Kiciputek: The walking dicks

niedziela, 3 listopada 2013

The walking dicks


Jeżeli ktoś nie słyszał, to wyjaśnię, że doktor Boćkowski to lekarz seksuolog i biegły sądowy, który przerzuca część winy za gwałt na jego ofiary, tłumacząc go ich zachowaniem czy strojem. Doktor Boćkowski znany jest między innymi z takiej oto błyskotliwej myśli:

"Ja to zawsze młodzieży tłumaczyłem: jeżeli kobieta nie chce współżyć, to niech się nie spotyka z mężczyznami. Proste. Takie jest moje zdanie."

I w tej sytuacji zadziwia mnie tylko, że według wielu osób to feministki nienawidzą mężczyzn, podczas gdy to właśnie tego pokroju typki traktują facetów jak penisy na nóżkach, które nie mają żadnych ludzkich zahamowań. 

NIGDY nie przerzucajmy winy na ofiarę gwałtu, nawet w najmniejszym procencie. Ani strój, ani reputacja, ani zachowanie nie mogą być usprawiedliwieniem dla przemocy. Zacznijmy traktować mężczyzn jak ludzi, a nie jak napalone kawałki mięsa, przed którymi trzeba chować wszystko, co wodzi na pokuszenie. Dziwię się, że w XXI wieku trzeba jeszcze w Polsce takie rzeczy tłumaczyć. 

132 komentarze:

  1. Też się dziwię. Good job, Kiciputku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Facet idealnie by się nadawał do krajów z szariatem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę meżczyzn, z którym się spotykasz, bo moje obserwacje jako mężczyzny prowadzą do wniosku, że to banda napalonych prymitywów, którym dość będzie, cytując AS'a i dzury po sęku, jeśli na wierzbie powiesić babskie giezło. Z pewnymi wyjątkami rzecz jasna, ale nader nielicznymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie że żyjesz w jakimś dziwnym świecie w którym zdecydowanie nie chciałbym się znaleźć…

      Usuń
    2. no gratuluję znajomych.. ;/

      Usuń
    3. Lol, to takie smutne. Pozwól że Cię przytulę internetowo.
      (>^.^)>
      Bo to smutne ze takie ludzie Cie otaczają :<

      Usuń
  4. to strasznie poniżająca mężczyzn retoryka - traktowanie ich jako chodzących penisów. gdzie równouprawnienie i tolerancja gdzie obydwie płcie traktowane są z szacunkiem? very good job kiciputek, z ust mi wyjęłaś ten komiks.

    OdpowiedzUsuń
  5. W życiu nie spotkałam tych mitycznych napalonych facetów "myślących tylko o jednym", a mam wielu kolegów z różnych kręgów. To jest raczej ich własny patriarchalny konstrukt kulturowy służący temu samemu co zawsze w wypadku tych konstruktów. Faceci to normalni ludzie, gwałciciele to zasługujące na śmierć śmieci, nie mężczyźni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten uśmiechnięty penis wywołuje dosyć mieszane uczucia...

    Pomijając - zgadzam się z ostatnim akapitem.
    To tak, jakby dla przykładu: Tomek i Bartek się pobili. Bartek zaatakował, uderzył Tomka w twarz i rozerwał mu koszulkę.
    Wszyscy zgodnie stwierdzą, że Bartek powinien przeprosić i odkupić zniszczone ubranie. Niestety, nauczyciel chłopców stwierdził, że koszulka Tomka była bardzo brzydka i czyn Bartka jest jak najbardziej uzasadniony. Rodzice od razu żądaliby zwolnienia takiego barana.
    Przykład jest bardzo eufemistyczny i trochę nie na miejscu jest sprowadzać gwałt do bójki dwóch dzieciaków, ale w obu przypadkach mamy agresora i ofiarę. Agresor zawinił, a ofiara jest poszkodowana. Nie zrzucamy winy na Tomka, tak samo nie zrzucajmy winy na ofiarę gwałtu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta chwila, gdy jednocześnie dyskryminujesz kobiety i mężczyzn... Brawo, panie doktorze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nic nie usprawiedliwia gwałtu, tak jak nic nie usprawiedliwia na przykład pobicia. Zdanie doktorka jest karygodne, owszem, ale z drugiej strony jakoś nikt się nie dziwi, jeśli osoba poniżana i prześladowana psychicznie w końcu pobije swojego oprawcę, i mało kto sprawcę pobicia gani. Tak samo kobieta uwodząca mężczyznę (lub mężczyzna - kobietę!) nie jest winna, że stała się ofiarą gwałtu, jak ktoś kto go poniżał - pobicia. No i nie zapominajmy, że kobiety też gwałcą. Mężczyźni też są gwałceni.Skala zdaje się być różna tylko dlatego, że w międzynarodowych statystykach za "bycie zgwałconym" przyjmuje się często jedynie "bycie spenetrowanym", a zmuszenia do penetracji już nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Mężczyźni też są gwałceni" - oczywiście, przez innych mężczyzn. Problem gwałtów, wojen i przemocy w ogóle to głównie problem mężczyzn.
      Nie dość, że kobiety rzadziej używają przemocy, to jeszcze część z tych przypadków to takie,w których kobiety odgrywały się za agresję fizyczną ze strony mężczyzn.
      Trzeba zmienić sposób wychowywania dzieci i zamiast prewencji wobec potencjalnych ofiar (dziewczynek), zacząć w końcu mówić o prewencji wobec chłopców, którym zawsze pozwala się na więcej, niż dziewczynkom, i których agresję przyjmuje się jako naturalny element bycia chłopcem.

      Usuń
    2. Pardon ale mezczyzni sa tez gwalceni przez kobiety. I blagam bez nedznych tekstow ze lol bez sensu, bo tak i juz. Prymitywnym jest poglad ze faceta moze zgwalcic tylko inny facet :<

      Usuń
    3. "Nie dość, że kobiety rzadziej używają przemocy, to jeszcze część z tych przypadków to takie,w których kobiety odgrywały się za agresję fizyczną ze strony mężczyzn."
      Jak mężczyzna gwałci kobietę to źle - gdy kobieta gwałci mężczyznę to on sobie na to zasłużył.... noż kurwa brawo.

      Usuń
    4. Mężczyźni bywają też gwałceni przez kobiety.

      Usuń
    5. Jest taki film SUPER, który jest moim zdaniem raczej koszmarny i z deka bezsensowny, ale za to pokazuje dosyc oczywisty przyklad gwaltu mezczyzny przez kobiete

      Usuń
    6. @Sebastian Bobrowicz
      A czy ja napisałem, że facetów gwałcą TYLKO inni faceci? Nie. Ale tak jest w większości wypadków. Mężczyźni generalnie są bardziej agresywną płcią, również pod względem seksualnym, i trzeba coś z tym zrobić.

      @Anonimowy Twoja logika powala. Nie umiesz czytać ze zrozumieniem i dopowiadasz sobie własne, chore konkluzje?
      Radzę się zapoznać z całą notką: http://demoniczne-samce.blogspot.com/2013/06/dzieciobojstwo-i-kobiety.html

      Usuń
    7. @Sanjuro ja Cię bardzo przepraszam, ale w momencie, w którym usprawiedliwiasz gwałt na mężczyźnie poprzez wcześniejsza agresję przestajesz być jakimkolwiek oponentem w dyskusji. Tak samo można powiedzieć, że gwałt na kobiecie jest odegraniem się za wcześniejsza przemoc psychiczna... która nota bene jest ignorowana nawet współcześnie przez społeczeństwo i wymiar sprawiedliwosci. Ale czemu się dziwić skoro kobietę można poddać mobbingowi, ale jeśli to zjawisko odnosi się do mężczyzny to jest to traktowane jako swego rodzaju adoracja i komplement dla jego ego.

      "Problem gwałtów, wojen i przemocy w ogóle to głównie problem mężczyzn." To akurat - chcac nie chcac - naturalna kolej rzeczy wywodzaca sie z pierwotnych ról w życiu i tego, że mężczyźni maja wyzszy poziom testosteronu.

      "trzeba coś z tym zrobić. " - najlepiej wymordować!

      Usuń
    8. Człowieku, ja nie usprawiedliwiam żadnego gwałtu, gdzie ty to widzisz?
      Pisałem wtedy o generalnej agresji i o tym, że część agresji kobiet (napisałem o AGRESJI, a nie gwałcie), jest tylko odpowiedzią na agresję ze strony mężczyzn (np. kobieta będąca ofiarą przemocy domowej w końcu nie wytrzymuje i np. zadaje mężowi cios nożem itp). Naucz się czytać, jezz...

      Usuń
    9. Sanjūrō Surine. Przeczytałem twoje wypowiedzi i obraz świata nasuwający się z nich wygląda mniej więcej tak: agresja i przemoc, i wszytko co się z tym wiąże, to domena mężczyzn. Agresja i przemoc ze strony kobiet to w zasadzie rodzaj samoobrony na agresję mężczyzn. Czy dobrze zrozumiałem?
      Bo jeśli tak, to w ten sposób stawiasz kobiety wyłącznie w roli ofiar. A taki obraz świata niewiele bardziej odbiega od tego kreślonego przez Boćkowskiego, gdzie mężczyźni to penisy na nóżkach żądne jedynie gwałtu. Z tą różnicą jedynie, że doktorek chce część winy przerzucić na ofiarę, a ty nie.

