Kiciputek: lipca 2013

środa, 17 lipca 2013

Dygresja społeczna



Są dwie rzeczy, których ostatnio nie lubię najbardziej na świecie: powszechnego przymusu przedsiębiorczości i oceniania ludzi na podstawie ich wartości na rynku pracy. Seriously guys - nie każdy wybierając swoją ścieżkę edukacyjną myśli tylko o tym, ile może na tym zrobić hajsów. Nie mam nic przeciwko zarabianiu pieniędzy, fajnie mieć pieniądze. Ale - może trudno to sobie niektórym wyobrazić - nie wszyscy dążą w życiu wyłącznie do tego, żeby mieć ich jak najwięcej. To nie jest tak, że jeśli wszyscy pójdą kształcić się na informatykę, inżynierię, zarządzanie, medycynę czy stomatologię to świat nagle stanie się lepszym miejscem i wszyscy będą żyć w dostatku. I nie jest tak, że jeśli ktoś w życiu ma pecha i akurat nie radzi sobie finansowo to jest nieprzedsiębiorczym, roszczeniowym pasożytem, który zasługuje wyłącznie na to, co najgorsze. Musisz być  "przedsiębiorczy" i "zaradny" - żadne inne twoje cechy się nie liczą. Odnoszę się tutaj trochę do ostatniej notki Naimy i tego, co znalazłam w komentarzach pod nią. Czyli na przykład takie oto cytaty z inicjatywy charytatywnej o nazwie "Szlachetna Paczka":

“Nie włączamy do projektu rodzin, które są roszczeniowe i utrzymują się ze swojej biedy.”
Rodziny te twierdzą że nasza pomoc im się należy. (…)
Jeżeli rodzina, zamiast proponowanego przez nas typu dżemu, żąda produkt konkretnej marki i to z górnej półki, to znaczy, że nie potrzebuje wsparcia, tylko drogich rzeczy. (…)


Bo jeżeli sytuacja życiowa wymaga od ciebie korzystania z pomocy społeczeństwa, to pamiętaj, że możesz prosić wyłącznie o najtańszy dżem, odpowiedni dla biedoty. Albo tylko o najtańszą, plastikową lalkę - a nie taką markową, jaką mają wszystkie koleżanki w klasie. Musisz pamiętać - to wszystko ci się nie należy. Należy się dzieciom, które miały szczęście urodzić się w bogatszej rodzinie.

środa, 10 lipca 2013

NOPE.


Dziwności i różności powstałe pod wpływem wieczornych rozmów z Danielem i Iloną.
Niech ktoś napisze do Disneya, żeby następną księżniczką był Kiciputek, pls.