Kiciputek: Stop obrzydliwej krewetkopropagandzie

wtorek, 19 marca 2013

Stop obrzydliwej krewetkopropagandzie


High five to those who actually read the book.

77 komentarzy:

  1. Kiciputku chciałbym się z ciekawości zapytać czy ty jesteś wierząca? Bo nie wiem czy odczytywać ten art jako satyrę dotyczącą katolików, homoseksualistów czy w ogóle społeczeństwa.
    ps: uwielbiam twój sposób rysowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ateistką, ale całkiem dobrze dogadujemy się z Latającym Potworem Spaghetti. On nie obraża się za to, że w niego nie wierzę.

      Usuń
    2. Mówisz trochę, jakby jakikolwiek Bóg się obrażał za Twoją niewiarę. ; )

      Usuń
    3. O ile się nie mylę, pierwsze z dziesięciu przykazań głosi "nie będziesz miał bogów cudzych przede mną". Brzmi dość stanowczo.

      Usuń
    4. Ale soro jesteś niewierząca to 10 przykazań Cię nie obejmuje, bo o co sie dostosowywać do czegoś w co nie wierzysz. A coś co nie istnieje nie może się na Ciebie obrazić.

      Usuń
    5. No wiem. To był taki żarcik.

      Usuń
    6. Ale dekalog jest uniwersalny, nie zabija się, nie kradnie i nie (powinno się) cudzołoży(ć) w każdej kulturze, nie dotyczy tylko chrześcijan, po prostu zebrano sobie w starożytności do kupy podstawowe zasady życia znane i naturalne dla wszystkich ludzi no i jest XD
      ps. bóg nie istnieje, to nie jest tak że w niego nie wierzę, jego po prostu nie ma

      Usuń
    7. Dekalog w żadnym razie nie jest uniwersalny. Istnieją kultury, w których pojęcie wierności małżeńskiej nie jest znane (starożytny Egipt chociażby, ale i współczesne też), pojęcie własności prywatnej nie jest znane. Nie zabijaj też nie dotyczy tak naprawdę wszystkiego, bo inaczej nie wolno by też było zabijać w samoobronie, a to już jest absurdalne. Pozostałe zasady dekalogu, których nie wymieniasz, to zasady religijne, a więc siłą rzeczy nie mogące być uniwersalnymi. Dekalog jest tylko i wyłącznie _jednym z wielu_ zestawów zasad życiowych.

      Usuń
    8. To zalezy jak doslownie sie do Dekalogu podchodzi. W interpretacji Kieslowskiego, zasady wydaja mi sie dosc uniwersalne.

      Usuń
  2. Kocham wszystkie podobne akcje społeczne, gdzie wiele flag powiewa, a i tak mało kto wie przeciwko czemu protestuje :D
    Kiciputku! Rysuj dalej i rysuj często! Twa twórczość rozpromienia mi mój mało znaczący dzień XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne :D

    Gayaruthiel

    OdpowiedzUsuń
  4. http://przypal.ytmnd.com/ internet - stahp! zostań gnijącym w domu nerdem jak ja to też będziesz znajdywać takie rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh. Fuck.

      Mój mózg odmówił posłuszeństwa.

      Usuń
    2. Żenujący jest ten link...

      Usuń
    3. tylko dlatego że jest tam wyśmiany stary dziad ubierający się w sukienki który dawno umarł, no naprawdę, żenada

      Usuń
    4. tylko dlatego bo jest tam wyśmiewany człowiek mądry i na pewno niezwykle dobry, stawiany jako wzorzec moralności (i mowie to pomijając aspekt religijny)
      aha i będący poniekąd ikoną polskości :)
      wiec tak właśnie dlatego jest to żenujące

      Usuń
    5. patrząc na ten komentarz o 'starym dziadu' boje się gdzie się podziały ideały, autorytety O.o

      Usuń
    6. Nie każdy ma takie same ideały i autorytety. Ba, wręcz nie każdy powinien mieć takie same ideały i autorytety! Odważę się nawet stwierdzić, że posiadanie autorytetów nie jest czymś koniecznym do bycia dobrym człowiekiem. A ideały bywają różne.

      Stawianie jednego człowieka jako absolutnego autorytetu obowiązkowo dla CAŁEGO społeczeństwa zbliża się niebezpiecznie do kultu jednostki.

      Oczywiście nie znaczy to, że uważam link za mądry. Bynajmniej.