      Usuń
    10. Polecam przeczytać ci wszystkie notki z tego bloga: www.demoniczne-samce.blogspot.com
      Może wtedy przestaniesz być odrealniony.

      Usuń
    11. Mężczyźni muszą się zacząć organizować w poważne ruchy maskulistyczne... Najwyższy czas, bo jak widać, mizoandryczna retoryka prezentowana przez Sanjūrō Surine (żeńska szowinistka?) zdobywa coraz większą popularność - nie wolno do tego dopuścić...

      Usuń
  9. Jakkolwiek by nie było...
    trochę podejrzana ta ideologia. Tak trochę (bardzo) narzucają się na myśl jakieś mniej lub bardziej złowieszcze scenariusze, z Panem B. w roli głównej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Trochę źle ten obrazek. Czemu te peniski takie radosne? Czemu nie są opętane rządzą gwałtu wszystkiego co się rusza, gdzie szaleństwo w oczach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten uśmiech nie wydaje Ci się taki trochę niepokojący, pusty, szaleńczy, złudnie spokojny?

      Usuń
  11. To nieprawda, że gwałt zależy od ubrania.
    Bardzo, cholernie, nieprawda.

    OdpowiedzUsuń
  12. tak, kobieta strojem prowokuje do gwałtu. Bo jak gwałciciel widzi potencjalną ofiarę to patrzy i myśli "kurwa, no ale różowa torebka do zielonych butów? naprawde? pierdole takiej nie gwałce". Jakos nie wydaje mi sie zeby dlugosc kiecki ewentualnie spodnie, wielkosc dekoltu i tak dalej wplywaly na to czy ktos kto zamierza zgwalcic jakas dziewczyne czy nie. Swoja droga jesli kazda kobieta ktora ma kontakt z mezczyznami chce ich zachecic do stosunku seksualnego, to matki są nieźle popieprzone. A ja myślałem że to Edyp był dziwny...

    Swoją drogą: założmy CZYSTO TEORETYCZNIE że tak, że kobiety wyglądem prowokują do gwałtu. No i co? Czy to że nie noszę kamizelki kuloodpornej oznacza że prowokuję innych do strzelenia mi w serce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto mówił o wyglądzie? Doktorowi rozchodzi się o zachowanie, a nie o wygląd...

      Usuń
    2. Tak, o zachowanie. Karygodne zachowanie, no bo jak one mogą spotykać się z mężczyznami!

      Usuń
  13. Jeśli kobieta poznaje kogoś w barze i po paru drinkach idzie z nim do domu, to chyba nie powinna się dziwić, że facet będzie próbował się z nią przespać - o to chyba chodziło doktorowi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to jak powie "nie" to facet powinien przestac próbowac. Tez jak panna jest super hiper duper pijana to mozna ja zostawic w spokoju, eh?

      Usuń
    2. Wiesz, czasem intencje kobiety i "nie" mogą zostać źle zrozumiane:

      http://www.shoutwiki.com/w/images/badwebcomicswiki/b/b4/2003-07-20.gif

      A z pewnością rozsądniej i bezpieczniej bezie, jeśli dziewczyny nie będą dawać się zapraszać do domu do faceta wieczorem, jeśli nie maja ochoty na seks. Lepiej być ostrożnym na zapas...

      Usuń
    3. NIE znaczy NIE, a TAK znaczy TAK, co w tym dziwnego, niezrozumiałego i aluzyjnego?

      Usuń
    4. http://www.statisticbrain.com/rape-statistics/ zwróc uwage na "Rape Perpetrator Statistics". Wynika z nich, ze najczesciej to jednak nie daly sie zaprosic do domu obcego faceta.

      Usuń
  14. Nie mam ochoty komentować wypowiedzi pana prof. bo jest chyba lekko nawiedzony, ale...
    Zawsze kiedy czytam cokolwiek, co dotyczy "prowokowania do gwałtu" rzucają się w oczy pewne błędne schematy.
    Po pierwsze gwałciciel to nie jest "normalny mężczyzna" więc nie można pisać że X (kobieta, meżczyzna, dziecko, drzewo, koza itp.) prowokuje mężczyzn. Jeśli już to gwałcicieli. Normalny facet nawet po pijaku nie zamieni się w zwierzę.
    Po drugie - wyzywający strój to nie zawsze tzw. uniform prostytutki. Gwałciciel, jak każdy psychol, ma swoje preferencje, więc wmawianie kobietom czegoś na zasadzie - ubieraj się tak jak kobiety w epoce wiktoriańskiej a gwałciciele będą cię unikać też jest raczej nietrafione.
    Po trzecie, nikt normalny nie będzie usprawiedliwiał oprawcy kosztem ofiary, ale trzeba pamiętać, że idąc na derby Krakowa w szaliku Legii bez obstawy specnazu jest kiepskim pomysłem. Nikt nie twierdzi, że wina jest w kobiecie, bo ubiera się tak, by prowokować mężczyzn. Winna jest temu, że prowokuje groźne sytuacje. Żyjemy w wolnym kraju i wychodzę z założenia, że nawet jeśli ktoś chce się opalać nago na plaży to wolna wola. Ale jeśli dana kobieta wie, że idzie pobalować, ubiera się wyzywająco, wie/domyśla się, że nikt jej nie odprowadzi (bo same laski, bo masz blisko, bo my w przeciwną stronę itp.) to trzeba pomyśleć o taxi, o zadzwonieniu do kogoś znajomego itp. No cokolwiek. Jestem z Krakowa i wiem, że 5 minut od Rynku są uliczki, w które zwyczajnie się nie wchodzi. Ale podkreślam, nie ma winy w kobiecie jako takiej. Ale trzeba pamiętać, że lekkomyślność prowadzi do nieszczęść. W końcu, jak to mówią mądrzy ludzie, jeśli nie weźmiesz losu w swoje ręce to on chwyci cię za włosy. W tym konkretnym temacie to brzmi aż nazbyt obrazowo. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Feministki Cię chyba zagryzą, za to co napisałeś, ale ja zdecydowanie podpisuje się pod twoim pomysłem:

      "Winnym gwałtu jest gwałciciel, ale nie należy im tego ułatwiać, wiec unikajmy sytuacji w których wystawiamy się na ryzyko zgwałcenia"

      Usuń
    2. Bo skisnę. xD
      "Winnym gwałtu jest gwałciciel, ale nie należy im tego ułatwiać, wiec unikajmy sytuacji w których wystawiamy się na ryzyko zgwałcenia"

      Nie chodźmy po ulicy z drogim zegarkiem/telefonem/czymkolwiek, gdyż wystawiamy się na ryzyko kradzieży. Nie wyjeżdżajmy na ulicę, gdyż wystawiamy się na ryzyko pijanego psychola za kierownicą. Itp. itd. xD

      Usuń
    3. Jasne, w porządku - niech dziewczyny nadal chodzą z dopiero co poznanymi facetami do ich mieszkań, niech dalej pijane wracają z klubów do domu same itd. Będziemy dzięki temu mieli więcej okazji by wyrazić oburzenie na tych strasznych gwałcicieli :) Bo w końcu chodzi o to, żeby móc pokazać jacy słuszni ideologicznie jesteśmy, a nie o to by zapobiec krzywdzeniu kobiet!

      Usuń
    4. Nie chcę wgniatać cię w glebę, ale to właśnie przez takich, jak ty, kultura gwałtu wciąż ma się doskonale. xD

      Usuń
    5. Zacznijmy w końcu uczyć facetów, jak nie gwałcić, jak uszanować "nie" i nie korzystać z chwilowo ograniczonej świadomości dziewczyny, zamiast wkoło tylko uczyć potencjalne ofiary, "jak nie dać się zgwałcić".

      Usuń
    6. Ależ jasne, ja bardzo chętnie żyłabym w świecie, w którym dziewczyny będą chodzić z kim chcą do ich mieszkań i wracać pijane z klubów i nie będą gwałcone. Do tego właśnie tutaj dążymy.

      Usuń
    7. Tylko jak to wszystko ma się do jasnych statystyk, że do większość gwałtów dochodzi w mieszkaniu ofiary, a i ofiara znała wcześniej gwałciciela? Problem polega na tym, że tłumaczenie sobie, że gwałcone są tylko "łatwe, pijane laski" to zaklinanie rzeczywistości, a prawda jest taka, że częściej gwałcone są nierzucające się w oko "szare myszki".

      Usuń
    8. Kiedyś, w zamierzchłych czasach, był sobie rozsądny poradnik dla nastolatek. Ogólnie sporo się z niego dowiedziałam, ale jedno zdanie jestem w stanie zacytować nawet obudzona w środku nocy:
      "Kobieta może głupio narażać się na ryzyko, ale nie prosi się o gwałt".
      I to jest prawda. Lepiej nie chlać do nieprzytomności, nie chodzić nocą po podejrzanych uliczkach i nie umawiać się z chłopakiem poznanym przez internet w jego mieszkaniu. Rozsądna kobieta tego nie zrobi. Ale to, że jest nierozsądna nie oznacza, że "prosi się o gwałt"...

