Kiciputek: października 2013

niedziela, 13 października 2013

Kultura Hejtu



Dzisiaj chciałam sobie trochę popisać o krytyce.
Na konwentach ludzie często pytają mnie, jak sobie radzę z tak zwanym hejtem w internecie. Odpowiadam, że z radzę sobie doskonale. Hejt nie jest problemem. Hejt nie boli. Wiecie co boli? Konstruktywna krytyka. Bo to ona potwierdza moje najgorsze obawy. Obnaża braki, których nie byłam świadoma. Żadna zmyślna obelga nigdy nie zaboli tak, jak naga prawda. Ale rysowanie przecież nie jest łatwe. Praca nad sobą nie jest łatwa, musi boleć, tak, jak bolą zakwasy po dwóch godzinach na bieżni.

Aha i jeszcze jedno:



Nie, to, że ktoś cię krytykuje, wcale nie znaczy, że jesteś sławny/mądry/świetny w tym co robisz. Get your shit together i zamiast szukać głupich usprawiedliwień, zastanów się, czy może w słowach krytyki, nawet tej "niekonstruktywnej" nie ma ziarna prawdy i słuszności. A nawet jeśli nie ma - czasem hejt jest po prostu hejtem i nie oznacza kompletnie nic.  Popularny mem "źli hejterzy" bardzo ułatwia zamknięcie się w swojej szczelnej banieczce własnego komfortu, ale nie tędy droga.


poniedziałek, 7 października 2013

Pan tu nie stał

Dzisiaj z dumą chcę zaprezentować Wam komiks, który zdobył wyróżnienie w konkursie na krótką formę komiksową na tegorocznym Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi. W tym roku (jako że sponsorem głównym konkursu został Narodowy Bank Polski) był to konkurs tematyczny: "Fakty i mity o obrocie bezgotówkowym". Ppo scenariusz zgłosiłam się zatem do mojego bardziej doświadczonego kolegi - Dominika Szcześniaka, redaktora naczelnego Ziniola. Z naszych połączonych mocy powstało właśnie coś takiego:            







              I tylko rzuca mi się na usta klasyczne "Ach, gdybym miała chociaż jeden dzień więcej przed deadlinem...".