      Usuń
    7. Mnie też nie chodzi o to, ze każdy musi mieć takie same autorytety jakie ja mam. Ale nie rozumiem poco opluwać kogoś, kto na to nie zasługuje. Trochę gimbazą zaleciało.

      Usuń
    8. to coś jakby powiedzieć, ze Albert Einstein był kompletnym matołem i analfabetą, a w dodatku dawno umarł!:D

      Usuń
    9. Dedysek, ośmielę się jednak stwierdzić, że Albert Einstein dużo bardziej zasłużył się ludzkości niż Wojtyła, bo oprócz tego, że się uśmiechał, machał do ludzi, jeździł na nartach i jadł kremówki, to co tak naprawdę zdziałał? Proszę, nie mów tu tylko o "obaleniu komuny", bo nie miał na to żadnego wpływu. To tylko w Polsce krąży taka mitologia wokół tej postaci, za granicą jest często krytykowany, nawet wśród duchownych.

      Poza tym, gdyby ten głupi link przedstawiał Alberta Einsteina jako Hitlera to nie zbiegliby się tu zaraz ludzie krzycząc, że to upadek obyczajów i autorytetów. W necie mnóstwo jest durnych obrazków wyśmiewających w taki czy inny sposób przywódców, postaci historyczne czy celebrytów i nikt jakoś nie robi takiego rabanu jak o Jaśka.

      Usuń
    10. >bo oprócz tego, że się uśmiechał, machał do ludzi, jeździł na nartach i jadł kremówki, to co tak naprawdę zdziałał? Proszę, nie mów tu tylko o "obaleniu komuny", bo nie miał na to żadnego wpływu. To tylko w Polsce krąży taka mitologia wokół tej postaci, za granicą jest często krytykowany, nawet wśród duchownych.

      to brzmi jak copypasta z jednego forum xD

      Usuń
    11. Copypastą w copypastę, that's how it works here, baby.

      Usuń
    12. Nie żeby coś, ale pan przedstawiony w tej stronce na pewno dobrym człowiekiem nie był. Przynajmniej dla mnie ktoś kto podpisuje traktat chroniący pedofili w dużej ogranizacji, będąc jej zwierzchnikiem nie może być dobry... TAK! Chroniący. Zamist wydawać ich policji wasi kochani biskupowie i inni tacy przenosili takiego krzywdziciela dzieci do innej parafii, czy czegoś w tym stylu. Lepiej chronić 'dobre imię' niż kilka dzieciaków. I to nie jedyne czego ten okrytny człowiek dokonał. Wystarczy poczytać. (:

      Usuń
    13. a bo jest coś takiego, że jak tworzy się balon patosu, unoszący wszystkich dmuchających w powietrze, to nagle staje się niezwykle istotne, aby nie dotknęła go szpila satyry.

      Usuń
  5. Kiciputku, studiujesz na UMCS, jak oceniasz tę uczelnię? Biorę ją pod uwagę przy wyborze studiów, a przydałaby mi się czyjaś opinia. :D Co prawda chcę iść na geografię, ale jako student możesz mi coś o uniwerku powiedzieć. Byłabym strrrrrrasznie wdzięczna za odpowiedź (plus ta radocha, że odpisał ktoś sławny w internetach ;_ ;). :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę powiedzieć tyle, że geografia ma wydział zaraz za moim wydziałem i ma niesamowicie dobre jedzenie w barku. Także wbijaj śmiało. (plus ta radocha, że ktoś uważa cię za sławę w internetach)

      Usuń
    2. Przekonałaś mnie i uradowałaś odpowiedzią. <3

      Usuń
  6. czekam na komiks w którym pozytywnym bohaterem będzie prawak/katol/nacjonalista - no kurde, pełno jest lewicujących studentów a o nas - internetowych bojownikach (to te słynne kozaki w necie, memeje w świecie xD) o Wielką Polskę nic nie ma :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bojownicy o Wielką Polskę mają dla siebie taką stronę kwejk.pl ;)

      Pełno lewicującyh studentów - chyba nie w Lublinie, niestety.

      Robiłam już pozytywne komiksy o prawakach/katolach/nacjonalistach, bo te opisy pasują do wielu moich znajomych, ale w tych komiksach podkreślałam akurat ich inne cechy.