      Usuń
    9. Porównanie gwałtu do kradzieży jest wręcz urocze. Po wytoczeniu takiego argumentu aż boję się coś pisać, bo skoro widzę, że ktoś woli bawić się w prostą retorykę zamiast koncentrować się nad meritum, to wiem z doświadczenia gdzie to wszystko zmierza. Trolling czy czysta ignorancja? Hmm… Ale co tam. Zagrajmy w tę grę. Gwałt czy też morderstwo to nie są pospolite przestępstwa (w kk to dobrze widać). To nie to co kradzież. Prawie każdy coś kiedyś ukradł. MP3 z internetów, grę zassał, cukierka cioci podprowadził itp. Nawet wyrwanie torebki kobiecie nie robi z nikogo psychola. Ale polowanie na kobietę, wyczekiwanie w ciemnych bramach i ulicach tylko po to żeby ją złapać i zgwałcić, po drodze obić żeby się nie darła, a potem zabić i zakopać w lesie, żeby nikt nie znalazł to już dewiacja w najczystszej postaci. Czyste zło. Z drugiej strony wszyscy zamykamy mieszkania/auta, chowamy panel od radia itp. Itd.? A niby dlaczego. Czy to nasza wina, że jakiś osobnik woli podprowadzić niż sobie kupić? Bynajmniej. Czy mimo to chowamy wszystko żeby mu nie ułatwiać? No raczej. Wiec dlaczego wszystkich tak boli myśl, że ostrożności nigdy za wiele. Często morderca/gwałciciel zna swoje ofiary. Na to już nie ma rady. Ale jeśli jeszcze cię nie zna to rób tak żeby cię nie poznał.
      Druga sprawa (i tu cytat):
      „Zacznijmy w końcu uczyć facetów, jak nie gwałcić, jak uszanować "nie" i nie korzystać z chwilowo ograniczonej świadomości dziewczyny, zamiast wkoło tylko uczyć potencjalne ofiary, "jak nie dać się zgwałcić"”.
      Aha.. Nie chce nikogo urazić więc nie napiszę z czym kojarzy mi się taka ignorancja i brak zrozumienia tekstu czytanego. Faceci to nie gwałciciele z natury. Sam fakt, że musze to tłumaczyć strasznie mnie bawi. Uczmy ich „jak nie gwałcić kobiet, szczególnie tych wstawionych”… Tu już kwiczę. Litości. Ale mam fajny pomysł, wprowadźmy do szkół, i to od 1 klasy, zajęcia (tylko dla chłopaków oczywiście) jak nie gwałcić kobiet i dlaczego jesteście bandą mizoginicznych bydlaków. To uzdrowi Polskę, wiem o tym i pragnę podziękować za poszerzenie moich wąskich horyzontów.
      Ponadto – nikt nie stawia słowa wina po stronie kobiety, bo to kłóci się z każdą jego definicją, ale trzeba zrozumieć, że ludzie to podwalina pod wszelkie nieszczęścia. Gdyby każdy człowiek był doskonały to dyktatura byłaby najlepszym systemem, ale nie jest i nigdy nie będzie bo ludzie to cała paleta szarości. W sytuacjach niecodziennych, kiedy adrenalina, emocje, gniew itp. dochodzą do głosu wszystko się zmienia. W świecie doskonałym byłoby to bez znaczenia. Tylko, że nie żyjemy w takim świecie.
      I starczy tego, bo tylko spamujemy naszej kochanej artystce pod tematem :)

      Usuń
    10. Nasza kochana artystka chyba nie ma nam za złe że troszkę spamujemy... taki temat rysunku po prostu MUSIAŁ wywołać falę spamu...

      A Ty, Marcinie, coraz bardziej podpadasz feministkom :P

      Każdy z nas chciałby żyć w świecie gdzie "nie" znaczy "nie" i gdzie nie musimy się bać, że ktoś nas pobije, okradnie, zgwałci. Ale żyjemy w realnym świecie, więc póki ta utopia nie nadjedzie, chyba lepiej dostosowywać nasze zachowania do ryzyka które stwarza realny świat.

      Jeśli ktoś koniecznie chce chodzić w szaliku ŁKSu na mecze Widzewa, to droga wolna. Ale żadne zaklinanie O "idealnym świecie" nie ochroni go przed byciem pobitym przez kibiców. Więc ja jednak namawiam by uważać, jakie szaliki się zakłada na mecze...

      Usuń
    11. Jeśli już to feministkom-ekstremistkom, których zdanie i tak mnie nie obchodzi.
      Tak na dobrą sprawę to każda kobieta jest feministką, bo każda kobieta chce równych praw, szacunku i takiego traktowania na jakie zasługuje i jakie jej się należy w cywilizowanym świecie.

      Usuń
    12. Marcin dobrze gada (w większości przypadków), i piszę to jako feministka.

      Usuń
    13. Wow, mam (częściowe) poparcie feministki. Umrę szczęśliwy. Więc dodam coś jeszcze, czego wstępnie miałem nie pisać. Cytując Kiciputka: „Ależ jasne, ja bardzo chętnie żyłabym w świecie, w którym dziewczyny będą chodzić z kim chcą do ich mieszkań i wracać pijane z klubów i nie będą gwałcone. Do tego właśnie tutaj dążymy”. Napiszę dlaczego tak nigdy nie będzie. Bo (o ironio) żyjemy w wolnym i cywilizowanym kraju. Ja osobiście jestem zwolennikiem kar ekstremalnych. Czy to za gwałt czy za morderstwo - powinna być kara fizyczna, która ma za zadanie odstraszyć. I to nie jakiegoś zwykłego obywatela, a potencjalnego psychola. Ale wtedy Polska byłaby krajem, w którym już na granicy śmierdziałoby strachem. W końcu każdy może być wrobiony w gwałt bo i takie przypadki są. Jak odsiedzi to potem odszkodowanie, ale jak mu obetną coś tam to co wtedy? Polowania na czarownice – part 2. Każdy chce żyć w spokojnym i statecznym kraju, a taki oferuje jedynie takie kary, które przestępcy mają za nic, szczególnie ci z zaburzeniami (bo, nie oszukujmy się, w każdym kraju, w każdym mieście czy też wiosce jest choć jeden wariat, którego pewnie choć raz mijaliśmy na ulicy).
      Do tego dochodzi do głosu biologia. Jak by na to nie patrzeć, to jednak różnice między płciami są. Społeczeństwo inaczej patrzyłoby na kary wykonywane na kobietach a inaczej na mężczyznach. Z pkt. widzenia biologii śmierć kobiety to większa strata niż śmierć mężczyzny. Poza tym mamy już 2013. Wprowadzimy kary fizyczne? Publiczne egzekucje? To nie przejdzie na tylu różnych płaszczyznach, że szok. Prawda jest taka, że może być gorzej, ale wiele lepiej już raczej nie będzie. A przyczyna jest prosta – nie ma obiektywnej sprawiedliwości i przez to trudno wybrać które zło jest większym złem, nikt nie chce mieć niczego na sumieniu, więc prawo zostaje niezmienione a jedynie psycholi jakoś tak ciągle przybywa...

      Usuń
    14. "Iks De kultura gwałtu, hurr durr pin mam na karcie zapisany, ale nie obwiniać mnie tylko złodzieja, rozglądanie się przed przejściem przez ulicę to zamach na moją WOLNOŚĆ, MAM PRAWO ROBIĆ CO CHCĘ NIE OSĄDZAĆ" dobre wypowiedzi, zwłaszcza w kontekście "według wielu osób to feministki nienawidzą mężczyzn", widać wyraźnie że idiota z jednej strony nie czyni z drugiej strony monopolisty na posiadanie racji. Można minimalizować ryzyko, można czekać na utopię. Ja jednak porozglądam się przed przejściem przez ulicę.

      Usuń
    15. Wszyscy hejterzy tego obrazka mają problem z czytaniem ze zrozumieniem? To jakaś plaga.

      Usuń
    16. "Hejterzy tego obrazka"? Jakieś cytaty?

      Usuń
    17. Wypowiedź Marcina jest po prostu żywcem wyjęta Z poradników (można je znaleźć w internecie), które rozdają w wielu krajach studentkom I roku na campusach. Są tam takie piękne kwiatki jak: "nie nos długich włosów, a jeśli już masz długie włosy - zepnij je tak aby gwałciciel nie mógł cię za nie chwycić i pociągnąć", "wkładaj wygodne obuwie zamiast szpilek, żeby w razie zagrożenia łatwo ci było uciekać". Dawno temu widziałam w autobusie poradnie na temat "jak się nie dać okraść" - dokładnie ta sama logika - "nie noś rzucającej się w oczy biżuterii, jak długie kolczyki, bo..." Problem z tą logika jest taki, że nieświadomie przerzuca odpowiedzialność na ofiarę. I w dodatku jest zgubna - nie wracaj sama pijana ciemną uliczką do domu - bo ułatwiasz sprawę zboczeńcom... A czym się to różni od prikazu - "nie wychodź z domu bez opieki (sic!) mężczyzny, bo... (wstaw dowolne uzasadnienie)", dominującej w kulturze szariatu?

