Kiciputek: Memy sesyjne

sobota, 2 lutego 2013

Memy sesyjne


 W tym miejscu chciałabym złożyć specjalne pozdrowienia koledze Pawłowi, który jest słynny z tego, że potrafi zasnąć na trawie w sposób niekontrolowany i nie wylać przy tym ani kropelki z trzymanego w dłoni piwa. Jest też tym dziwnym rodzajem człowieka, połączeniem umysłu ścisłego z artystycznym: grafiko-architektem.

A tutaj kilka memów o tym, dlaczego mam same piątki w indeksie.


Acha, jeszcze pozdrowienia dla Natalii, która mnie ostatnio rozpoznała na Wydziale i bardzo poprawiła mi tym humor. Jestę celebrytkę.


18 komentarzy:

  1. Twoje memy mnie rozwalają xD.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie może do mnie dojść, że niektórzy sobie rysują na uczelni i dostają za to oceny do indeksu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Sobie rysują" jako podsumowanie pracy naukowej całego wydziału ;)

      Chociaż totalnie się zgadzam, że na uczelniach takich jak politechniki na przykład jest dużo trudniej. Dla mnie. Na sto procent nie dałabym rady, zresztą jak chyba na każdym kierunku, który wymaga uczenia się do więcej niż jednego egzaminu. Ale z kolei chyba mogę założyć, że są ludzie, dla których trudniejsze by było to, co ja muszę robić na zaliczenie. Tak podejrzewam.

      Usuń
    2. Wiesz, kwestia predyspozycji. Ja nie zdzierżyłabym kierunku który wymaga wkuwania na pamięć.

      "Sobie rysują" było bez żadnej pogardy. ; ) Po prostu ja zdaję te swoje mikroprocesory, rysuję po godzinach i małą abstrakcją jest dla mnie to, że niektórzy na zaliczenie robią to, nad czym ja siedzę hobbystycznie. ; )

      Usuń
    3. Ale fajna wizja, nie? :)

      W sumie mam tę świadomość, że takie studia to wygrany los na loterii, bo oceny mam za to, co i tak wszak lubię. No, w większości.

      Ze złych stron, to kiedy rysowanie staje się obowiązkiem to traci połowę swojego uroku i już nie ma z tego takiej frajdy.

      Usuń
    4. A z ciekawości: towarzystwo jakie macie? Bo jest taki trochę krzywdzący stereotyp wannabe-artysty i nawet jak widzę zdjęcia maturzystów z plastyka to większość jest jakby na siłę barwna.

      Informatykiem zawodowo nie będę, ale bardzo lubię takich prostych, konkretnych ludzi, którzy mnie tu otaczają. ; ) A na dodatek rysowanie mi nie obrzydło - tak jak to miałam z programowaniem. : D Są wady i zalety studiowania tego, co się lubi.

      Usuń
    5. Plastyk to trochę co innego niż studia artystyczne, w sumie chyba niewielki procent moich kolegów studentów jest po plastyku. Wbrew pozorom ciężko się po nim dostać na uczelnię artystyczną, bo łatwo tam popaść w manierę, której na egzaminach nie lubią.

      Towarzystwo bardzo spoko, zgadza się, sporo z nich bardziej "barwnych" niż na innych wydziałach, ale to też nie reguła. Chodząc na zajęcia tutaj ciężko wyglądać normalnie, bo mimo wszystko nie da się nie uciapać farbą/gliną, więc nie ma co zakładać ładnych ciuchów. No i tatuaże i kolczyki zawsze w większych ilościach niż gdzie indziej, ale to raczej naturalne.

      No ale to tylko Lublin, wschodnia prowincja, może to tylko tutaj tak ludziom się we łbach nie przewraca :D

      Usuń
    6. "(...) kiedy rysowanie staje się obowiązkiem to traci połowę swojego uroku i już nie ma z tego takiej frajdy." - o to to to, święte słowa, proszę Pani! Od ukończenia studiów straciłam zupełnie chęć do rysowania, tfu.
      BTW umysły ścisło-artystyczne wcale nie sOM dziwne, sOM urocze i czarujące i... no dobra, są dziwne.;)

      Usuń
    7. Po humanie na politechnice jest bardzo fajnie. Mówię wam, nigdy się nie spodziewałam że lubię takie ekstremalne warunki :)
      P.S. Kiciputek masz nową lubelską fankę :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jeszcze tylko trzy wpisy do indeksu i zaklinam się, że będzie coś o kotach.

      Usuń
  4. To jest Twój najlepszy odcinek, like, everrrr.

    OdpowiedzUsuń
  5. no ba umcs! =)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taaaa :D Też mam takich na roku :D
    p.s - czekam na te obiecane koty! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja, będę tu często wpadać i na deva też.


    ~z Plastyka

    OdpowiedzUsuń
  8. metafora to i tak dużo,
    u nas na polibudzie jedyne co można wynieść z uczelni to kreda ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Ej, ale że te pozdrowienia to dla mnie? *.* Kurde, kurde, kurde, kurde, kurde! Dzięki :"D
    Dopiero teraz przeczytałam podpis, loool :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ej, ale że te pozdrowienia to dla mnie? *.* Kurde, kurde, kurde, kurde, kurde! Dzięki :"D
    Dopiero teraz przeczytałam podpis, loool :D

    OdpowiedzUsuń