      Usuń
    2. w Poznaniu a owszem - pełno jest
      trochę my ścisłowcy śmiejemy się z humanistów bo co oni odwalają (słynna akcja "homoterapia", bazgrolenie na drzwiach profesorów napisów "pedały do gazu" itp.) to ja nawet nie, nie wiem czemu tak jest że oni mają czas na takie rzeczy a czasami studiują równie trudne rzeczy np. język, a ja nie wiem gdzie upchnąć piwo z kolegami, matematyka here ;_;

      Usuń
    3. A to różnie bywa, kwestia organizacji czasu. U nas tylko Wydział Artystyczny uchodzi za taką ostoję lewactwa, ale to też nie reguła. Poza tym Lublin mocno konserwatywny, zwłaszcza wśród młodych ludzi.

      Usuń
    4. cóż, ja jestem ścisła konserwa ale znam sobie gejów i no fajni goście są, nigdy mi nic nie zrobili itp. no bo to przecież ludzie, mogę nie popierać małżeństw czy przywilejów ale no kurde, nawoływania do fizycznej eksterminacji czy robienie z nich nastawionych na hedonistyczną przyjemność zboczeńców to głupizna, kochają się jakby się znali od zawsze, czego wielu heterykom z papierkiem oraz xindzem brakuje

      Usuń
    5. No to podejście Ci się chwali, chociaż nie nazywałabym "przywilejami" czegoś, co dla par hetero jest normą. Dlaczego, kiedy mowa o parach homoseksualnych to nagle są przywileje? Tak jakby zawarcie małżeństwa, dostęp do wiedzy o stanie zdrowia albo możliwość dziedziczenia były niewiadomo jaką fanaberią.

      Usuń
    6. nie łapmy się za słówka, dobrze wiemy że dla konserw takich jak ja to 'przywilej, rozwalanie rodziny ble ble ble' - no nie wiem, jakoś nie czuję tego po prostu :< w 1996 obejrzałem pewnego dnia wiadomości gdzie pokazano całujących się berlińskich gejów i jako dziecko pamiętam że strasznie to mną wstrząsnęło, być może stąd to się wzieło bo dom mam baaaaaardzo lewicowy, nawet socjalistyczny - jeśli chodzi o starszyznę -
      niemniej jednak odszedłem od meritum sprawy czyli obrazka który jak zwykle jest super a rysowanymi przez Ciebie żeńskimi postaciami się jaram jak porąbany, nie wiem dlaczego, jest gdzieś opisany pociąg do bohaterów rysunków?

      Usuń
    7. Kiciputku - to 'lewactwo' niestety w tych komiksach wyraźnie widać, nie boisz się rysować faszerowanych światopoglądem pasków?

      Usuń
    8. Revv - twoim rysunkowym wizerunkiem również się jaram i to bynajmniej nie platonicznie, szczególnie w starej wersji, mrrau! xD

      Usuń
    9. Revv, czego mam się bać? :)

      Usuń
    10. Zrażonych czytelników? Webkomiksy się czyta raczej dla lekkiej rozrywki, nie dla popierania którejś strony sporów ideowych.

      Imho poruszanie kwesti politycznych czy religijnych to stąpanie po niepewnym gruncie, ale to moja opinia. ; )

      Usuń
    11. To nie jest webkomiks, to jest mój blog. Jak widzisz ma dość pamiętnikową formę i po to go zakładałam, żeby się dzielić tym, co myślę. Nie zarabiam na nim żadnych pieniędzy, ani nie czerpię żadnych korzyści, więc nie rusza mnie widmo zrażonych czytelników.

      Czasopisma, gazety, blogi też zwykle są ideowe, poruszają kwestie polityczne i ideowe - a mimo wszystko mają swoich czytelników.

      Usuń
    12. Swoich czytelników i swoich wrogów. ; ) Dzięki za odpowiedź.

      Usuń
    13. Może i niektórzy się odwrócą, ale jak widać dużo osób ten rysunek zachęcił do dyskusji, co mi się mega podoba. Jestem katolem i muszę się pogodzić, że inni mają inne zdanie niż ja. Kiciuputku koniec konców zajebiscie rysujesz:P. Propsy for u!:D

      Usuń
    14. Miał być flejm, a tu proszę, jak sympatycznie :)

      Usuń
    15. A ja zapytam konkretnie! Nie boisz się, że głośne mówienie o Twoich poglądach może Ci np. przeszkodzić na rynku pracy? Wiesz, że czasy są takie, jakie są - każdy podlega weryfikacji. Tymczasem społeczne poparcie dla faszystów i nazistów od pewnego czasu rośnie i "lewakom" takim, jak Ty czy ja (zwłaszcza takim jak ja!) może być z biegiem czasu ciężko. ;-)

      Usuń
    16. Faszyzm i nazizm są to dość mocne słowa i przypominam, że ostatnio łatwo się przypina takie łatki zwykłym patriotom.

      Usuń
    17. Zonaimad - w mojej branży raczej nikt nie będzie mi robić takich problemów. Przynajmniej do tej pory nie spotkałam się z takim problemem.

      Podobnie pytali mnie, kiedy robiłam sobie pierwszy tatuaż i też odpowiadałam, że w moim trybie pracy to raczej nie ma znaczenia.

      Usuń
    18. Revv: ja za to zauważyłem faszystów i nazistów, którzy starają się sobie przypiąć łatki patriotów. ;-)

      Usuń
    19. No i tracą na tym normalni patrioci, za których m.in. się uważam. Bo nie można się wg głównych mediów wybrać na Marsz Niepodległości bez popierania jakiejś skrajnej bojówki...

      Usuń
    20. Po tym komiksie ogarnął mnie pusty śmiech. A wspomnienie o faszystach i nazistach przez pana "Anonimowego" w środowiskach patriotycznych się załamałam. Nazizm to inaczej socjalizm narodowy, czyli bliżej do naziola lewakowi niż prawicowcowi. Tym bardziej widać podobieństwa po przeczytaniu programu polityki Hitlera. Na Marsz Niepodległości jeżdżę co roku, i wierzcie mi - gdyby ktokolwiek spróbował w tłumie zaheilować, natychmiast urwano by mu łapę. Właśnie z takich powodów mimo iż bym chciała, nie wybieram się na wyższą szkołę artystyczną, nie ważne czy ASP czy wydział artystyczny na UMCS. W przyszłym roku będę absolwentką liceum plastycznego i jako jedyna w szkole się "uchowałam". Gdy słyszę rozmowy moich lewicujących znajomych, krew mnie zalewa. Na lewicę składają się ludzie skrajnie głupi, którzy w szkole z historii mieli dwóje, nie ogarniają ekonomii oraz mają za małą wiedzę o psychologii jednostki i społeczeństwa oraz polityce globalnej. Ja po prostu nie jestem w stanie z idiotami i ignorantami przebywać w jednym towarzystwie! Może i dla Ciebie to mało znaczące, ale tracisz czytelnika. Pozdrawiam, i życzę Ci serdecznie, byś zmądrzała.

      Usuń
    21. Acha. A tę głupotę, dwóję z historii, nieogarnięcie ekonomii i brak wiedzy o psychologii wywnioskowałaś... z czego właściwie? Z komentarza jakiegoś anonima, z którym nie mam nic wspólnego?

      Widzę, że hodujesz sobie w tym plastyku piękny syndrom oblężonej twierdzy.

      Usuń
    22. Z poglądów lewicowych samych w sobie oraz Twoich komiksów, zarówno tego jak i wcześniejszego. Macie ogrom tolerancji dla mniejszości seksualnych i religijnych, co się wyklucza na samym starcie, a dla państwowej kultury i religii żadnych. Gdybym wyszła na ulicę i spróbowała wyśmiać żydów lub muzułmanów, lewactwo rozszarpało by mnie żywcem. A do katolicyzmu nie mają żadnego szacunku i zasłaniają się hasełkiem: "zero tolerancji dla braku tolerancji", broniąc muzułmanów, gdzie w ich kulturze parę gejów się kamieniuje. Brak mi logiki w tym odłamie politycznym, a jako osobę o ścisłym umyśle mnie to strasznie mierzi. Feministki, które tak naprawdę szkodzą kobietom, homoseksualiści na swoich paradach w różowych strignach walczący o swoje prawa, przez które już w Europie mówi się o tolerancji dla pedofilii, zoofilii czy kilkuosobowych małżeństwach... GDZIE w was zniknęła moralność? Ale mnie pociesza jeden fakt - wy nie wynieśliście z lekcji historii nic, ja wiele. Teraz walczy się, wyśmiewa Polaka-patriotę, ale tak czy siak od zarania dziejów konserwatyzm obyczajowy oraz liberalizm gospodarczy prędzej czy później wygrywał. Nawet towarzysz Lenin to zrozumiał.