      Usuń
    18. "Przerzuca odpowiedzialność na ofiarę". Odpowiedzialność za co? Za napaść? Bzdura. Winny jest zawsze agresor. W sądzie omawia się tylko motywy popełnienia danego czynu. Odpowiedzialność za własne zdrowie i życie? Zbędna robota. Każdy myślący człowiek jest za siebie odpowiedzialny, a w młodości w myśleniu mają wspierać rodzice. To oni mówią: nie pij do nieprzytomności, nie rozmawiaj z obcymi ani nie wsiadaj z nimi do samochodu itp. itd. Wskazówki tego typu nie mają daty ważności. Przydają się nawet na starość. Ale ja tam jestem męskim oprawcą i jak wszyscy inni z chromosomem Y wiem tylko jak krzywdzić innych, więc może faktycznie się nie znam ;)
      Prawo szariatu ma tyle wspólnego z cywilizowanym społeczeństwem co prostytucja z dziewictwem. Poza tym jeśli ktoś widzi świat na zasadzie: na złość starym zajdę w ciążę to nie specjalnie chce mi się to komentować. Jako ludzie cywilizowani nie tylko możemy, ale i powinniśmy sprzeciwiać się zepsuciu, ale nasza wizja świata nie powinna przysłaniać nam tego co jest za oknem, bo to co się tam czai może nam niestety realnie skopać tyłki zanim nadejdą dni utopii. A jeśli mam wyjaśniać rozumnej kobiecie różnice pomiędzy "uważaj na siebie kochanie, a jak coś to dzwoń" a "siedź pomiocie w domu bo jak nie to Allah cię ukarze rękami moich braci" to wymiękam.

      Usuń
    19. Marcin Morawiec "Ja osobiście jestem zwolennikiem kar ekstremalnych. Czy to za gwałt czy za morderstwo - powinna być kara fizyczna, która ma za zadanie odstraszyć. I to nie jakiegoś zwykłego obywatela, a potencjalnego psychola. Ale wtedy Polska byłaby krajem, w którym już na granicy śmierdziałoby strachem."
      Ja bym widział jeszcze jedno rozwiązanie: powszechny i legalny dostęp do broni palnej. Wówczas każda kobieta miałaby skuteczne narzędzie do obrony przed gwałcicielami. I nawet jeżeli jakiś facet nie chciałby zrozumieć że "nie" z ust pijanej i kuso ubranej dziewczyny wracającej nocą z klubu do domu, znaczy "nie", to z pewnością uczynią to panowie Smith & Wesson.

      Usuń
    20. Tylko tu też jest jeden problem. W Polsce nie ma „kultury broni palnej”. Legalizacja broni byłaby podobna do legalizacji narkotyków. To, że można by było coś takiego kupić to nie znaczy, że zwykli obywatele rzuciliby się po to do sklepu. Jak już to niewielu. Szczególnie, że za zwykłego glocka plus ammo trzeba mieć tak pod 3 koła. Poza tym jestem przekonany, że nawet jeśli granaty by były po 50 groszy na promocji to moja mama nie kupiłaby wianuszka z myślą, że lepiej mieć niż nie mieć ;) Ale za to potencjalny gwałciciel na pewno nie omieszkałby uzupełnić swojej siły perswazji o jakąś fajną berettę ;) Na poparcie tych farmazonów proste pytanie. Zwykły pistolet na CO2 można kupić legalnie za w miarę rozsądne pieniądze, moc na pełnym naboju to spokojnie 15J więc po strzale w oko napastnik raczej nie wstanie. Ile kobiet to kupuje? (nie licząc pasjonatek, bo one zwykle nawet mają pozwolenia na ostrą) Paralizator/gaz - to samo pytanie. Jakiś nóż, choćby motylek albo sprężyna żeby mało miejsca zajmował + lekki? Dalej słabo? A po legalizacji broni ostrej pan X idzie do Ammu-Nation ( ;P) i już wie, że łowy będą udane ;)

      Usuń
    21. Kwasibor, pamiętaj proszę że powszechny i legalny dostęp do broni palnej oznacza że "panów" Smitha & Wessona może posiadać równie dobrze i bezproblemowo ten zły. Niespecjalnie chciałbym żyć w świecie w którym wyjście do sklepu będzie wiązało się ze sprawdzeniem czy mam pełny magazynek i czy spust się nie zacina.

      Usuń
    22. @Ups
      W obecnej sytuacji ten zły ma przewagę, bo to ON wychodzi z domu z zamiarem zrobienia komuś krzywdy i wie, że ofiara jest bezbronna.
      Przy dostępie do broni on I TAK wychodziłby z domu z zamiarem zrobienia komuś krzywdy, ale byłaby szansa, że ktoś się obroni.

      I ta szansa odstraszałaby. A w przypadku ludzi, których by nie odstraszała, nic by się nie zmieniło. Umiera się tak samo po strzale w głowę jak po dźgnięciu w serce.

      Usuń
    23. Cały czas jest podobna szansa na obronę, po legalizacji broni tylko doszedłby jeden typ zabawek. Ponadto, pomijając koszty, wiele osób zwyczajnie nie chciałoby mieć broni, bo traktują ją jak zło wcielone. A żeby pojawił się efekt odstraszenia, konieczny jest spory odsetek obywateli z bronią.

      Usuń
    24. @Marcin Morawiec i @Ups Observer - pozwolę sobie odpowiedzieć wam obu na raz.

      Ten zły, właśnie dlatego jest zły, że tego typu zakazy ma w głębokim poważaniu. Jeżeli gwałciciel uzna że beretta pomoże mu w skutecznych łowach, to znajdzie sposób aby się w nią wyposażyć, niezależnie od tego czy prawo zakazuje jej użycia czy nie. Gwałt jest łamaniem prawa, więc dla gwałciciela nie będzie różnicy czy nie dopuszcza się aby przestępstwa karanego dodatkowo z innego paragrafu.
      Prawo zakazujące używania broni uderza w osoby praworządne, stosujące się do przepisów. Jeśli jest grupa 100 osób z których 99 stosuje się do prawa, a jedna nie, to może ona łatwo sterroryzować pozostałe przy pomocy beretty, ponieważ i tak ma w dupie że łamie prawo posiadając broń. Jeżeli zaś broń jest legalna, to owa patologiczna jednostka musi się liczyć z tym, że wśród tych 99 osób znajdzie się przynajmniej jedna, która jest w stanie bronić siebie i innych.
      Jakiś czas temu oglądałem na wykopie statystyki wg który liczba zabójstw dokonanych w Polsce na 1000 mieszkańców, jest prawie dwukrotnie wyższa niż w Niemczech, przy czym u nas wydanych jest dziesięciokrotnie mniej pozwoleń na broń niż u naszych sąsiadów.
      Do tego jeszcze rokrocznie w Polsce SPADA liczba zabójstw dokonanych z użyciem broni palnej, czemu towarzyszy... ZWIĘKSZENIE ilości pozwoleń na broń i oraz sama ilość broni w polskich domach. Paradoksalnie: im więcej broni, tym mniej zabójstw dokonanych przy jej użyciu.
      http://www.wykop.pl/ramka/1354531/troche-statystyk-o-broni-palnej-w-polsce-i-na-swiecie/
      I jeszcze takie coś "Broń palna ratuje życie" (polecam lekturę całego bloga)
      http://www.hoplofobia.info/bron-palna-ratuje-zycie/
      I zgodzę się że w Polsce nie ma "kultury broni palnej". Dlatego dobrze by było, gdyby różnego rodzaju organizacje strzeleckie działały coraz prężniej i zyskiwały nowych członków i jednocześnie przekonywały ludzi że to nie broń nie jest taka straszna. Bo to że tak mało kobiet kupuje pistolet na CO2, moim zdaniem wynika min. z uprzedzeń wobec broni: że zła i takie to straszne.

      Usuń
    25. Hmmm ja bym to widział jako typ zabawek, który nie wymaga żadnej siły, co zmienia sytuację na korzyść słabszych, zwłaszcza kobiet.
      Chociaż masz rację z tym odsetkiem, zgaduję, że zanim broń by "spowszedniała" sytuacja byłaby dużo gorsza niż obecnie, bo to agresorzy pierwsi by sięgnęli po narzędzie. Więc w zasadzie trochę ryzykowne by to wszystko było.

      Usuń
    26. Dlatego proces legalizacji broni nie może odbywać się z dnia na dzień, lecz stopniowo. Chociażby poprzez ułatwianie zdobywania pozwoleń na broń, zamiast utrudnianie. Jednocześnie w należałoby, że się tak wyrażę, "ocieplić wizerunek" broni w społecznej świadomości, jako narzędzia mogącego uratować życie. Jednocześnie nie może dochodzić to tak chorych sytuacji jak w Polsce, gdzie broniący swego życia i mienia człowiek jest skazywany ze "przekroczenie obrony koniecznej".

      Usuń
    27. W pełni to rozumiem i zgadzam się z tym co powyżej. W końcu ludzie to nie roboty. W każdym społeczeństwie jest specyficzna dynamika zachowań. Fizycznie nie jest możliwa sytuacja, w której nagle zalegalizujemy broń i wszyscy przyjmą jej zalety do wiadomości, nawet mimo con. kilku obligatoryjnych "incydentów" (takich jak np. strzelaniny w szkołach w USA). Innymi słowy zwiększenie dostępu do broni nie wejdzie bezboleśnie i trzeba to robić powoli i rozsądnie, a w naszym kraju, z naszym prawem... Wiadomo. Druga sprawa jest taka, że trzeźwo myślący przestępca nie weźmie ze sobą legalnie kupionej broni, bo w razie jej użycia policja znajdzie go szybciej niż ci z CSI. Poza tym za gwałt jest do 12 lat. Za samo posiadanie nielegalnej broni chyba 8 albo 10 a za morderstwo to już wiadomo. Do tego zdobycie broni kantem nie jest u nas takie proste, to nie Rosja ;) Innymi słowy na gwałt z bronią średnio się opłaca chodzić, a gdyby dostęp dla zwykłych obywateli był większy, a wizerunek broni lepszy to sytuacja potencjalnych ofiar powinna się poprawić. Ale to tylko takie teoretyzowanie, więc nie ma się co zagłębiać, bo to temat na kilka książek.

      Usuń
    28. <>

      Może cię zaskoczę, ale takie rady są raczej dość powszechnie powtarzane w różnych poradnikach (np. dotyczących podróży pociągiem) i jakoś nikt nie wychodzi protestować przeciwko nim na ulice... ;-) No ale żeby to zauważyć trzebaby się pozbyć żeńskoszowinistycznego i ginocentrycznego punktu widzenia. ;-)

      Usuń
    29. Ominąłem część tej "dyskusji", powodem dla mnie był fakt że jedna ze stron wcale nie podawała argumentów, a jak już podała to zostały zmiecione. W każdym razie, poniżej podam wam linka do ciekawego stand-up'a w którym można zrozumieć czym tak naprawdę jesteśmy, uznałem że od wcześniejszej minuty powinniście obejrzeć by dowiedzieć się czemu gość ma takie zdanie a nie inne. Mimo że nie pojawia się tutaj tekst o gwałcie, ale były wspominane inne rzeczy które i tak sumują się w jedno.
      http://youtu.be/UgJ_L3Doug0?t=16m5s

      Usuń
    30. Dumne deklaracje "jestem kobietą i mam prawo chodzić nocą po ciemnych uliczkach, bo napastowanie mnie jest łamaniem prawa" są fajne i Wy, które tak piszecie, możecie sobie je stosować. Oczywiście, ze świadomością, jakie to jesteście feministyczne i postępowe.
      Ja jednak wolę wieczorem wracać oświetloną ulicą albo w ogóle nie włóczyć się po mrocznych zaułkach (zresztą dla mężczyzny to też ryzyko - może nie gwałtu, ale napaści). Jakoś zniosę fakt, że taką postawą "wspieram kulturę gwałtu". Nie zamierzam cierpieć dla idei i dać się napaść, bo mam iluzoryczne prawo do swobody i bezpieczeństwa.
      Mam prawo do wielu rzeczy, ale świat nie jest idealny - i wątpię, by zmieniły go akcje pijanych kobiet włóczących się nocą po mieście!
      Oczywiście winnym gwałtu jest tylko gwałciciel, tu nie ma wątpliwości. Jednak uważanie na siebie to nie obrzydliwe wstecznictwo, tylko INSTYNKT SAMOZACHOWAWCZY.

      Usuń
  15. Ja tam wciąż nie rozumiem, jak to możliwe, że tacy idioci chodzą po tej planecie. A spotykam ich w życiu coraz częściej.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. nie mam pytań co do tego doktorka mogę tylko napisać Jeb... no

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam!

    To jest.. em... ten obrazek... no...
    To przerażające! :p

    A tak na poważnie: jak zwykle się z tobą zgadzam :3. Bardzo dobrze, że przedstawiłaś tę sprawę zarówno w odniesieniu do kobiet, jak i do mężczyzn.

    Tak swoją drogą, robiłaś już materiał o stosunku innych ludzi do subkultur (przykładowo: "metalowcy to brudasy" itp.)?

    Pozdrawiam
    Alleka

    OdpowiedzUsuń
  19. http://suckmejob.blogspot.com/

    tak mi się wydaje, że to trafnie ujęłam:P

    OdpowiedzUsuń
  20. Słowa profesora B. są co najmniej żenujące i godne pożałowania...
    Jednakże w większości apeli typu "Nie ubieraj się za skąpo, bo możesz zostać ofiarą gwałtu" chodzi raczej o przestrogę, która ma na celu uchronić kobiety przed potencjalnymi psychopatami. Większość kobiet (zwłaszcza feministek) na tego typu słowa reaguje alergicznie bo przecież "będę nosiła co i kiedy mi się podoba i nawet jak przejdę naga przed rynek to nikt nie ma prawa zwrócić mi uwagi, ani nic zrobić". I w teorii tak powinno być. Ale jeżeli wracając w nocy z imprezy zamiast iść dłuższą lecz bezpieczniejszą drogą, wybieramy drogę na skróty przez zakazane uliczki i budzimy się po tygodniu w szpitalu bez nerki, to mimo wszystko ta teoria zawodzi. Bo (powtarzając) teoretycznie powinniśmy móc chodzić wszędzie gdzie nam się podoba, czując się bezpiecznie, ale praktycznie zanim coś się zrobi trzeba pomyśleć o możliwych konsekwencjach.
    Nie uważam ze ofiary gwałtu ponoszą jakąkolwiek winę za to co im się przytrafiło, broń boże, ale ostrożność to czasami najlepsza broń...

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak czytam te komentarze i czytam i się załamuje.
    Tak ludzie uwaga bo kiedyś obudzimy się w swiecie bez gwałtu, bez napaści i ogólnie agresji. Mhm... Chyba u Orwella takie bajki.
    Prawda jest taka, że żaden normalny facet nie zgwałci dziewczyny niezależnie jak bardzo wyzywajaco wygląda. Dlaczego? Bo tak. Wiemy że to źle, wiemy jakie mogą być konsekwencje i wiemy że jak Ci się sperma na mózg rzuca to odpalasz konto incognito albo idziesz do profesjonalistki.
    Kto gwalci? Ludzie którzy nie myślą o czym takim jak konsekwencje, albo dobro drugiego człowieka. I jeżeli komuś się wydaje, że zmieni świat jakaś kampanią edukacyjną to proponuję wrócić do przedszkola i zacząć dorastać.
    Ja wiem co mi grozi jak wracam do domu po imprezie. Ja wiem, że na dworcu wileńskim się chowa słuchawki do kieszeni i zakłada kaptur. I wiem, że mam w kieszeni tusz do rzęs mojej dziewczyny (pusty, ale opakowanie nadaje się jako kubotan). Czemu? Bo wiem że zawsze może się znaleźć debil, któremu spodoba się moja kurtka. Ktoś wcześniej powiedział że taka ostrożność to jakby nie zbliżać się do ulicy bo pijani kierowcy, nie to że coś, ale ja na przykład rozglądam się przed wejściem na asfalt, czy taki nie nadjezdza.
    Wygłaszanie durnych poglądów pt. ,,nauczymy mężczyzn jak nie gwałcić" sprawia, że kształtujecie pokolenie ofiar. Ludzi, którzy nie potrafią się obronić, bo wydaje im się ze nic im nie grozi. A zagrożenie będzie zawsze, bo zawsze znajdzie się desperat, niezbadany psychol, socjopata czy cokolwiek innego co znajdzie sobie odpowiedni powód. No chyba, że uśmiecha wam się życie na Pasie Startowym 3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle literek zmarnowałeś, a mógłbyś ten czas przeznaczyć na znalezienie jakiś statystyk o gwałtach. Dowiedziałbyś się, że większość gwałcicieli to partnerzy, bliscy znajomi lub krewni ofiar. Nie żadni niezbadani psychole czy psychopaci, tylko zwykli ludzie, których nikt nie nauczył, że tak nie wolno.

      Powtarzasz, że wiesz, co ci grozi przy powrocie z imprezy, wiesz, co się robi na Wileńskim. Warto uzupełnić resztę wiedzy zanim zaczniesz wyskakiwać ze złotymi radami. Tylko wtedy okaże się, że tak naprawdę statystycznie bezpieczniej jest spedzić noc na ulicy niż wrócić do domu z własnym chłopakiem, i co wtedy.

