nie mówiły im, jak się pierze, sprząta czy gotuje. Ale to wszystko da się nadrobić.

A jako jedno z moich niewyczerpanych źródeł inspiracji - niezawodne forum frondy: