Kiciputek: Best night ever

czwartek, 10 stycznia 2013

Best night ever

Nie wiem, czy to przychodzi z wiekiem, czy to kwestia odkrycia swojej prawdziwej natury, ale zauważyłam, że najlepszy wieczór, to ten spędzony w gaciach w serduszka, z ręcznikiem na głowie i popcornem w ręce, kiedy obłożona kocem i kotami oglądam z Danielem jakąś niesamowitą produkcję w stylu Śmiertelne Szczęki albo Zabójcze Ryjówki 3D (serio, mogłabym kiedyś zrobić generator tytułów dla filmów klasy Z, ale to byłoby trochę bez sensu, bo każdą możliwą kombinację ktoś już na pewno nakręcił). 


W związku z komiksem "Brawo Daniel!" często padają ostatnio różne przezabawne pytania, ale trafiło się jedno sensowne, na które postanowiłam odpowiedzieć: skoro Daniel gotuje, a ja się uczę, to kto pracuje?

Daniel pracuje, głuptasy, gotowanie się z tym nie wyklucza. Pracuje w domu, jest ilustratorem. Ja, jako studentka, zarabiam głównie na zasadzie "tato, daj piniądza". To nie jest tak, że to jakiś sztywny podział, że ja hulam na uczelni, a on stoi przy garach. Robi to ten, kto akurat ma czas, nie musimy sobie wyznaczać zadań. A podział obowiązków nie wynika w żaden sposób z tego, kto ma jakie genitalia - bigosu nie trzeba mieszać cycami, a żarówki nie wkręca się penisem.


9 komentarzy:

  1. Masz świetne podejście do życia. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano, prawda. zgodzę się z powyższym.

      Usuń
  2. Weszłam tu przypadkiem a już umieram ze śmiechu,masakra.
    Twoje podejście do życia naprawdę jest niesamowite! <3
    + ostatnie zdanie - leżę i się śmieje od 5 minut xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Cyce w bigosie... MUSIAŁAŚ? xD

    OdpowiedzUsuń
  4. A wiesz, że w "Zabójczych ryjówkach" role ryjówek obsadzono psami?? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że wpisałam ten tytuł tak o, na pałę? :P nie miałam pojęcia, że taki film istnieje, to chyba doskonałe potwierdzenie mojej tezy

      Usuń
  5. Tak sobie filozoficznie westchnę, że jest coś smutnego w tym, że coś, co uważam za zupełnie normalne i zdrowe podejście do życia, odbierane jest jako "niesamowite". Tak trzymać, obywatelko Szyszko!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Niesamowite" to jeszcze nic, często podawanym epitetem jest raczej "chore". I dlatego takie banały tu prawię, bo patrzę i się okazuje, że dla wielu ludzi to wcale banały nie są.

      Usuń
  6. "a żarówki nie wkręca się penisem."

    JAK TO NIE

    CAŁE ŻYCIE ROBIŁEM TO ŹLE :O

    OdpowiedzUsuń