      A mężczyźni w naszej kulturze owszem, mają problem z wyrażaniem sprzeciwu wobec gwałtu i molestowania. Spróbuj opowiedzieć znajomym przy piwie, że w zatłoczonym autobusie stałeś za fajną laską i specjalnie trzymałeś jej rękę na tyłku. Ile osób zarechocze, ile się oburzy? Spróbuj odegrać z koleżanką scenkę, że ona na imprezie uda bardzo wstawioną, a ty wyprowadzisz ją ze wspólnego pokoju gdzieś na bok i zamkniesz za sobą drzwi. Ile osób pójdzie przyprowadzić ją z powrotem?
      Coś jak w ym spocie: http://www.youtube.com/watch?v=2mPRvu6jF0o
      Mężczyźni, niestety, potrzebują takiej edukacji.

      Usuń
  22. Nie, nie kształtujemy pokolenia ofiar. To tacy jak ty swoją paplaniną przyczyniają się do kultury gwałtu. Gdyby sufrażystki też tak pierdzieliły, że żadna walka o zmiany nie ma sensu, nie byłoby feminizmu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gość ma sporo racji. Sporo kobiet nie ma pojęcia, jak się bronić i ogólnego instynktu samozachowawczego. Sporo, czyli na pewno większy odsetek niż mężczyzn. Moja siostra wraca z imprez w nocy na kompletnym luzie, w stanie średnio nadającym się do ucieczki czy walki, podczas gdy ja w życiu bym nie przeszedł przez pół Wrocławia i trójkąt będąc nawalonym o drugiej w nocy. Bo przecież kobiety się nie bije, prawda? Nawet dresiarze mają matki, prawda?

      Takie śmieszne przeświadczenie. Że agresywni ludzie to tylko w filmach. Nie jest tak tragicznie, mieszkam na "ryzykownej" dzielnicy i nigdy nie miałem gorącej sytuacji, ale po co w ogóle ryzykować? Potem płacz i zdziwienie, że ktoś dostał po mordzie a może i coś gorszego.

      Usuń
    2. Z twoich wypowiedzi wynika, że feministki nienawidzą kobiet. Innymi słowy każdy kto mówi: bądź ostrożna, uważaj na siebie, dzwoń po pomoc w razie czego itp. itd. staje się mizoginistyczną świnią. Właśnie przez to, że tak naiwnie kochamy nasze kobiety i nie chcemy ich krzywdy odbieramy należną im autonomię ergo przez naszą hipokryzję i zaborczość przyczyniamy się do kultury gwałtu. Ale każdy kto krzyczy: idź kobieto nocą, nie przejmuj się niczym a w razie W to nagłośnimy twój wypadek w TV i przysłużysz się sprawie. O touche. Już wszystko rozumiem…
      http://cdn.meme.li/i/dwom5.jpg
      A sufrażystki walczyły o równouprawnienie i przyznanie praw wyborczych kobietom. Moje pytanie: o co Ty walczysz?

      Usuń
    3. Ona walczy z każdym kto myśli inaczej:
      - nie zrozumiałeś co piszę, ja to rozumiem inaczej. Masz rozumieć to tak jak ja.
      - przeczytaj artykuły którymi wyprałam sobie mózg to porozmawiamy.
      - dobre feministki to te kobiety które zgadzają się ze mną, reszta jest za twarda/za miękka/we.
      - twoja opinia to gwałt i kultura gwałtu, zakazać.
      Naprawdę, nie mógłbym sobie wymarzyć lepszej kontry do tezy Kiciputka "według wielu osób to feministki nienawidzą mężczyzn". Mamy dowód i to nawet nie jakiegoś profesora który już pewnie przeprosił, ale żywy eksponat i circa 50 podobnych na stronie "kobiety perły intelektu". Proszę Kiciputku, ustosunkuj się do tez pani Feministki, czekam z niecierpliwością.

      Usuń
    4. I znowu każdy z was pisze o prewencji wobec kobiet... Serio, czytanie ze zrozumieniem jest takie trudne?

      @Anonimowy Jestem facetem. UPADŁ ŚWIATOPOGLĄD? Ahahaha polaczku nie mogę. xD

      Usuń
    5. @OP
      Uh-oh, ktoś właśnie przeniósł dyskusję na całkiem nowy poziom!

      Fascynujące.

      Usuń
    6. Ach, no i kolejny stereotyp pięknie wyeksponowany: jak ktoś broni feminizmu, to na pewno baba (w domyśle zapewne gruba, wąsata, brzydka). Tak btw: autor blogaska rzekomo "lasującego mózgi" też jest facetem. Oby jak najwięcej takich mężczyzn w Polsce.

      Usuń
    7. @Sanjūrō Surine
      Czyli to nie twój profil?

      http://www.blogger.com/profile/1570733922223031583

      Usuń
    8. Mój, bo jako troll lubię udawać też kobiety. Jednak tam, gdzie jestem najbardziej aktywny (facebook, filmweb), wszyscy znają moją płeć. W środowisku chanowym tym bardziej.

      Usuń
    9. Co miało upaść? Jesteś feminist(k)ą, cuchnącą tumblrem, stojącą w opozycji do podejścia pana Doktora, żywym dowodem że feminizm również może nienawidzić mężczyzn i chciałbym żeby do tego odniósł się Kiciputek. Chociaż osobiście uważam że rozwalasz feminizm od środka, bo nikt nie może być aż tak głupi, jednak tumbrministek jest tyle że któraś na pewno wierzy w to co piszesz, zatem - Kiciputku - czy słowa "według wielu osób to feministki nienawidzą mężczyzn" nie są jednak potwierdzone tutaj?

      Usuń
    10. Nie nienawidzę mężczyzn (gdybym ich nienawidził, chyba trudno byłoby mi być bisexem, a wcale nie jest). Gardzę za to ignorantami i mizoginami, których mamy tu zastęp. That's all.

      Usuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Niemniej, skoro w publicznym profilu twierdzisz że jesteś kobietą - to dlaczego teraz miałbym Ci uwierzyć że jest inaczej? Tymbardziej że twierdzisz że jesteś trollem, a parafrazując paradoks kłamcy: gdy troll przyznaje się do trollowania, to trolluje czy nie?

      Usuń
    3. Profile na facebooku czy filmwebie są sporo starsze niż profil bloggera, a tam podaję prawdziwą płeć. Skoro jestem na bloggerze, wypowiadam się z tego profilu. Mam ci podawać wszystkie inne?

      To, że ktoś jest trollem, nie znaczy, że trolluje w każdej rozmowie. Na bloggerze postanowiłem być dziewczynką, ale to nie znaczy, że nigdy nie biorę rozmowy na poważnie (podczas gdy ty zakładasz to jakby z definicji). To za trudne? :3

      Usuń
    4. A żebyś wiedział (wiedziała?) że tak. Z prostego powodu: bo widzę że jedyne co chcesz osiągnąć to ogólny chaos i mętlik w głowach twoich rozmówców. W ten sposób nie tylko nie wiem które z twoich wypowiedzi brać na serio, a które nie. Jedyny wniosek do jakiego dochodzę to taki, że najlepiej zrobię po prostu zlewając twoje wypowiedzi. Żegnam.

      Usuń
    5. Nikomu nie robisz laski (tudzież łaski) tym, że się tu pojawiasz i piszesz, tak więc baj baj.

      Usuń
    6. A ja mam teraz w głowie coś takiego
      http://alltheragefaces.com/img/usercreated/5007a3f67f996.png
      W związku z tym idę poczytać "Kobiety" Bukowskiego i mam nadzieję zapomnieć o tej całej dyskusji ;) Pa.

      Usuń
    7. Ale czego urażone dzieci w stylu Marcinka i Kwasiborka oczekują? Śmierdzicie korwinizmem. Nie da się traktować na poważnie zwolenników legalnego i powszechnego dostępu do broni. Nie da się. Jechać po was, to jakby kopać upośledzone dzieci.

      Usuń
    8. Traktujmy białego rycerza piszącego "kultura gwałtu " i "XD" w jednym zdaniu poważne, wszak on nie robi łaski pojawiając się tu lecz głosi prawdę objawioną.
      http://makeagif.com/6DM9UQ

      Usuń
    9. A to dla ciebie, żebyś się nie załamywał: http://karachan.org/b/src/thumb/1383593137554600808.gif

      Usuń
    10. @Sanjūrō Surine; "Ale czego urażone dzieci w stylu Marcinka i Kwasiborka oczekują? Śmierdzicie korwinizmem. Nie da się traktować na poważnie zwolenników legalnego i powszechnego dostępu do broni"

      Akurat z tym Korwinem nie trafiłeś, dawno już przestałem się nim zachwycać. Swój światopogląd obecnie buduję min. dzięki wypowiedziom tej pani:

      http://www.youtube.com/watch?v=uyXY_y1TZfY

      Usuń
    11. "dawno już przestałem się nim zachwycać".

      Czyli gimbaza chociaż skończona.

      Usuń
    12. Z gimbazą też nie trafiłeś. Uczyłem się jeszcze według starego systemu 8+4.