      Usuń
    23. Jasne, taka na przykład Dania czy Holandia - normalnie kraje na skraju upadku ekonomicznego i moralnego ;)

      Serio nigdy nie widziałaś nikogo o lewicowych poglądach, który wyśmiewa muzułmanów? Mało widziałaś zatem, ale to można tłumaczyć młodym wiekiem.

      Ja z zasady nie wyśmiewam nikogo, jako osoby, co najwyżej wyśmiewam nielogiczności i sprzeczności pewnych wierzeń i to nie tylko katolickich. W tym komiksie na przykład jadę po Starym Testamencie, czyli i Żydów to dotyczy, w ich wierze podobne cuda się dzieją. O muzułmanach też pewnie kiedyś coś skrobnę.

      I to że feministki szkodzą kobietom wywnioskowałaś z tych swoich głębokich studiów historycznych i psychologicznych? Ciekawe. Opowiedz mi o tym.

      Te różowe stringi gejów, jak rozumiem, mają doprowadzić do upadku ludzkości? Czy odbierają im prawo do ubiegania się o swoje prawa? Tak mam rozumieć Twoją wypowiedź?

      I naprawdę nie widzisz różnicy w związku między dwiema świadomymi osobami, które rozumieją, co się z nimi dzieje i z pełną świadomością chcą żyć ze sobą, a związkiem świadomego człowieka z dzieckiem albo zwierzęciem? Jeżeli to dla Ciebie żadna różnica, to chyba z Twoją moralnością coś jest raczej nie w porządku.

      Usuń
  7. Dla Was prawicowców (a przynajmniej sporej części z Was) każdy kto ma inne poglądy niż Wy ten jest automatycznie komunistą, żydem, masonem, pedałem, wykształciuchem, POlszewikiem, lewacką kurwą, marionetką Michnika i Blumsztajna, lemingiem, agentem i sługusem Moskwy, pachołkiem Brukseli, zakamuflowaną opcją niemiecką oraz niszczycielem jedynie słusznej i prawdziwej religii jaką jest katolicyzm czy inne chrześcijaństwo. I Wy się jeszcze dziwicie że ludzie o innych niż Wasze poglądach Was najzwyczajniej w świecie nie lubią...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dla większości lewaków każdy kto ma inne poglądy jest homofobem, nazistą, kaczystą, katolem, moherem, łysolem, faszytą, mizoginem, papistą i kuj wi co jeszcze
      nie każdy popierający prawicę jest też katolikiem, boże wam dwa skrzyżowane drewienka przeszkadzają, studencka bieda umysłowa mnie niszczy

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. A dla większości dzieciaków każdy, kto ma inne poglądy, ma wypierniczać z piaskownicy i broń borze nie dotykać moich grabek. Mówi wam to coś? Zdajecie sobie sprawę, że dla większości społeczeństwa jesteście dwoma stronami tej samej siły i tak naprawdę wszyscy normalni ludzie nienawidzą was po równo?

      Usuń
    4. 'Nienawidza' to za mocne okreslenie. Wydaje mi sie, ze trafniejsze bylo by 'uwazaja by nie wdepnac'

      Usuń
    5. Tak, tak, a prawda leży zawsze po środku, oczywiście.

      Usuń
    6. Nie podejmuje sie okreslic, gdzie jakas uniwersalna prawda lezy, ale to, ze za moje poglady jedni mnie okrzykna homofobem (bo nie uwazam, homoseksualizmu za cnote) a inni lemmingiem, (bo nie uwazam homokseksualizmu za patolgie) jest cokolwiek dziwne...

      Usuń
    7. Homoseksualizm nie jest ani cnotą ani patologią, to po prostu cecha. Obawiam się więc, że nikt nie okrzyknie Cię homofobem i Twoja teoria o podwójnym osaczeniu się nie sprawdza.

      Usuń
    8. Jak rozumiem wypowiadasz sie, w imieniu wszystkich z ktorymi rozmawialem/rozmawiac bede.
      Ulzylo mi.

      Usuń
    9. Wypowiadam się w imieniu swoim i ludzi, których przekonania w jakiś sposób tu reprezentuję. Jeśli masz jakiś problem ze swoimi znajomymi, to zwróć się z tym problemem do nich. Na tym blogu nikt nie nazywa Cię homofobem, a ja nigdy się nie spotkałam z podobnym traktowaniem, więc nie mam pojęcia, jak niby mam się odnieść tutaj do tego, co piszesz.

      Usuń
    10. 'Obawiam się więc, że nikt nie okrzyknie Cię homofobem i Twoja teoria o podwójnym osaczeniu się nie sprawdza.'

      Czy to jest sugestia 'ale lemmingiem ktoś już może Cię nazwać?' ; ) Teoria o podwójnym osaczeniu działa, po prostu obracasz się Kiciputku w niereprezentatywnym środowisku.

      Usuń
    11. O nazywaniu lemingiem się nie wypowiem, bo to nie był do mnie zarzut :)

      Jestem w stanie zaakceptować wyjaśnienie o niereprezentatywnym środowisku.

      Usuń
    12. Kiciputku, ja po prostu stwierdzam, ze tak sie czasem dzieje.
      Jako, ze najwyzrazniej zle zinterpretowalem, Twoj ironizujacy wpis przepraszam, za zamieszanie.

      Usuń
    13. Spoko. Pamiętaj tylko, że w tych kręgach tutaj nikt nie nazywa Cię homofobem :)

      Usuń
  8. Hahaha, idealnie podsumowałaś temat. Trafniej się nie dało.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze że to taki prosty temat że jeden łebkomiks rozwiązuje całą sprawę. W końcu to nie jest tak że ile wyznań religijnych i szkół teologicznych tyle interpretacji Biblii. W sumie to po co ludzie studiują te filozofie, tełologie różne, dłoktoraty robio, traktaty i rozprawy o tym piszo, toszto panie wystarczy na kłomiksa popatrzeć żeby się na tych sprawach wyznawać.


    trochę skromności, Kiciputku. To powiedziałem ja, katolik biseksualista (serio serio, tacy też istnieją)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest tak, że ja tu wyśmiewam Biblię, tylko pewien sposób argumentacji. Wiadomo też, że taki krótki komiks musi posługiwać się pewnymi uproszczeniami, dlatego nie traktuję go jako poważnego głosu w dyskusji, tylko okazji do nawiązania takiej dyskusji np. w komentarzach.

      Usuń
    2. Nie, nie mówię że wyśmiewasz Biblię (za co jestem ci dozgonnie, a w przypadku zombie apokalipsy pozgonnie, wdzięczny.). Ale też nie zgodzę się z tym że taki komiks można traktować jako "zajawkę" do dyskusji. Wiesz, jak przejdę się po ulicach z transparentem głoszącym "Ziemia jest płaska" ludzie pomyślą że tak właśnie uważam, a nie że próbuję wciągnąć ich do dyskusji na ten temat. Czy tego chcesz czy nie, cokolwiek mówisz, ex definitione (tak, my katolicy lubimy łacinę)jest głosem (w dyskusji). Nie da się stwierdzić czegoś na dany temat i twierdzić że się nic nie twierdziło (tak twierdzę). Gdyby ten kłomiks był np. pytaniem, wątpliwością a nie stwierdzeniem (wyrażeniem swojego zdania), sprawy by nie było. Ale jest. Wiesz, jest różnica między powiedzeniem "Nie wiem co takiego trudnego jest w wymyśleniu wzoru E=mc2. Nie wiem czemu wszyscy się podniecają tym Einsteinem" a "Nie ma nic trudnego w wymyśleniu wzoru E=mc2. Każdy by umiał takie coś wymyślić, ludzie nie powinni się tak podniecać tym Einsteinem". Takie mienie zdania na każdy temat jest trochę... gimbazjalne

      P.S. Zapomniałem się podpisać pod poprzednim komentarzem. Wiedz że wciąż gadasz z tą samą osobą :)
      P.P.S. Jeszcze raz dzięki za prowadzenie tej rozmowy na kulturalnym poziomie. Z własnego, flamewarowego doświadczenia wiem że w tego typu dyskusjach zarówno ateiści jak i katolicy zamieniają się w krwiożercze bestie :P
      P.P.P.S. Mam nadzieję że nie uraziłem Cię tym "trochę skromności"?

      Usuń
    3. Innymi słowy: nawet jeżeli nie chciałaś tym komiksem definitywnie i na zawsze rozwiązać "kwestii gejowskiej", to samo takie niedefinitywne mądrzenie się jest trochę nie w porządku (moim skromnym zaściankowym zdaniem)

      Usuń
    4. Nie, nie uraziłeś mnie ;) odkąd prowadzę tego bloga miałam już do czynienia z takimi określeniami, że wezwanie "trochę skromności" odbieram jako naprawdę niewinne.

      Myślę, że mógłbyś mieć rację, gdyby powyższy komiks odnosił się do ogółu sytuacji homoseksualistów w Polsce - a jest tylko prostym przykładem, który ma na celu obnażyć bezsens JEDNEGO argumentu. Argumentu, który brzmi "homoseksualizm jest zły, BO W BIBLII JEST TAK NAPISANE". A kiedy osobie wyciągającej taki argument przytoczysz inne fragmenty Biblii, do których ta osoba sama się nie stosuje, wtedy wyjaśni to właśnie w taki sposób: że nie wolno pewnych fragmentów interpretować dosłownie. No dobrze, to w takim razie kto decyduje o tym, które fragmenty są dosłowne, a które są metaforą? I w jaki sposób decyduje?

      Nie jest to komiks wyśmiewający ludzi, którzy Biblię zgłębili, znają teksty i różne ich interpretacje. To komiks o ludziach, którzy w całości Biblii nigdy nie przeczytali (poznaję po zaskoczeniu, jakiego doznają po przytoczeniu im pewnych fragmentów).

      Myślę, że w odniesieniu do tego jednego argumentu taki krótki komiks jest w pełni wystarczającym komentarzem lub chociaż sensownym zaproszeniem do dyskusji.

      PS: "mienie zdania na każdy temat" nie jest według mnie wcale gimnazjalne. Jest dla mnie oznaką zainteresowania rzeczywistością dookoła. Zresztą, nie mam wcale zdania na każdy temat. Za mało jeszcze wiem o świecie ;) ale na ten konkretny akurat mam.

      Usuń
    5. Właśnie problem w tym że argument "BO W BIBLII JEST TAK NAPISANE" pada nie tylko z ust ograniczonych kato-zaściankowców, ale też ludzi którzy mają na koncie po kilka doktoratów, rozpraw i książek o rzeczach o których zwykły zjadacz krewetek nie ma pojęcia. I ci ludzie wiedzą dlaczego pewne wersety z Biblii Kościół uznaje, a pewnych nie i potrafią podać wiele argumentów za takim stanem rzeczy, a jeżeli trzeba to i zacytować Biblię w oryginale i rozwodzić się przez parenaście minut nad znaczeniem użytej w danym fragmencie odmiany jakiegoś hebrajskiego czy greckiego czasownika. Ale, jeżeli dobrze cię zrozumiałem, ten komiks miał na celu wyszydzenie/wysatyrowanie właśnie tych ograniczonych zaściankowców, nie oświeconych teologów-filozofów, tak? Czyli, innymi słowy, to miała być satyra na katolickich obskurantów, a nie na katolicką doktrynę w ogóle? No dobra, niech Ci będzie. Chociaż gdyby nie twoje wyjaśnienie to ciągle bym uważał że przesłaniem komiksu było właśnie porywanie się z motyką na tych oświeconych, a nie na tych ciemnogrodzian. Ale spoko, artysta wie lepiej od interpretatorów co miał na myśli (nie mów tego paniom od polskiego, pogniewają się).
      Dobra, spór uważam za zamknięty (Chyba że chcesz coś jeszcze dodać. Jak tak to się nie krępuj), każdy ma swoją rację, moja jest mojsza niż twojsza, ale z drugiej strony twoja jest twojsza niż mojsza, więc, jak to zwykle bywa, nie ma decydującego rozwiązania. Allah zapłać za zacną rozmowę, Kiciputku.

      Usuń
  10. Właśnie trafiłem na ten pasek ponownie po długim czasie i stwierdzam, że to nadal mój ulubiony, więcej takich :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Argument krewetkowy jest demagogiczny: NT znosi restrykcje żywieniowe, a odnośnie homoseksualizmu jest równie surowy. Just sayin'...

    OdpowiedzUsuń
  12. "High five to those who actually read the book."

    Napisać cały tekst w komiksie po polsku i podsumować to angielskim zdaniem (którego oczywiście nie da się przetłumaczyć na polski - nasz język nie ma odpowiednika słów użytych w angielskim zdaniu).
    Zaprawdę, nie ma co szpanować tym wieśniackim zwyczajem - angielski zna prawie każdy użytkownik internetu w jakimś stopniu, tak więc zero do lansu.

    OdpowiedzUsuń