      Usuń
    13. Jak widać, wynalazek socjalizmu 8+4 nie zawsze wydawał dobre owoce. :3

      Usuń
    14. Uh, uh, uh. Ktoś tu ma chyba problem ze swoją własną identyfikacją płciową. Myślę, że jest to silnie skorelowane z nienawiścią wobec mężczyzn i z silnym żeńskim szowinizmem... czyżby ktoś nie akceptował własnej płci?:)

      Usuń
  24. przekaz oczywiście słuszny, chociaż penisy na obrazku chyba za bardzo jakieś takie sympatyczne niegroźne miśki. :) I gdzie jest penis w postaci męskiej a nie kutasiej ten zza drzewa?
    Ale tak poza tym - uff na szczęście moi koledzy to nie banda ch... jak tu na obrazku:)

    Pozdrawiam
    dziewczę z gminu

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie jestem feministką czy coś ale racja totalnie leży w tym co piszesz! Bo to nie feminizm uważać że faceci to też ludzie ;) To zwykły humanitaryzm. A twierdzenie że to ofiara prowokowała jest czystym absurdem, podobnie jak robienie z facetów tworów nie potrafiących logicznie myśleć...

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam wrażenie, że najbardziej z tyłu idą ramię w ramię dwa penisy, czyżby easter egg?

    xMU

    OdpowiedzUsuń
  27. Kiciputku, czemu usuwasz niektóre wypowiedzi? Było w nich coś wulgarno/nieodpowiedniego, czy może faszystowska propaganda? :D Nie podzielam Twojej opinii, podpisuje się rękami i nogami pod Kwasiborem i Marcinem. a ogólnie podejście do sprawy gwałtu i rysowanie kutasów jest odrobinę niesmaczne, wydaje mi się że ma na celu tylko prowokowanie, wchodząc na tego bloga zawsze liczę na odrobinę rozrywki, dobry żart lub cięty komentarz, w żadnym wypadku nie cieszę się kiedy ktoś pluje się po brodzie (jak Pan/Pani bisexual), jest to trochę poniżej godności szczuć na siebie ludzi w komentarzach, a pisanie bzdur o chodzeniu w stanie zachwianym po ciemnych uliczkach jest śmieszne, pomijając bolącą głupotę :P Podobają mi się twoje rysunki, Barwy Biedy są porywające, ale coraz częstsze ostatnio odwoływanie się u Cb do "wartości" wojującego feminizmu jest przykre. Ktoś w komentarzach zarzucił drugiej stronie infantylizm i powrót do gimnazjum/przedszkola. Myślę że problemy które próbujesz przedstawić w krótkich komiksach są zbyt rozbudowane. Kilkanaście tomów to mało żeby wyczerpująco opisać temat gwałtów, z punktu widzenia wszystkich zainteresowanych, dlatego próba agitacji, naskakiwania w komentarzach na trzeźwo myślących (Marcin, Kwas itd) za pomocą haseł wybitnie propagandowych jest... NIEsmaczna :) Pozdrawiam, życzę pasków filozoficznych, lecz nie powodujących ataków trolli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem o co chodzi, żadnych wypowiedzi nie usuwałam, co masz na myśli? A to jedno zdanie na temat feministek w tym poście to chyba nie jest jakieś skrajne wojowanie i propaganda, nie sądzisz?

      Usuń
    2. W razie czego, ja sam usunąłem niektóre swoje posty. Najczęściej dlatego, że odpowiadałem tej czy innej osobie w niewłaściwym miejscu. Blogspot oferuje możliwość usuwania własnych postów. Jeśli ktoś tak uczynił zawsze pozostaje ślad w postaci opisu " Ten komentarz został usunięty przez AUTORA" (podkreślenie moje).
      Myślę więc że Kiciputek w żaden sposób nie cenzuruje komentarzy i nie usunął żadnego postu.

      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Mój powyższy komentar kierowany był do Anonimowego :)

      Usuń
    4. To niezręczne uczucie gdy nie odświeżyłem strony i doszedłem do błyskotliwego wniosku, w każdym razie prawie równoczesne posty :D

      Usuń
  28. W takim razie "komentarz usuniety rpzez autora" odnosi sie do autora komentarza a nie bloga :D Ok, wybacz :) Rysowanie kutasów jako sposób przedstawienia racji drugiej strony jest wojujące, nawet jeśli nie uważa się tych racji za "racje" :P Dobrym komiksem "niewojującym" był ten o kobietach i kopalniahc węgla, albo ten z transparentem "jezus cię kocha..." :D Ten o Jezusie może na granicy ale mi się spodobał, szczególnie w kontekście wypowiedzi papy Francesco. Skrajnym wojowaniem byłoby rysowanie kutasów z twarzą profesorów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mnie z kimś mylisz, nie robiłam komiksu z transparentem "Jezus cię kocha" ;) A te kutasy nie mają przecież twarzy żadnego profesora, nadinterpretujesz. Jeżeli brzydzą Cię penisy to myślę, że możesz po prostu ominąć ten pasek wzrokiem, chociaż dziwię się szczerze takiemu podejściu.

      Usuń
    2. Hym... Wydawał sie taki twój, Revv raczej go nie narysowała więc nie wiem za bardzo kto :) Whateva. Nie piszę o tym że mają, piszę że gdyby miały to byłoby to Wojujące Bardzo :) Nie brzydzą, zostały użyte w złym kontekście, mimo walorów artystycznych :) Może masz rację że może powinienem pominąć ten post, pechowo lubię się udzielać :P Podpis pod obrazkiem jest trafiony, ale sam obrazek przekazuje treści NieDoKoncaWojujacegoFeminizmu, wiem że zamiana wszystkich facetów w kutasy jest przedstawieniem tezy ćwierćdoktora, ale jak widzisz dyskusja w komentarzach zeszła na zarzucanie mężczyznom braku edukacji i właściwie bycie kutasami, dość przewrotnie (nie przez wszystkich ofc) :)

      Usuń
    3. Anonimowy. Chodzi ci o ten obrazek? Jakby co to jest z Chaty wuja Freda ;)

      http://chatolandia.pl/wp-content/uploads/2013/05/verdana1.png

      Usuń
    4. O właśnie to, zapomniałem puenty o czcionce ale Jezus jest spoko :) Dzięki

      Usuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  30. Kampanie takie jak ta nie zmienią gwałcicieli, to oczywiste, ale mogą zmienić poglądy innych ludzi, takie jak 'wyzywająco ubrana to sobie winna'.
    A oprócz tego wszystkiego, powinniśmy zmienić prawo. Bo nawet jeśli taki ch.uj zostanie złapany to i tak dostanie MAX osiem lat, 'za dobre sprawowanie' wyjdzie wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  31. @Marcin Morawiec
    Ja chciałam wyjaśnić Ci o co chodzi na przykładzie:
    Kilka lat temu była taka paskudna sprawa, chyba na Joe Monsterze pojawiły się zdjęcia z imprezy integracyjnej jakiegoś banku gdzie zdjęcie po zdjęciu widać było jak facet gwałci pijaną dziewczynę. Dziewczyna była pijana w trupa, facet też trzeźwy nie był. Ale zamiast to przerwać koledzy z pracy robili zdjęcia. Czy to byli degeneraci? Nie, po prostu uważali że przelecenie pijanej dziewczyny to nie jest gwałt. Bo przecież się nie broniła, nie szarpała, nie krzyczała. Finał był taki że i dziewczyna i chłopak zostali wywaleni z pracy.
    I teraz rodzice mówią swoim córkom:
    - nie chodź sama nocą po parku, wracaj taksówką
    Ale nikt nie mówi: nie pij na imprezie integracyjnej w firmie bo cię zgwałci kolega z pracy i nikt ci nie pomoże.
    Kataliza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okej, powiedz mi, jak odróżnić gwałt od seksu po pijaku.
      Jeśli tylko tym, że po wytrzeźwieniu dziewczyna żałuje, to możesz sobie "równouprawnienie" o kant potłuc.
      Wiele kobiet upija się wiedząc, że nabierze wtedy ochoty i prawdopodobnie kogoś przeleci. Faceci rzadko odmawiają, zwłaszcza pijani. Więc facet nie stwierdzi, że go zgwałcono i nie pozwie, jak to często bywa w przypadku kobiet.
      Nie dlatego, że kobiety jakieś złe są, po prostu bardzo łatwo im postawić się w roli ofiary i niektóre tego nadużywają.

      Chodzi mi oczywiście o typowo imprezowe sytuacje, gdzie panna upije się w sztok i klei się do wszystkich, a po zobaczeniu zdjęć stwierdza, że to obciach i najlepiej oczyścić się kreując się na ofiarę. To bardzo częste zjawisko, dziwne, że wszystkim umyka.

      Usuń
    2. Rozumiem, że cały czas siedzisz w głowie tych dziewczyn i stąd wiesz, jakie są ich motywacje intencje i odczucia?

      Jeżeli uprawiasz seks z dziewczyną pijaną do nieprzytomności, to jesteś obleśnym gwałcicielem. Jeżeli dziewczyna nie jest w stanie podjąć świadomej decyzji - a bardzo pijana nigdy nie będzie w stanie - to wykorzystywanie tej sytuacji do odbycia z nią stosunku jest nie tylko czymś obrzydliwym, ale też przestępstwem.

      A nawet jeżeli jest tylko podpita, to jaki jest sens uprawiać z nią seks, kiedy dobrze wiesz, że jutro będzie tego wyłącznie żałować?

      Usuń
    3. (anonim powyżej był mój, nie miałem zapamiętanego hasła na tamtej maszynie)

      Kiciputku, ja nie rozumiem po co w ogóle upijać się do nieprzytomności czy chodzić na imprezy z ludźmi, których nie znam, poza tym seks nie na trzeźwo wydaje mi się trochę nienormalny, w końcu wszystko się wtedy inaczej odczuwa.
      Ale zakładając, że są ludzie, którzy chodzą na takie imprezy - a jak stwierdzisz, że ten facet nie jest pijany? Może on nie gwałci, bo nie za bardzo wie, co robi? Tak jak ta dziewczyna nie ma w danej chwili pojęcia, że wpycha tyłek gdzie popadnie?
      Naprawdę nie znasz osób, obojga płci, które w odpowiednim stanie robią się "lepkie"?
      A jeśli znasz, to dlaczego kobieta jest "ofiarą", a facet "miał szczęście zaliczyć"?

      Nie mówię tu oczywiście o przypadkach wykorzystania ewidentnie nieprzytomnej kobiety przez ewidentnie przytomnego faceta, litości.

      Usuń
    4. A ja właśnie mówię o takich przypadkach. Kiedy oboje są pijani i nieświadomi to gwałtu nie ma.

      Usuń
    5. Ah, w porządku. Myślałem, że takie przypadki są jednoznaczne moralnie i nie ma tam pola do dyskusji.
      Jeśli ktoś musi polować na półprzytomne kobiety by którakolwiek mu się oddała, to chyba wykracza za moją skalę żałosności.

      Usuń
    6. kiciputku, mam znajomego, który był nawalony na imprezie tak, że był nieświadomy. Wykorzystała to w miarę trzeźwa laska i uprawiała z nim seks, w wyniku którego doszło do zapłodnienia i ciąży. Pytanie za 100 punktów: czy jej ciąża jest w takim razie ciążą z gwałtu i czy mężczyzna, jako zgwałcony, powinien mieć prawo do żądania przeprowadzenia aborcji na tym płodzie? Powinien chyba mieć prawo do decydowania o własnym życiu? Bo jak to dziecko się urodzi, niechybnie panna wystąpi o alimenty - o to jej zresztą chodziło...

      Usuń
    7. Jeżeli był nieprzytomny i nieświadomy to jak najbardziej może zgłosić gwałt na policji, a nawet powinien. Problem z aborcją jest taki, że jest to zabieg bardzo inwazyjny i bardzo oddziałujący na organizm - na pewno nie aż tak jak sama ciąża, ale mimo wszystko, nie można dokonać takiego zabiegu wbrew jej woli. Ale wydaje mi się, że jeśli wygra w sądzie sprawę o gwałt, to nie będzie musiał płacić alimentów. Tak czy inaczej bardzo współczuję.

      Usuń
  32. Wiedziałem, że ktoś jeszcze przysadzi fajnym komentarzem.. :)
    "...facet gwałci pijaną dziewczynę. Dziewczyna była pijana w trupa, facet też trzeźwy nie był. Ale zamiast to przerwać koledzy z pracy robili zdjęcia. Czy to byli degeneraci? Nie, po prostu uważali że przelecenie pijanej dziewczyny to nie jest gwałt."
    Aha..
    Parafrazując - grupa kolesi ogląda i nagrywa jak jakiś ich kumpel gwałci ich pijaną koleżankę z pracy, ale mają luz bo dla nich to nie gwałt.. i to twoim (Anonima) zdaniem nie są degeneraci? A kto? Fajne chłopaki? :/
    To samo z innym motywami. Upijanie sie w trupa to jest zawsze zły pomysł, bo albo ktos cie okradnie albo pobije albo zgwałci, albo narysuje penisa na czole markerem, albo sie zarzygasz na nowe ciuchy, albo wracając zimą zaśniesz na ławce i zamarzniesz. Przyczyna i skutek. Dlatego uważam, że ostatnie zdanie jest bez sensu. Mnie mama nigdy nie mowiła - nie wkładaj penisa do gniazdka elektrycznego. Jakoś tak sam do tego doszedłem i to bez konieczności testów empirycznych ;)
    W ramach ciekawostki filmik :)
    http://www.youtube.com/watch?v=1KQQ1bzQn0k

    OdpowiedzUsuń
  33. Prawda jest taka moim skromnym zdaniem ze kto wybrzydza ten nie rucha :P Jak jakaś dziewczyna ma ochotę na seks ze mną to nie będę raczej rozważał aspektów moralnych takiej sytuacji, nie jestem jej sumieniem, każdy ma swój rozum. Jak dziewczyna m ochotę po pijaku ( też nie mówię tu o śpiącej królewnie bez przytomności ) to można to wykorzystać, do pewnego stopnia wie co robi i ponosi odpowiedzialność za swoje czyny jak np. pijany kierowca dla którego przecież alkohol nie jest okolicznością łagodzącą
    Jak laska się łasi na imprezie to to nie jest wina faceta że z tego faktu skorzysta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgoda, nie jesteś niczyim sumieniem. Ale masz własne i powinieneś go używać. Czyjaś nieroztropność, brak rozeznania w sytuacji, niewiedza, obniżony instynkt samozachowawczy, brak samokontroli w danym momencie, niedoświadczenie, pech itp., itd, nie jest ŻADNYM usprawiedliwieniem dla krzywdzenia go. Nigdy. Gdybyś (czego Ci oczywiście nie życzę) znalazł się w podobnej sytuacji i został wykorzystany (bo po pijaku przyszłoby Ci do głowy, że chciałbyś sprawdzić, jak to jest z innym facetem, a akurat w pobliżu znalazłby się amator) to winny byłbyś tylko Ty?

      Usuń
    2. Tak, w takiej sytuacji był bym winien, gdyby nie doszło do tego wbrew mojej woli, przy użyciu siły to tak.
      Jak już wspomniałem alkohol nie jest wymówką, jak ktoś chodzi, mówi, łasi się i sam na chu*a włazi to jest sam sobie winien. Jak wie ze tak jest po pijaku to niech nie pije, niech bierze odpowiedzialność za swoje życie.
      Żeby było jasne, nienawidzę wykorzystywania pijanych w trupa ale nie możemy winić facetów jak niewiasta popije i sama szuka chu*a do dupy i prowokuje do stosunku, w trakcie nie protestuje a czuje sie wykorzystana jak wytrzeźwieje
      Trzeba sie kontrolować nawet po alkoholu
      A powiedz mi, czy jak ja sie naje#@ę i będę szarpał ludzi na ulicy, dostanę wpierdol to kto będzie winien ? czy też mogę się czuć ofiarą bo przecież byłem pijany i nie wiedziałem co robię ?

      Usuń
    3. Pytałam, czy TYLKO Ty i nikt inny. Fakt, że się nie kontrolujesz, to nie jest przyzwolenie z Twojej strony na wykorzystanie Twojej słabości.
      A jak NIE wie/nie zdaje sobie sprawy, to co? Nigdy nie ma 100% pewności.
      Według Twojej logiki, nie możemy także winić oszustów za to, że ludzie bywają głupi, naiwni czy niedojrzali. Czyjeś niewłaściwe zachowanie nie oznacza, że my mamy prawo zachować się wobec tej osoby nie w porządku. Ty zrobisz sobie dobrze, a druga osoba może mieć całe życie do tyłu.
      Bicie raczej nie sprawia ludziom przyjemności (chyba, że ktoś jest masochistą). Oczywiście, jeżeli ktoś Cię skopie i zrobi Ci nieodwracalną krzywdę (mimo że nie było to bynajmniej potrzebne do zapewnienia sobie bezpieczeństwa), to nie ma wymówki, że byłeś agresywny...

      Usuń
    4. Kurde, z waszej logiki wynika że każdy facet na imprezie to potencjalny zwyrodnialec, zboczeniec czyhający na niewinną ofiarę, przecież nie mogę się zastanawiać czy laska która siada mi na kolanach, zaczyna całować wie co robi :P skoro to robi to mam prawo zakładać że wie, i nie mam obowiązku sprowadzać ją na dobrą drogę
      Z moich obserwacji wynika ze nie o seks tu chodzi a o to że koleś po spuszczeniu z jader ma laskę w dupie, zawsze są zdziwione że juz nie jest nimi zainteresowany :P

      Usuń
    5. a odpowiadając na twoje pytanie, nie kontrolowanie sie jest dla mnie stanem w którym laska leży nie przytomna albo ledwo kontaktuje, nie rozszerzajcie tego na lekkie podpicie albo średnie nawalenie
      faceci nie są wszystkiemu winni a laski nie są upośledzone intelektualnie i powinny tez trochę przewidywać i sie kontrolować

      Usuń
  34. Hmmm... co jeżeli kobieta to katoliczka i nie chce współżyć przed ślubem, panie profesorze? Tak, takie też istnieją :)

    OdpowiedzUsuń